1. Home -
  2. Finanse -
  3. Zdziwisz się, jaki może być powód odmowy udzielenia ci kredytu

Zdziwisz się, jaki może być powód odmowy udzielenia ci kredytu

Jazda na gapę wciąż przez wielu traktowana jest jako drobne wykroczenie, a niezapłacony mandat jako problem, który z czasem sam zniknie. W praktyce jednak jest zupełnie inaczej - a gapowicz może sobie narobić poważnych problemów. I to również w banku.

Polacy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji jazdy na gapę

Jak wynika z najnowszych danych, w rejestrze KRD wpisanych jest już ponad 276 tysięcy osób, a średnie zadłużenie na jednego gapowicza wynosi 1362 zł. Mimo to wielu dłużników wciąż nie traktuje tego zobowiązania poważnie - i kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, z jakimi problemami może wiązać się niezapłacenie mandatu.

Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso opowiada, że

W rozmowach z dłużnikami często słyszymy usprawiedliwienia typu "miałem bilet miesięczny, ale nie przy sobie", "biletomat nie działał, to nie moja wina" czy "przecież to był tylko jeden przystanek"

Tymczasem jazda na gapę i niezapłacenie mandatu może mieć realne konsekwencje. Jak komentuje prezes KRD Adam Łącki, przewoźnicy, chcąc odzyskać swoje pieniądze, coraz częściej kierują sprawy do sądu, a następnie wpisują dłużników do KRD. Taki wpis może skutecznie zablokować możliwość wzięcia kredytu, pożyczki, uzyskania leasingu czy nawet podpisania umowy abonamentowej na telefon. W niektórych sytuacjach niezapłacony mandat może nawet uniemożliwić zaciągnięcie kredytu hipotecznego.

Najwięcej gapowiczów-dłużników jest w województwie łódzkim

Choć problem jazdy na gapę dotyczy całej Polski, w danych widać wyraźne różnice regionalne. Najwięcej dłużników-gapowiczów zamieszkuje województwo łódzkie - to 54,4 tys. osób z łącznym długiem przekraczającym 125 mln zł.

Na drugim miejscu pod względem wysokości zadłużenia znajduje się Wielkopolska (82,5 mln zł długu), a na trzecim Mazowsze (46,3 mln zł). Najmniejsze problemy z tego tytułu notują mieszkańcy województwa podkarpackiego, gdzie łączne zadłużenie wynosi 1,5 mln zł. Ta mapa pokazuje, że problem jest szczególnie dotkliwy w dużych aglomeracjach z rozbudowaną siecią komunikacji miejskiej.

Zadłużonych przybywa zwłaszcza wśród nieletnich

Szczególnie niepokojącym zjawiskiem jest gwałtowny wzrost liczby zadłużonych nieletnich. Obecnie w rejestrze KRD znajduje się już 2,4 tysiąca osób poniżej 18. roku życia; to ponad cztery razy więcej niż jeszcze dwa lata temu. Ich łączne zadłużenie przekroczyło 1,3 mln zł.

Co ciekawe, dane pokazują, że wyższą sumę zaległości zgromadziły dziewczęta - jest ich w rejestrze 1319, a ich łączny dług wynosi ponad 715 tys. zł. Chłopców jest 1120, z zadłużeniem na poziomie 570 tys. zł. Najwyższe łączne długi mają nieletni z Wielkopolski, gdzie 901 młodych osób jest winnych przewoźnikom ponad 531 tys. zł.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi