Wolny dzień po 11 listopada? Szef nie może wysłać na urlop przymusowy

Firma Praca Prawo dołącz do dyskusji (35) 24.10.2021
Wolny dzień po 11 listopada? Szef nie może wysłać na urlop przymusowy

Patryk Wieczyński

Dzień Niepodległości, który Polska obchodzi 11 listopada, w tym roku przypada w czwartek. Oznacza to, że nadarza się idealna okazja do wzięcia wolnego 12 listopada, a tym samym przedłużenia weekendu. Co jednak, gdy pracownicy nie chcą urlopu lub go nie mają? Czy pracodawca może ustanowić przymusowy urlop 12 listopada? 


W tym roku kalendarz ułożył się w taki sposób, że w listopadzie możliwy jest długi weekend. Jako że Święto Niepodległości przypada 11 listopada, to wystarczy wziąć dzień urlopu na 12 listopada i można cieszyć się aż czterodniowym weekendem. Brzmi to, jak plan idealny.

Wiele firm planuje tak zorganizować pracę, by umożliwić swoim pracownikom taki długi wypoczynek, wychodząc z założenia, że większość chętnie weźmie wolne. Jednak czy pracodawca może zmusić do urlopu, w takim momencie?

Przymusowy urlop 12 listopada nie jest zgodny z Kodeksem Pracy

Okazuje się, że nie można jednoznacznie ogłosić, że wszyscy pracownicy muszą wziąć urlop w dany dzień. Co do zasady bowiem urlop wypoczynkowy jest dla zatrudnionego i to on powinien decydować, kiedy będzie chciał go wykorzystać.

Czy to oznacza, że pracodawca nie ma żadnego pola do popisu? Oczywiście, że nie. Kodeks Pracy mówi, że urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów, ustalanym na początku roku. Nie każdy musi jednak taki posiadać, ponieważ dotyczy to firm, które nie muszą mieć zakładowych organizacji związkowych lub takich, gdzie organizacja zgodziła się na to, by takiego planu nie było.

Jeżeli takiego planu nie ma, a należy zakładać, że większość małych firm go nie posiada, to najistotniejszym przepisem staje się art. 163 §1(1)::

§ 1(1). Pracodawca nie ustala planu urlopów, jeżeli zakładowa organizacja związkowa wyraziła na to zgodę; dotyczy to także pracodawcy, u którego nie działa zakładowa organizacja związkowa. W takich przypadkach pracodawca ustala termin urlopu po porozumieniu z pracownikiem.

Wynika z niego jasno, że termin urlopu może wyznaczyć pracodawca, ale musi mieć to miejsce w porozumieniu z pracownikami. W takim przypadku nie pozostaje nic innego, jak wyjść z taką propozycją do osób, które zatrudniamy i liczyć, że te się zgodzą. Jednak nie można ich do tego zmuszać. Zwłaszcza że niektóre z nich w listopadzie mogą mieć już resztki dni urlopowych i wolą je zostawić na inne, bardziej niezbędne okazje. Jeżeli jednak się okaże, że wszyscy się zgadzają, to sprawa jest załatwiona.

Pracodawca może też ustanowić 12 listopada dniem wolnym i rozdać go w ramach bonusu swoim pracownikom

Gdyby jednak doszło do sytuacji, że część pracowników nie chce urlopu, to pracodawca ma dwa wyjścia. Jedno z nich to oczywiście otwarcie normalnie zakładu pracy i pozwolenie na to, by zatrudnieni normalnie pracowali lub wykonywali inne obowiązki, jakie do nich należą.

Czasem jednak może się okazać, że takie otwarcie zakładu to więcej zachodu i problemów, zwłaszcza gdy większość pracowników i tak chciałaby mieć dzień wolny, a do pracy przyjść chce tylko np. jedna osoba. Wtedy pracodawca może oczywiście zwolnić wszystkich z obowiązku przyjścia do pracy i dać im dzień wolnego, który nie obniży ich wymiaru urlopu. Wtedy wszyscy będą mieli usprawiedliwioną nieobecność w pracy, za który otrzymają wynagrodzenie.

Dla firmy jest to niekorzystne finansowo, ponieważ musi ona zapłacić pracownikom, w dodatku nie korzystają oni z przysługującego im wolnego w ramach urlopu, a sama firma jest zamknięta, więc nie zarabia. W zależności jednak od specyfiki firmy może się to czasem okazać bardziej skuteczne, a do tego podnoszące morale.

Pracodawca musi pamiętać, by traktować pracowników sprawiedliwie

Wystrzegać się natomiast należy sytuacji, gdy np. czterech z pięciu pracowników zgodzi się na wzięcie urlopu, a ten piąty nie i tylko jemu udzielimy takiego bonusu, że przyjść do pracy nie musi, a i tak otrzyma wynagrodzenie. Pracodawca mógłby bowiem wtedy spotkać się z oskarżeniami o nierówne traktowanie, bowiem jeden z zatrudnionych byłby lepiej traktowany. Należy więc wtedy albo wszystkim dać wolne na równych zasadach, albo postarać się by i ten pracownik zgodził się na urlop.

Problem jest jednak, jeżeli pracownik nie ma już dni urlopowych, bo wszystkie wykorzystał. Wtedy niestety nie ma możliwości, by wziął on go na zapas, z przyszłego roku, nawet jeżeli sam by się zgodził na takie rozwiązanie. Udzielenie zaś mu dodatkowego dnia urlopu jest co do zasady możliwe, ale należy tutaj znów pamiętać o zasadzie równego traktowania. Jeżeli jednemu pracownikowi dopiszemy taki dzień urlopu w gratisie, to przy podobnej sytuacji dotyczącej innego zatrudnionego, powinniśmy zachować się tak samo.