1. Home -
  2. Państwo -
  3. Ponad 200 tys. zł jednorazowej wypłaty na dziecko zamiast 800 plus. Nowy pomysł

Ponad 200 tys. zł jednorazowej wypłaty na dziecko zamiast 800 plus. Nowy pomysł

Wypłacane co miesiąc świadczenia w ramach programu 800 plus nie zatrzymały spadku liczby urodzeń. System wsparcia rodzin kosztuje budżet państwa kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie, ale z punktu widzenia demografii okazał się całkowicie nieskuteczny. Analitycy Klubu Jagiellońskiego proponują porzucenie dotychczasowej polityki socjalnej na rzecz radykalnej zmiany - jednorazowej wypłaty kwoty ponad 200 tys. zł po urodzeniu dziecka.

Nawet 200 tys. zł za urodzenie dziecka. Eksperci Klubu Jagiellońskiego z kontrowersyjną propozycją

Paweł Musiałek i Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego wskazują, że kwota 208 800 złotych to dokładna równowartość tego, co państwo i tak zobowiązuje się wypłacić na jedno dziecko w obecnym systemie. Zsumowanie comiesięcznych przelewów z programu 800 plus przez osiemnaście lat daje dokładnie 172 800 złotych.

Pozostałe 36 tys. zł to środki pochodzące z programu "Aktywny Rodzic", nazywanego potocznie "babciowym". Autorzy koncepcji postulują, by już od 2027 r. domyślnym rozwiązaniem była jednorazowa transakcja, realizowana w ciągu miesiąca od rejestracji noworodka. W perspektywie wieloletniej budżet państwa nie ponosi tu żadnych dodatkowych kosztów - zmienia się wyłącznie harmonogram obsługi tego zobowiązania.

Jednorazowa wypłata środków ma konkretne uzasadnienie gospodarcze. Obecny model, polegający na transferze 800 złotych miesięcznie, zasila głównie bieżącą konsumpcję i traci na wartości w wyniku inflacji. Przelanie na konto rodziny kapitału rzędu 200 tys. zł mogłoby z kolei - przynajmniej w teorii - rozwiązać problem mieszkaniowy wielu Polaków. Taka kwota pozwala na bezproblemowe pokrycie wkładu własnego przy kredycie hipotecznym na zakup nieruchomości lub sfinansowanie generalnego remontu i zakup większego samochodu.

Co ważne, projekt zakłada dobrowolność – to obywatele decydowaliby, czy wolą pobrać kapitał z góry, czy pozostać przy dotychczasowych, miesięcznych ratach.

Plan ten ma jednak pewne mankamenty. Skierowanie tak potężnej fali gotówki bezpośrednio na rynek nieruchomości niesie ryzyko natychmiastowego wzrostu cen. Deweloperzy mogliby szybko wliczyć ten zastrzyk finansowy w cenę metra kwadratowego, co wymusiłoby na państwie wdrożenie dodatkowych regulacji blokujących spekulację.

Miliardy zamrożone w trzynastych emeryturach

Głównym wyzwaniem byłoby zatem zabezpieczenie gotówki na wypłaty z góry. Z wyliczeń Klubu Jagiellońskiego wynika, że obsługa programu dla wszystkich dzieci urodzonych w minionym roku obciążyłaby budżet kwotą 49,5 miliarda złotych. Dla porównania, w zeszłym roku na powszechne 800 plus państwo wydało 62,8 mld zł, a koszty "babciowego" zamknęły się w 6,2 mld zł.

Skąd wziąć środki na start nowego systemu? Analitycy wskazują na konieczność zmiany polityki senioralnej i postulują całkowitą rezygnację z trzynastych oraz czternastych emerytur. Tylko w tym roku te dwa dodatki będą kosztować podatników 33 mld zł. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa koszty "trzynastek" i "czternastek" będą lawinowo rosnąć, podczas gdy wydatki na programy prorodzinne naturalnie spadają z powodu niższej liczby urodzeń.

Nie da się jednak ukryć, że taki scenariusz spotkałby się z oporem sporej części społeczeństwa - mało więc prawdopodobne, by rządzący zdecydowali się na jego realizację. Konieczne byłoby zatem znalezienie innego źródła środków - co na ten moment wydaje się trudne w realizacji.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi