- Home -
- prawo-karne -
- Przedszkolanka z Gryfina zachęcała dzieci do zabawy w... Fight Club
Przedszkolanka z Gryfina zachęcała dzieci do zabawy w... Fight Club
Co jakiś czas Rzecznik Praw Dziecka bije na alarm: naszych pociech nie wolno, pod żadnym pozorem, bić! Nieważne, że po raz kolejny wdepczą plastelinę w nowy dywan czy nasmarują kota fioletem gencjanowym. Nieważne, że przyniosą do szkoły cukier i będą go sprzedawały jako amfetaminę. Ręce przy sobie - każdy ma prawo do własnego ciała.

Tymczasem w miejscach, w których - jak się wydaje - opiekunowie powinni być niczym żona Cezara, w dalszym ciągu dochodzi do rażących nadużyć. Tak było w przypadku Iwony A., przedszkolanki z zachodniopomorskiego Gryfina. Kobieta ta kazała jednym dzieciom bić drugie, chłopca i dziewczynkę. Na szczęście, im samym nic się nie stało, ale dla tej pani skończyło się to koniecznością zapłacenia dwóch tysięcy złotych.
Sąd Rejonowy w Gryfinie uznał przedszkolankę winną naruszenia nietykalności cielesnej podopiecznych. Skazana została na karę grzywny, wyrok (prawomocny) zostanie również opublikowany w prasie. Chociaż kobieta odwoływała się do sądu wyższej instancji, ten nie uwzględnił jej apelacji.
Przedszkolanka zleca bicie? A kogo tu bić?
Iwona A. dopuściła się jednak czegoś znacznie gorszego, niż tylko naruszenie cielesności swoich wychowanków. Dała ona zachętę do tego, by jedne dzieci znęcały się nad drugimi, niszcząc ich wzajemne zaufanie do siebie. Przyzwoliła na to, by to koledzy stali się oprawcami. Stworzyła swój własny rodzaj Trzeciej Fali, tyle tylko, że jej działania nie miały charakteru badawczego. Zrobiła, co zrobiła, z pełną świadomością i premedytacją.
W Polsce Iwon A. jest o wiele więcej. Co jakiś czas przed oblicze sądu trafia wychowawca, pedagog czy nauczyciel, który w jakiś sposób naruszył cielesność dziecka. Dzieje się tak dlatego, iż w społeczeństwie w dalszym ciągu pokutuje przekonanie, że klaps to nie bicie, zaś uderzenie dziecka pełni fantastyczną rolę wychowawczą. Co więcej, ile sytuacji nigdy nie trafiło do sądu, bo albo uderzony się nie przyznał, albo jego rodzice zachwycili się średniowiecznymi metodami karania.
Tymczasem my, dorośli ludzie, powinniśmy być nieco bardziej świadomi tego, czego uczy bicie. A ono, głosem Jerzego Radziwiłłowicza, uczy - ale tylko złych rzeczy...
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 6:39, Mateusz Krakowski


























