- Home -
- Prywatność i bezpieczeństwo -
- Polakom znudził się internet. Mają już po prostu tego wszystkiego dosyć
Polakom znudził się internet. Mają już po prostu tego wszystkiego dosyć
Era bezkrytycznego zachwytu internetem definitywnie się skończyła. Z najnowszego badania „Internet Marzeń" wynika, że Polacy doceniają praktyczne funkcje sieci, ale mają już dość dezinformacji, botów i braku kontroli nad własnymi danymi. Czego oczekują od internetu w nadchodzącym roku?

Od techno-optymizmu do cyfrowego zmęczenia
Jeszcze nie tak dawno wierzyliśmy, że internet zdemokratyzuje dostęp do wiedzy i obali dyktatury. Era Web 2.0 i rosnąca popularność mediów społecznościowych na chwilę przywróciły entuzjazm. Jednak momenty przełomowe – ujawnienie globalnej inwigilacji przez Edwarda Snowdena w 2013 roku i afera Cambridge Analytica w 2016 – definitywnie zakończyły erę naiwności.
Dziś zamiast o wspaniałych możliwościach częściej rozmawiamy o regulacjach, fake newsach, deepfake'ach, niezrozumiałych algorytmach i ochronie zdrowia psychicznego. Polacy weszli w fazę cyfrowego realizmu – a może nawet cyfrowego zmęczenia.
Co działa dobrze?
Z badania przeprowadzonego na zlecenie sieci World wyłania się obraz internetu jako sprawnego narzędzia codziennego użytku. Najlepiej oceniane są bankowość elektroniczna i kalendarze – aż 71% respondentów uważa, że działają dobrze lub bardzo dobrze. Niewiele gorzej wypada komunikacja z rodziną i przyjaciółmi (69%).
Zakupy online, media społecznościowe i rozrywka również otrzymują pozytywne oceny. To praktyczna strona internetu – ta, która oszczędza czas, ułatwia codzienne życie i pozwala szybko dotrzeć do potrzebnych informacji.
Gdzie jest problem?
Mimo doceniania praktyczności, większość Polaków wierzy, że sieć może działać lepiej. Główne obszary do poprawy to wiarygodność informacji (38% wskazań) oraz dostępność i inkluzywność usług (22%).
To właśnie niska wiarygodność treści i obawy o wykorzystanie danych osobowych stanowią największy problem. Jak komentuje Karol Chilimoniuk z projektu World: mamy do czynienia z obszarem bardzo ludzkich obaw o to, że technologie mogą zwrócić się przeciwko ludziom.
Liczby nie kłamią – tylko 28% badanych ocenia, że w dzisiejszym internecie dominują treści wartościowe. Natomiast 36% widzi przewagę treści mało wartościowych lub zupełnie bezwartościowych. To przygnębiający wynik dla sieci, która miała być źródłem wiedzy i informacji.
Trzy filary idealnego internetu
Respondenci jasno wskazali, co musiałoby się zmienić, by internet stał się miejscem niemal idealnym:
Pełna kontrola nad danymi osobowymi – Polacy chcą wiedzieć, kto i w jakim celu przetwarza ich dane. Kluczowa jest transparentność zasad, która buduje poczucie bezpieczeństwa. To postulat szczególnie istotny w kontekście rosnącej liczby oszustw internetowych i wyłudzeń danych, które stały się prawdziwą plagą ostatnich lat.
Treści oparte na faktach – Idealny internet to przestrzeń, w której dominują rzetelne, weryfikowane informacje. Respondenci wyrażają frustrację z powodu fałszywych treści i manipulacji. Oczekują od platform bardziej rygorystycznego filtrowania informacji, choć to rodzi pytania o granicę między moderacją a cenzurą.
Eliminacja botów i fałszywych kont – Aż 81% badanych uznaje za ważne, by boty i fałszywe konta przestały działać w internecie. Polacy chcą mieć pewność, że po drugiej stronie ekranu stoi prawdziwy człowiek, a nie algorytm udający użytkownika. Problem jest realny – ludzie stanowią już mniejszość w ruchu internetowym, a boty są wykorzystywane do szerzenia dezinformacji, manipulowania opiniami i oszustw.
Ostrożny optymizm na 2026 rok
Mimo surowej oceny obecnej sytuacji, Polacy patrzą w przyszłość nieco optymistyczniej. 39% zgadza się, że internet będzie bardziej otwarty, inkluzywny i bezpieczny. Pesymistów jest „tylko" 23%.
Co mogłoby zbudować większe zaufanie? Respondenci wskazują przede wszystkim na narzędzia do identyfikacji oszustów (47%), większą odpowiedzialność platform za bezpieczeństwo użytkowników (38%) i większą kontrolę nad danymi osobowymi (38%).
To pokazuje, że Polacy nie chcą rezygnować z internetu – chcą go naprawić. Oczekują, że platformy wezmą odpowiedzialność za to, co się na nich dzieje. To postulat, który coraz głośniej wybrzmiewa także na poziomie europejskim, gdzie trwają prace nad kolejnymi regulacjami dotyczącymi platform cyfrowych.
Dezinformacja – największe zagrożenie
Problem dezinformacji i fake newsów nabiera szczególnego znaczenia w dobie sztucznej inteligencji. Narzędzia AI potrafią generować fałszywe treści z niespotykaną dotąd skutecznością – i to treści niemal nieodróżnialne od prawdziwych.
Badanie pokazuje, że Polacy są świadomi tego zagrożenia. Oczekują skuteczniejszego ograniczania manipulacji i dezinformacji. Problem w tym, że to zadanie niezwykle trudne – granica między walką z fake newsami a cenzurą jest cienka, a sami internauci nie zawsze chcą, by ktoś decydował za nich, co jest prawdą.
Co dalej z naszą prywatnością?
Postulat pełnej kontroli nad danymi osobowymi brzmi pięknie, ale jego realizacja napotyka na fundamentalne bariery. Model biznesowy największych platform internetowych opiera się właśnie na gromadzeniu i monetyzowaniu danych użytkowników.
RODO dało Europejczykom pewne narzędzia ochrony, ale praktyka pokazuje, że wiele firm wciąż traktuje przepisy wybiórczo. Prawdziwa zmiana wymagałaby rewolucji w sposobie funkcjonowania całego ekosystemu internetowego – a na to platformy nie są gotowe.
Internet, jakiego chcemy
Badanie „Internet Marzeń" pokazuje ciekawy paradoks. Z jednej strony Polacy są rozczarowani jakością treści w sieci, boją się o swoje dane i mają dość botów. Z drugiej – wciąż wierzą, że internet może być lepszy, i nie zamierzają z niego rezygnować.
To dojrzałe podejście. Zamiast bezkrytycznego zachwytu lub równie bezkrytycznej krytyki mamy realistyczną ocenę z konkretnym postułatami zmian. Pytanie tylko, czy platformy i regulatorzy będą w stanie na te oczekiwania odpowiedzieć.
Jedno jest pewne – era naiwnego internetu definitywnie się skończyła. Polacy chcą sieci, która będzie służyć ludziom, a nie na nich zarabiać kosztem prywatności i prawdy.
zobacz więcej:

