1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Pamiętacie primaaprilisowy żart o upadłości mBanku? Jego autor właśnie za niego przeprasza

Pamiętacie primaaprilisowy żart o upadłości mBanku? Jego autor właśnie za niego przeprasza

Pierwszego kwietnia pojawiła się informacja, jakoby mBank ogłosił upadłość. Informacja nieprawdziwa i ogłoszona przez osobę, występującą na Facebooku pod pseudonimem - nomen omen - "pozwałemBank".

Paweł Mering06.08.2020 9:02
Codzienne

Fanpage pozwałemBank przeprasza mBank

Dosyć popularny fanpage "pozwałemBank" na jakiś czas niejako zamienił się w "przepraszamBank". Autor zamieścił na zdjęciu w tle przeprosiny, w których wskazał

Rzekoma upadłość mBanku była żartem primaaprilisowym i to tym z gatunku mniej rozsądnych. Był w zasadzie na tyle kontrowersyjny, że wywołał natychmiastową reakcję banku. I ta - jak widać - nie skończyła się na zdementowaniu informacji na Twitterze, ale najpewniej poskutkowała dodatkowo wystąpieniem na drogę sądową. I trudno się w zasadzie temu dziwić, bo sprawa była i jest jak najbardziej poważna.

mBank nie składa wniosku o upadłość

Chodzi o wpis z 1 kwietnia 2020 r., który zamieszczony był na rzeczonym fanpage'u, o treści:

Do sprawy odniósł się wówczas błyskawicznie sam mBank, wskazując, że:

Publikacja przeprosin, prawdopodobnie wyegzekwowanych sądownie, nie powinna zatem dziwić.

pozwałemBank przeprasza mBank. Gdzie jest granica żartu?

Jak wspominałem we wpisie z 1 kwietnia, granica żartu nawet jak w generalnym ujęciu wydaje się nieostra, to zawsze zostanie przez kogoś określona. Tak stało się i w tym wypadku, a autor "żartu" musi teraz za swoje zachowanie przepraszać.

Przypominam, że w kwietniu koronawirusa faktycznie się mocno baliśmy, podobnie jak o zatrudnienie czy swoje dochody. Fałszywa informacja o upadłości dużego banku z pewnością wywołała pewien chaos czy stres, który porównać można nawet - jak kilka miesięcy temu wskazywałem - do alarmu bombowego.

Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że "prima aprilis" to nie jest magiczne zaklęcie, które wyłącza bezprawność jakiegoś działania. Żart ma swoją granicę, a zwyczaj jedynie w bardzo ograniczonym zakresie może pozwolić na uniknięcie odpowiedzialności prawnej, czy to ze sfery prawa karnego, czy cywilnego.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi