Przeterminowane faktury. Przedsiębiorcy czekają na płatności już średnio 4 miesiące, więc – logiczne – państwo nic z tym nie robi

Firma dołącz do dyskusji (43) 27.06.2018
Przeterminowane faktury. Przedsiębiorcy czekają na płatności już średnio 4 miesiące, więc – logiczne – państwo nic z tym nie robi

Marek Krześnicki

Co 14 złotówka, jaką polskie firmy wydają na koszty swojej działalności, jest przeznaczona na obsługą przeterminowanych faktur. Na każde 1000 zł figurujące na fakturze, do przedsiębiorców nie trafia aż 227 złotych. Przeterminowane faktury wciąż, jak rak, trawią polską gospodarkę.

Jeśli co czwarta złotówka nie trafia w terminie do przedsiębiorcy, to coś jest nie tak. I faktycznie tak jest. Jak wynika z badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, realizowanego przez Krajowy Rejestr Długów oraz Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, przeterminowane faktury kosztują przedsiębiorców coraz więcej. Mimo rozwoju gospodarczego, rzetelność płatnicza polskich firm jest coraz gorsza:

W I kwartale 2018 r. Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP), obrazujący poziom zatorów płatniczych w polskich firmach, spadł do poziomu 89,9 punktu. Jest to najniższa wartość od połowy 2015 r., kiedy wskaźnik ten wynosił 89,1 punktu. A im niższa jego wartość, tym mniej terminowo firmy opłacają faktury. Na INP składa się kilka elementów, m.in. odsetek niespłaconych w terminie należności, koszty ponoszone przez przedsiębiorców w związku z opóźnieniami w płatnościach oraz przeciętny okres oczekiwania na zapłatę. W ciągu 9 lat badania prowadzonego przez KRD i KPF najwyższą wartość INP osiągnął w IV kwartale 2017 r., kiedy wynosił 92,1 punktu.

Najgorzej mają firmy z branży budowlanej . Co ciekawe – firmy duże szybciej otrzymują zapłatę („już” po 2 miesiącach i 6 dniach) niż przedsiębiorstwa małe i mikroprzedsiębiorstwa – tutaj przeciętny termin płatności wynosi około 4 miesięcy.

Przeterminowane faktury – gospodarka siada, ale zmian na horyzoncie nie widać

W konsekwencji problemów z płatnościami już ponad 55% przedsiębiorców ma trudności z regulowaniem własnych zobowiązań. Powstające w ten sposób zatory płatnicze są barierą nie tylko dla rozwoju gospodarczego, ale i prowadzą do redukcji zatrudnienia. Jak wyjaśnia Mirosław Sędlak, zarządzający programem Rzetelna Firma:

Choć wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale tego roku wyniósł 5 procent i zbudował bardzo korzystne warunki dla rozwoju przedsiębiorstw, to wyniki badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” sygnalizują, że w najbliższych kwartałach można spodziewać się wyhamowania rozpędzonej machiny, jaką jest obecnie nasza gospodarka. Bardzo wzrośnie wówczas rola terminowych rozliczeń między firmami. Dla wielu z nich przeciągający się brak płatności za sprzedane towary czy usługi może oznaczać poważne problemy finansowe.

Niestety, rząd – być może rozleniwiony wysokim tempem wzrostu gospodarczego – nie robi nic, aby to zmienić. O ile pojawiają się zmiany mające np. poprawić ściągalność podatku VAT (jak split payment), o tyle brak sensownych pomysłów pozwalających np. na szybkie uzyskanie tytułu wykonawczego, takiego jak nakaz zapłaty, i skierowanie sprawy do komornika sądowego. Ba, niebawem uprawnienia komorników sądowych zostaną w praktyce zmniejszone przez nowe ustawy komornicze, co jeszcze bardziej wydłuży ściągalność przeterminowanych faktur.

Pojawiły się jednak projekty przywrócenia tzw. postępowania gospodarczego w sądach, jednak ta reforma procedury cywilnej nie dość, że się przeciąga, to w praktyce będzie trudno z jej dobrodziejstw skorzystać. To nie wróży wielkiej popularności starym-nowym rozwiązaniom.

Przedsiębiorcy jednak, w przeciwieństwie do rolników, nie wyjdą na ulice palić opon przed Sejmem, tylko zacisną zęby i będą po swojemu walczyć o utrzymanie swoich biznesów.

