1. Home -
  2. Edukacja -
  3. Będzie 11 nowych zawodów. MEN uważa, że jest na nie zapotrzebowanie

Będzie 11 nowych zawodów. MEN uważa, że jest na nie zapotrzebowanie

Od 1 września 2026 r. w polskich szkołach branżowych i technikach pojawi się 11 zupełnie nowych zawodów. Ministerstwo Edukacji Narodowej zdecydowało się na odświeżenie oferty edukacyjnej, odpowiadając na zapotrzebowanie rynku pracy. Decyzję poprzedziły prognozy uwzględniające wielkie projekty infrastrukturalne, automatyzację przemysłu i starzenie się społeczeństwa.

11 nowych zawodów. Przybędzie kierunków w szkołach branżowych

Lista nowych profesji powstała dzięki żmudnemu zbieraniu danych z różnych źródeł. Zespół badawczy pod kierownictwem prof. Roberta Patera z Instytutu Badań Edukacyjnych nie posłużył się bowiem wyłącznie oficjalnymi (i przy okazji rzadko aktualizowanymi) statystykami GUS.

Eksperci przejrzeli ogromne zbiory danych z internetowych portali rekrutacyjnych i urzędów pracy, analizując tysiące ogłoszeń. Chcieli dzięki temu przewidzieć, na kogo polska gospodarka będzie zgłaszała zapotrzebowanie za 3 do 5 lat, czyli w momencie, gdy dzisiejsi absolwenci szkół podstawowych wejdą na rynek pracy. MEN co roku publikuje prognozę zapotrzebowania na zawody szkolnictwa branżowego.

Ważnym elementem tych wyliczeń są planowane wielkie inwestycje. Przykładem jest projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego, który już teraz generuje przewidywany popyt na wykwalifikowanych specjalistów z branży kolejnictwa i budownictwa infrastrukturalnego. Analitycy podkreślają, że nie skupiają się na samej liczbie przyszłych wakatów, ale na wadze danego zawodu dla gospodarki. Na rynku zawsze będzie więcej ofert dla kasjerów niż dla automatyków, ale to brak tych drugich zablokuje rozwój innowacyjnych fabryk.

Na co zatem konkretnie stawia resort edukacji? Z analiz wynika jednoznacznie, że rozwój sztucznej inteligencji i automatyzacji wymusza zmianę profilu kształcenia. W szkolnictwie branżowym oznacza to ogromne zapotrzebowanie na techników zajmujących się sterowaniem, obsługą i serwisowaniem inteligentnych urządzeń. Stąd też decyzja o wprowadzeniu do klasyfikacji zawodów związanych z mechaniką precyzyjną i optoelektroniką.

Kolejnym potężnym filarem przyszłego rynku pracy jest budownictwo. Gospodarka będzie potrzebować armii wykwalifikowanych dekarzy, cieśli i operatorów specjalistycznego sprzętu, by utrzymać tempo inwestycji mieszkaniowych i infrastrukturalnych. Fachowcy techniczni zarabiają coraz lepiej, a braki kadrowe rosną z roku na rok. Wyraźny sygnał ostrzegawczy płynie też z sektora IT – rosnąca liczba ataków hakerskich sprawiła, że na listę nowych kierunków nauczania wpisano technika cyberbezpieczeństwa.

Jednocześnie eksperci przypominają o wpływie demografii. Gwałtowne starzenie się społeczeństwa nieuchronnie wygeneruje potężny popyt na usługi związane z opieką społeczną i medyczną, co szkoły branżowe będą musiały uwzględnić w swoich naborach.

Branża ogrodnicza i renesans rzemiosła

Ciekawie wygląda sytuacja tradycyjnych zawodów. Wprawdzie popyt na masowe usługi introligatorskie czy kaletnicze spadł do minimum z powodu mechanizacji produkcji, ale prof. Pater ostrzega przed całkowitym skreślaniem rzemiosła. Przewiduje on powrót mody na wysokiej jakości, rękodzielnicze wyroby, co może w przyszłości dać tym profesjom drugie życie. Szkoły branżowe wybiera już ponad połowa uczniów – i ta tendencja się utrzymuje.

Tymczasem w najbliższym pakiecie zmian od września 2026 r., obok teleinformatyki i mechaniki precyzyjnej, silnie reprezentowana będzie branża ogrodnicza. Szkoły zyskają możliwość kształcenia w takich specjalnościach jak agroogrodnik, technik architektury krajobrazu i arborystyki czy asystent florystyczny. To odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na profesjonalne zarządzanie zielenią miejską i prywatnymi inwestycjami krajobrazowymi.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi