Co pisałem rok temu?
Przypomnijmy główne tezy tamtego tekstu. Twierdziłem, że Europa stoi u progu fundamentalnej zmiany podejścia do bezpieczeństwa. Myślę, że to jest już dla wszystkich oczywiste. Wskazywałem też, że niepewność związana z prezydenturą Trumpa zmusi kontynent do wzięcia spraw w swoje ręce. Przyznam uczciwie, że rzeczywistość przerosła moje najśmielsze oczekiwania, bo wariant realistyczny zakładał "musimy się skupić na Chinach, Europo czas się usamodzielnić", wariant skrajnie pesymistyczny zakładał "nie będziemy was bronić, jeśli Rosja zaatakuje". Nie sądziłem jednak, że po roku będziemy u progu wojny domowej w samym NATO.
Cytowałem też eksperta z Saxo Banku, Jacoba Falkencrone'a, który zwracał uwagę na konkretne spółki: Rheinmetall, Safran, Rolls-Royce, Airbus, Thales, BAE Systems, Leonardo i Dassault Aviation. Pisałem o Niemcach przestawiających fabryki Volkswagena na produkcję wojskową i o tym, że każdego dnia Europa przegłosowuje nowe środki na obronność. Choć wydawało się, że kreślę pewne strategiczne wizje na lata, wszystko przyspieszyło w takim tempie, że te 10 miesięcy później czuję się o dekadę starszy.

Francuski Thales ma za sobą rok stabilizacji. Czy właśnie przymierza się do kolejnego ataku? (5-letnia stopa zwrotu to około 268%)

Kto zainwestował rok temu w Rheinmetall, ten bardzo dobrze zarobił (5-letnia stopa zwrotu to około 2300%)
Liczby mówią same za siebie
Zacznijmy od twardych danych. W 2025 roku europejskie indeksy sektora lotniczo-obronnego wzrosły o około 70%, znacząco bijąc szeroki rynek. Dla porównania, globalnie sektor aerospace & defense zyskał "tylko" 45%. Europa była niekwestionowanym liderem.
Jak radziły sobie poszczególne spółki z poprzedniego artykułu? Leonardo (5-letnia stopa zwrotu ok. 854%)i Thales od stycznia ubiegłego roku niemal się podwoiły. BAE Systems zyskał około 50%. Rheinmetall, mimo że w marcu 2025 wydawał się już drogi przy 1360 euro, doszedł w szczytowym momencie do poziomu 1800-1900 euro, a obecnie oscyluje wokół 1900 euro za akcję.
Kto kupił w marcu 2025 – nawet po tej "kosmicznej" cenie 1360 euro – dziś patrzy na około 40% zysku w niespełna rok. Kto dobrze wyczuł trendy w lutym 2022, gdy akcje kosztowały 200 euro, ma dziś prawie 10-krotny zwrot z inwestycji.

Brytyjski BAE Systems ma za sobą dobry rok (5-letnia stopa zwrotu to około 260%)

Inwestorzy Safran w kwietniu zostali poddani prawdziwej próbie wiary. Opłaciło się obstawać przy swoim (5-letnia stopa zwrotu to około 183%)