43 odpowiedzi na “Przeterminowane faktury. Przedsiębiorcy czekają na płatności już średnio 4 miesiące, więc – logiczne – państwo nic z tym nie robi”

  1. Jak nie widać zmian?

    Od stycznia wchodzi uchwalona w życie ustawa o komornikach sądowych, która wg prognoz obniży skuteczność egzekucji z dzisiejszego zatrważającego 20% do jakichś 10%. To znaczy, że jak ktoś ma wyrok sądowy na 100 zł, to średnio dostanie z tego 10 zł.

    W uzgodnieniach jest projekt nowelizacji ustawy o kosztach sądowych, która podnosi wszystkie opłaty sądowe. Skoro Ministerstwo nie jest w stanie wymyślić nic jak usprawnić sprawy sądowe i egzekucję, to wprowadzi wyższe opłaty, żeby ludziom nie opłacało się w ogóle iść do sądu. Nie będzie widać zaległości w statystykach – problem solved.

    Tak więc zmiany widać, dużo zmian przed nami.

  2. przeterminowane faktury? no kiedyś to był u mnie duży problem, kontrahenci nie płacili, ale trochę też z mojej winy, bo ich nie sprawdzałem. teraz to się zmieniło, chociaż sprawdzenie czy dana firma ma certyfikat rzetelnej firmy. i dzięki temu wiem, że nie ma zadłużenia i właśnie o to chodzi.

    • A ten certyfikat to wystawiają twoi koledzy, prawda?

      Masz siebie za takiego mądrego czy ludzi którzy to czytają za takich idiotów?

    • Dlaczego agencje marketingowe zatrudniaja takich inteligentnych inaczej, ktorzy pisza w takim specyficznym jezyku, ze nie sposob nie odroznic tego od normalnych postow? Przeciez to antyreklama dla tych co wystawiaja ten „certyfikat”.

  3. Wystarczy jeden trick na który liczę wraz ze splitem. Wystawiam fv firmie X a ona nie płaci fv. jesli US nie dostanie swojej doli dobiera się do D fimie X. A nie ma możliwosci opłacić tylko VAT a trzeba całość. Moja fv przeciez trafia do US a skoro US nie dostaje z tego doli to walczy jak lew. Zatory znikają. Proste.

    • Us dostanie Swoja dole bo musisz ja zaplacic Ty , tak jest i teraz . W dupie maja czy kontrahent Ci zaplacil. Ty musisz zapłacić

    • Niestety nie ma tak dobrze. Ty musisz zapłacić VAT, możesz to zrobić z konta VAT, ale jak nic ci na to konto nie wpłynęło to musisz to zrobić z normalnego. Te konto działa w drugą stronę. TY nie możesz z niego wypłacić.

      • Nie moge zapłacić bo nie ma wpływu co jasno udowadnia zero na koncie. Nie mam możliwości wypłacić, więc nie przehulałem. Sprawa jest czysta. Wystarczy więc mały myk w przepisach aby zakończyć z zatorami co trzeba uświadomic politykom.

        • Ale co, oczekujesz że fiskus ot tak sobie zrezygnuje z pewnego przychodu od uczciwego przedsiębiorcy (ciebie), a w zamian będzie się uganiał za nieuczicwymi przedsiębiorcami, z czego odzyska statystycznie jakieś 10%?

          Poważnie?

    • Kontrahent decyduje jak zapłaci. Tzn. czy zapłaci w split payment, czy tradycyjnie. A zapłacić musisz Ty. Ale spoko, po 150 (nie jestem pewien, może i 180) dniach bez zapłaty odzyskasz ten VAT ;)

  4. No to split payment na pewno nam pomoże w uzdrowieniu tego stanu :(
    Dorżnie niejedną małą firmę…!!!
    Wystawisz na 10 000 brutto fvat. Wystarczy, że połowa nie wpłynie Ci w terminie… A po miesiącu, dwu lub jeszcze lepiej.
    Natomiast Ty jesteś 5 000 na minusie i jeszcze musisz dorzucić prawie 2000 (jeśli połowa Ci zaplaci, to tylko 1000) do konta VAT coby Państwu na rozdawnictwo zapłacić..
    Zajebisty pomysł.

  5. O odpowiedziach dłużników na wezwania do zapłaty można napisać kilka grubych książek. O odsetkach albo ryczałcie nawet nie ma co mówić.

    • Zazwyczaj najłatwiej jest powierzyć komuś ściągnie tych należności i poświęcić kilka procent prowizji

  6. Ta co 14 złotówka to ok 7%. Rozumiem że to obsługa kredytowa i faktoringowa? Średnia by się zgadzała biorąc pod uwagę oprocentowanie faktoringu na poziomie 4-5% i kredytów skolei w drugą stronę. Ale która usługa jest teraz bardziej popularna?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *