Rewolucja, o której mało kto wie
Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują przepisy, które całkowicie zmieniają sposób liczenia stażu pracy. Umowy zlecenia, działalność gospodarcza (B2B), a nawet praca za granicą – wszystko to teraz wlicza się do stażu, od którego zależy wymiar urlopu wypoczynkowego.
W praktyce oznacza to, że około 1,9 miliona Polaków może zyskać prawo do 26 dni urlopu zamiast 20. To 6 dodatkowych dni wolnego rocznie – i to nie jest żadna łaska, tylko twoje prawo wynikające z przepracowanych lat.
Ministerstwo Rodziny nazwało dotychczasowy stan „krzywdzącym absurdem". Trudno się z tym nie zgodzić – do tej pory umowa zlecenia nie liczyła się do stażu pracy, mimo że człowiek wykonywał dokładnie taką samą pracę jak etatowiec obok.
Co dokładnie wlicza się do stażu?
Nowe przepisy są naprawdę szerokie. Do stażu pracy zalicza się teraz okresy pracy na umowie zlecenia i umowie agencyjnej, prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej, współpracę z osobą prowadzącą działalność (np. jako małżonek pomagający w firmie), pracę za granicą, a nawet członkostwo w spółdzielniach rolniczych.
Co ważne – przepisy działają wstecz. Możesz udokumentować całą swoją historię zawodową, nawet sprzed wielu lat.
Jest jeden warunek: w większości przypadków za te okresy musiały być opłacane składki na ubezpieczenia społeczne. Ale uwaga – nawet jeśli korzystałeś z ulgi na start (gdy płaciłeś tylko składkę zdrowotną), ten okres też się liczy.
Konkretny przykład: ile możesz zyskać?
Wyobraź sobie taką sytuację: pracowałeś 5 lat na umowie zlecenia w trakcie i po studiach, potem przez 3 lata prowadziłeś własną działalność, a teraz masz etat od 2 lat.
Według starych przepisów twój staż pracy wynosił tylko 2 lata (plus ewentualnie 8 lat za studia). Miałeś prawo do 20 dni urlopu.
Według nowych przepisów twój staż to 10 lat pracy plus 8 lat za studia. Przekraczasz próg 10 lat – a to oznacza, że przysługuje ci 26 dni urlopu rocznie.
Różnica? 6 dni więcej wolnego każdego roku. Przez 10 lat pracy to dodatkowe 60 dni – czyli ponad 2 miesiące płatnego wypoczynku.
O tym, jak zlecenia i B2B będą się teraz wliczać do stażu pracy, pisaliśmy już wcześniej – teraz te przepisy oficjalnie obowiązują.
Co musisz zrobić, żeby skorzystać?
Tu jest haczyk: pracodawca nie zaktualizuje twojego stażu automatycznie. Musisz sam dostarczyć dokumenty. Masz na to 24 miesiące od wejścia przepisów w życie.
Krok po kroku wygląda to tak: najpierw logujesz się na PUE ZUS (lub nowy eZUS) i pobierasz zaświadczenie o okresach podlegania ubezpieczeniom społecznym. Potem składasz to zaświadczenie u pracodawcy, a on ma obowiązek przeliczyć twój staż i zaktualizować wymiar urlopu.
Jeśli pracujesz w budżetówce – zmiany obowiązują już od 1 stycznia 2026. Jeśli w sektorze prywatnym – pracodawca ma obowiązek uwzględniać nowe zaświadczenia od 1 maja 2026.
Nie tylko urlop – co jeszcze zyskujesz?
Dłuższy staż pracy to nie tylko więcej dni wolnego. Przekłada się też na dłuższy okres wypowiedzenia – przy stażu powyżej 3 lat u danego pracodawcy przysługuje ci 3-miesięczne wypowiedzenie zamiast 1-miesięcznego. Do tego dochodzi wyższa odprawa w razie zwolnień grupowych, bo jej wysokość zależy właśnie od stażu. W budżetówce zyskujesz dodatkowo na dodatkach stażowych (mogą wynosić nawet 20% wynagrodzenia) i nagrodach jubileuszowych.
Dla osób pracujących w budżetówce zmiana może oznaczać setki złotych więcej miesięcznie. Warto sprawdzić, jak staż pracy wpływa na poszczególne uprawnienia pracownicze.
Czego przepisy NIE zmieniają?
Ważna uwaga: nowe przepisy dotyczą tylko uprawnień pracowniczych wynikających z Kodeksu pracy. Dodatkowe lata stażu nie wpłyną na wysokość przyszłej emerytury, nie zwiększą stażu ubezpieczeniowego ani prawa do emerytury minimalnej. To nadal dwa różne systemy – jeden dotyczy uprawnień w pracy, drugi zabezpieczenia społecznego.
Pułapka: podwójne zatrudnienie
Jeśli pracowałeś jednocześnie na etacie i na zleceniu (np. dorabiałeś wieczorami), nie licz na podwójne zaliczenie tego okresu. Do stażu wlicza się tylko jeden z tych okresów – ten korzystniejszy dla ciebie.
Podobnie jeśli jednocześnie prowadziłeś działalność i pracowałeś na zleceniu. Ustawodawca zabezpieczył się przed „nabijaniem" stażu.
Dlaczego warto działać teraz?
Masz 24 miesiące na udokumentowanie stażu. To wydaje się dużo, ale pamiętaj – im szybciej złożysz dokumenty, tym szybciej zaczniesz korzystać z dłuższego urlopu.
Jeśli np. złożysz zaświadczenie z ZUS w lutym 2026, twój pracodawca przeliczy staż i od razu zaktualizuje wymiar urlopu na ten rok. Jeśli zwlekasz – tracisz dni wolne, które ci się należą.
Warto też już teraz sprawdzić swoją historię ubezpieczeń w ZUS. Upewnij się, że wszystkie okresy są prawidłowo zarejestrowane. Jeśli czegoś brakuje, lepiej to wyjaśnić zawczasu.
Więcej o nadchodzących zmianach w prawie pracy, które dadzą niektórym dłuższe urlopy, znajdziesz w naszym wcześniejszym artykule.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj