1. Home -
  2. Gospodarka -
  3. Polska wyprzedziła Hiszpanię gospodarczo. Ale nie cieszyłbym się tak bardzo z tych wyników

Polska wyprzedziła Hiszpanię gospodarczo. Ale nie cieszyłbym się tak bardzo z tych wyników

Ostatnio media obiegła informacja o tym, że Polska wyprzedziła Hiszpanię w kwestii średniego dochodu na osobę. Jednak w tej sprawie obecnych jest wiele niedopowiedzeń – i to w świetle oficjalnych danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Warto naświetlić tę kwestię w bardziej przejrzysty sposób.

Polska wyprzedziła Hiszpanię pod względem PKB liczonego parytetem siły nabywczej

Międzynarodowy Fundusz Walutowy poinformował o tym w swoim oficjalnym komunikacie:

Średni roczny dochód w Polsce, skorygowany o siłę nabywczą (PPP), wyniósł w ubiegłym roku 58 560 dolarów, czyli nieco więcej niż średnia w Hiszpanii wynosząca 58 350 dolarów.

Hiszpania to kraj ważny dla Polaków także dlatego, że to tam często kupujemy nieruchomości za granicą – w 2024 r. Polacy nabyli ponad 4 200 mieszkań w Hiszpanii.

Oczywiście o całej kwestii wspomniał także na platformie X Donald Tusk:

Rozwiń

Tonując te nastroje, powiem jedno – Polska nadal znajduje się poniżej średniej unijnej pod względem dochodu na mieszkańca. Oczywiście trzeba docenić bardzo duży, skumulowany, kilkudziesięcioletni wzrost gospodarczy Polski, ale nie można popadać w samozachwyt.

Porównywanie gospodarki Polski i Hiszpanii to jak porównywanie ogórków do pomarańczy

Aby dogłębnie zastanowić się nad tym, jak nasza gospodarka i ekonomia Hiszpanii mają się do siebie, warto spojrzeć na strukturę obu systemów ekonomicznych. Zarobki w Polsce wciąż szorują po dnie na tle UE – mimo rekordowo długiego wzrostu PKB Polska nie dogania Europy Zachodniej pod względem wynagrodzeń.

W Hiszpanii mamy przede wszystkim do czynienia z bardzo dużym sektorem turystycznym, generującym gigantyczne w skali tego państwa dochody. Wpływy budżetowe, o których w Polsce możemy tylko pomarzyć, chociaż nasz kraj jest coraz częściej odwiedzany przez zagranicznych turystów.

Nie mówiąc o tym, że Hiszpania ma nadal silniejszą gospodarkę liczoną nominalnie i wyższy dochód nominalny na osobę. Wszystko to sprawia, że Polacy muszą ciężej pracować na swój dobrobyt i nie mają silnego lewara gospodarczego, który mógłby szybciej podnieść naszą ekonomię ponad pewien pułap, który – jak widać – nadal jest dla nas nie do przebicia.

O tym, że wzrost gospodarczy Polski jest oczywiście związany ze startowaniem z niższego pułapu ekonomicznego, nie muszę wspominać, bo to powszechnie znana wiedza.

Uwzględnianie wskaźnika PKB PPP to trochę oszukiwanie samego siebie

PKB liczony parytetem siły nabywczej ma zasadniczą wadę – przy niższych cenach siła nabywcza danego kraju rośnie. Ktoś powie: no dobrze, i co z tego? Właśnie to, że tego typu wskaźnik może nie oddawać właściwego obrazu gospodarki, gdy wiele usług jest u nas tańszych, co jednak nie oznacza stricte lepszego poziomu życia obywateli. Średnia krajowa to statystyczne kłamstwo – nie obejmuje zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, B2B ani małych firm.

Tak – Polska osiągnęła sukces gospodarczy i jest w diametralnie innym miejscu niż jeszcze 20 lat temu. To jednak nie oznacza, że nie ma w naszym kraju problemów, do których należą nadal niewystarczająco wysoka innowacyjność, niski poziom inwestycji prywatnych czy starzenie się społeczeństwa, które dopiero sprawi nam problemy – prognozy GUS mówią o spadku populacji do 30 milionów w 2060 r.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi