- Home -
- Praca -
- "Firmę prowadzą dwa buraki". Anonimowy komentarz był za mocny, pracownik został skazany
"Firmę prowadzą dwa buraki". Anonimowy komentarz był za mocny, pracownik został skazany
Czy pracownik w internecie może skrytykować własną firmę? Pewien mężczyzna z Kościana spróbował i skończyło się to dla niego bardzo źle, mimo że wysłany przez niego komentarz był anonimowy. Dlaczego?

Powszechnie wiadomo, że tytani intelektu publikujący paszkwile w internecie pod swoim nazwiskiem prędzej czy później dopraszają się kłopotów. Tym razem jednak mamy do czynienia ze sprawą, w której pracownik pewnej firmy podpisał się ksywką "Cywil", po czym w niewybrednych słowach skrytykował warunki panujące w jego firmie. Gagatka namierzono, a Sąd Rejonowy w Kościanie zasądził karę grzywny. I skończyło się rumakowanie.
Pracownik w internecie
Na stronie koscian.net opublikowano pełen komentarz, za który "Cywil" oberwał surową karą. Jest tam wszystkiego po trochę: bo wołają z urlopów, bo sami jeżdżą do Dubaju, bo pracownicy nie mają dobrego sprzętu. Nie wiemy, czy to prawda, natomiast sama treść przypomina nieco standardowe uwagi, jakie pracownicy zwykle mają do swoich pracodawców - "oni mają za dużo, my za mało". Warto zauważyć, że "Cywil" nazywa też swoich pracodawców "burakami". No i stało się - któremuś z opisywanych się to nie spodobało, sprawa trafiła do sądu, a internauta został znaleziony i ukarany. A przecież wydawałoby się, że w sieci każdy jest anonimowy...
Kiedy można skrytykować swoją firmę? Wtedy, kiedy nie narusza się dobra zakładu pracy, utrzymuje w tajemnicy informacje na temat działania firmy, przestrzega zasad współżycia społecznego i nie naraża pracodawcy na szkodę. Ale właśnie to ostatnie zrobił "Cywil" - "buraki" nie są wszak łagodnym określeniem bliźniego swego. Co więcej, sam komentarz sugeruje, jakoby zarządzający firmą byli jakimiś krwiożerczymi potworami, którym zależy wyłącznie na wzbogaceniu się kosztem biednego pracownika. Nic dziwnego, że dostali szału... i w dodatku, zdaniem sądu, mieli oni rację.
Dobry wizerunek firmy
Pracowników zazwyczaj - już w treści samej umowy - zobowiązuje się do tego, by dbali o dobre imię firmy, przestrzegali tajemnicy pracowniczej i tym podobne zapisy. To oznacza, że krytykowanie swojego pracodawcy (lub miejsca pracy) w internecie może skończyć się w najlepszym razie wypowiedzeniem umowy, w najgorszym - grzywną za znieważenie. Coraz częściej można natknąć się też na przypadki, w których dane osoby wypowiadają się na jakieś tematy polityczne lub społeczne w sposób urągający podstawom współżycia społecznego, a usłużni internauci robią screena i wysyłają do pracodawcy tej osoby.
Czasami takie opinie mogą również zaważyć na potencjalnej karierze - wystarczy, że rekrutujący zajrzy na profil przyszłego pracownika, a tu zdjęcia z urodzin Adolfa Hitlera. Albo komentarze z kategorii "ludzie to śmiecie, niech zdychają". I cześć pracy.
zobacz więcej:
25.03.2026 19:04, Mariusz Lewandowski
25.03.2026 18:08, Marcin Szermański

Wierny klient banku od 10 lat? Nic ci za to nie dadzą. Ale jest jedna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę
25.03.2026 17:22, Rafał Chabasiński
25.03.2026 15:04, Rafał Chabasiński

Polska jest bastionem konserwatyzmu, ale nie w przypadku imion. Mamy tu cały panteon bogów greckich i nie tylko
25.03.2026 14:22, Marcin Szermański

Polacy masowo przestali odbierać telefony. Państwo ma technologię, żeby to zmienić, ale jej nie używa
25.03.2026 13:19, Rafał Chabasiński
25.03.2026 12:13, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 11:32, Aleksandra Smusz
25.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 10:04, Mariusz Lewandowski

Twoja ulubiona influencerka nie istnieje. Tak marki oszukują Polaków za pomocą sztucznej inteligencji
25.03.2026 9:45, Piotr Janus
25.03.2026 8:47, Piotr Janus
25.03.2026 8:30, Rafał Chabasiński
25.03.2026 8:00, Aleksandra Smusz
25.03.2026 7:44, Rafał Chabasiński

Sprzedajesz na Allegro bez firmy? Ten program zwiększa sprzedaż, ale mało kto wie, że może z niego korzystać
25.03.2026 7:11, Aleksandra Smusz

Trzy dni i do domu – tak szpital potraktował ciężko chorą kobietę, która nie mogła samodzielnie wstać
25.03.2026 6:34, Joanna Świba
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk






