Minister Żurek nie pójdzie do sądu w sprawie pieszej, która śmiała wejść na pasy. Nie wiem czemu robi z tego akt heroizmu
27.02.2026 16:03, Jakub Kralka
27.02.2026 15:27, Marcin Szermański
27.02.2026 14:45, Rafał Chabasiński
27.02.2026 13:19, Marek Śmigielski

Zastrzegłeś PESEL w mObywatelu? Jeśli zechcesz wypłacić z banku więcej niż ta kwota, zablokują cię na 12 godzin
27.02.2026 12:09, Aleksandra Smusz
27.02.2026 11:32, Mateusz Krakowski
27.02.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska
27.02.2026 10:13, Mateusz Krakowski
27.02.2026 9:32, Piotr Janus
27.02.2026 8:51, Marcin Szermański
27.02.2026 8:17, Marek Śmigielski
27.02.2026 7:36, Rafał Chabasiński
27.02.2026 7:02, Marek Śmigielski
26.02.2026 16:03, Miłosz Magrzyk
26.02.2026 15:19, Marcin Szermański
26.02.2026 14:34, Jakub Bilski
26.02.2026 13:51, Marek Śmigielski
26.02.2026 13:13, Mateusz Krakowski
26.02.2026 12:27, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:40, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:01, Marek Śmigielski
26.02.2026 9:23, Jerzy Wilczek
26.02.2026 8:42, Rafał Chabasiński
26.02.2026 8:04, Rafał Chabasiński



