Również i długoterminowi posiadacze akcji Rolls-Royce mają powody do zadowolenia (5-letnia stopa zwrotu to około 1200%)
Europa naprawdę się zbroi
Ale najważniejsze nie są same kursy akcji – bo te potrafią być irracjonalne. Ważniejsze jest to, że scenariusz strukturalnego wzrostu wydatków obronnych, który opisywałem jako nadzieję i spekulację, stał się rzeczywistością zapisaną w traktatach i budżetach.
W czerwcu 2025 roku NATO na szczycie w Hadze przyjęło nowy cel wydatków obronnych: 5% PKB do 2035 roku. Z tego 3,5% ma iść na podstawowe potrzeby obronne, a 1,5% na infrastrukturę bezpieczeństwa. To radykalny skok w porównaniu z poprzednim progiem 2%, który jeszcze niedawno wydawał się ambitny.
Unia Europejska uruchomiła program ReArm Europe/Readiness 2030 z pakietem finansowym sięgającym 800 miliardów euro. W maju 2025 roku przyjęto instrument SAFE (Security Action for Europe) – 150 miliardów euro pożyczek dla państw członkowskich na cele obronne. Europejski Bank Inwestycyjny zmienił politykę kredytową i zaczął finansować projekty zbrojeniowe.
Niemcy – o których pisałem z mieszanymi uczuciami – dokonały historycznej zmiany konstytucji, wyłączając wydatki obronne powyżej 1% PKB spod zasad hamulca zadłużenia. To otwiera drogę do dodatkowych 500 miliardów euro na zbrojenia w perspektywie następnej dekady. A przypomnę – jeszcze w 2022 roku wydawało się, że specjalny fundusz 100 miliardów euro to rewolucja.
Polska liderem, ale czy beneficjentem?
Polska konsekwentnie utrzymuje pozycję lidera wydatków obronnych w NATO pod względem udziału w PKB – przekraczamy już 4% i planujemy dojść do 4,7% w najbliższych latach. To imponujące zaangażowanie. Problem w tym, że – jak dyplomatycznie sugerował ekspert Saxo Banku w moim zeszłorocznym tekście – zachodni kapitał niespecjalnie interesuje się polskimi spółkami zbrojeniowymi.
Widzimy to zresztą w strukturze zamówień. Polska kupuje koreańskie czołgi i haubice, amerykańskie myśliwce, a europejski przemysł zbrojeniowy kwitnie głównie dzięki zamówieniom wewnętrznym dużych państw zachodnich. To temat na osobną analizę, ale warto mieć to z tyłu głowy, zanim ktoś rzuci się na polskie spółki z GPW w nadziei na powtórkę sukcesu Rheinmetallu.
Czy jest jeszcze miejsce na wzrosty?
To pytanie zadawałem rok temu i – jak się okazało – odpowiedź brzmiała: tak. Ale czy nadal brzmi tak samo? Nawet nie próbuję się bawić w proroka, zwłaszcza, że piszę te słowa w chwili, gdy Donald Trump właśnie w moim telewizorze czterokrotnie pomylił w Davos Grenlandię z Islandią.
Analitycy pozostają optymistyczni. Średnia cena docelowa dla Rheinmetallu według TipRanks to około 2179 euro, co oznacza kilkanaście procent upside'u od obecnych poziomów. 10 z 11 analityków wydaje rekomendację "kupuj", jeden – "trzymaj", żaden – "sprzedaj".
Argumenty za kontynuacją hossy są mocne: zamówienia są już zakontraktowane na lata, moce produkcyjne się rozbudowują, Europa świadomie buduje niezależność od amerykańskiego sprzętu, a napięcia geopolityczne nie słabną. Prognozy mówią o 6,8% rocznym wzroście europejskich budżetów obronnych aż do 2035 roku – to tempo szybsze niż w USA, Rosji czy Chinach.
Są też ryzyka. Wyceny europejskich spółek obronnych osiągnęły poziomy porównywalne z amerykańskimi gigantami technologicznymi – około 30-krotność prognozowanych zysków. To historycznie wysokie wskaźniki. W sierpniu 2025 roku, gdy pojawiły się pogłoski o możliwym zawieszeniu broni na Ukrainie, akcje Rheinmetallu, Leonardo i Renk spadły o 5-8% w jeden dzień. Każda perspektywa deeskalacji może wywołać podobne korekty.
Czego się nauczyłem?
Przede wszystkim tego, że makroekonomiczne trendy strukturalne są potężniejsze niż krótkoterminowe wahania i że warto im ufać, nawet gdy kursy wydają się już "za wysokie". W marcu 2025 roku bałem się, że przespałem okazję. Okazało się, że byłem w połowie drogi.
Po drugie – że eksperci czasami mają rację. Inspiracje Falkencrone'a sprawdziły się niemal w stu procentach. Nie oznacza to, że zawsze będą się sprawdzać, ale w tym przypadku analiza sektorowa połączona z trafną oceną trendów geopolitycznych dała świetne rezultaty.
Po trzecie – że Europa potrafi się zmobilizować, choć robi to wolniej niż byśmy chcieli. Program ReArm Europe, reforma niemieckiego hamulca zadłużenia, nowe cele NATO – to wszystko wydarzyło się w ciągu roku. Może nie tak szybko jak tweety Trumpa, ale wystarczająco szybko, by zmienić rynek.
Zainteresowani inwestowaniem w zbrojeniówkę?
Saxo Bank wyróżnia się jako atrakcyjna opcja dla polskich inwestorów zainteresowanych europejskim sektorem obronnym przede wszystkim dzięki bezpośredniemu dostępowi do szerokiego spektrum giełd europejskich. Platforma umożliwia handel akcjami spółek takich jak Rheinmetall, BAE Systems, Leonardo, Thales czy Saab bezpośrednio na ich macierzystych rynkach – giełdach we Frankfurcie, Londynie, Mediolanie, Paryżu czy Sztokholmie. To oznacza lepszą płynność, węższe spready i możliwość reagowania na wiadomości w czasie rzeczywistym podczas europejskich sesji giełdowych. Dla polskiego inwestora, który chce budować zdywersyfikowany portfel spółek zbrojeniowych z różnych krajów NATO i UE, dostęp do kilkunastu giełd w ramach jednego konta to istotne uproszczenie logistyczne i operacyjne.
Drugim argumentem jest profesjonalna infrastruktura i regulacyjne bezpieczeństwo. Saxo Bank jako duński bank inwestycyjny podlega nadzorowi duńskiego FSA i europejskim regulacjom, co daje polskiemu klientowi ochronę w ramach unijnych standardów ochrony inwestora. Platforma oferuje zaawansowane narzędzia analityczne, dostęp do raportów i rekomendacji oraz możliwość inwestowania nie tylko w pojedyncze akcje, ale także w ETF-y sektorowe skupione na europejskiej obronności (np. VanEck Defense UCITS ETF). Dla inwestora, który traktuje obecny wzrost wydatków obronnych w Europie jako długoterminowy trend geopolityczny, Saxo Bank zapewnia narzędzia pozwalające na świadome i zdywersyfikowane budowanie ekspozycji na ten sektor – od blue chipów po mniejsze spółki z łańcucha dostaw.
Tu założysz konto i zapoznasz się z systemem Saxo Banku.
Jeśli chodzi o Saxo Bank to jest jeszcze jedna ważna rzecz. Mają bardzo wygodną funkcję koszyków inwestycyjnych. Dajmy na przykład sztuczną inteligencję - wiemy, że to przyszłość, że ten sektor będzie rósł. Ale nie wiemy, na które spółki postawić. Wtedy zaglądamy w gotowy koszyk poświęcony sztucznej inteligencji, który wybrali eksperci zajmujący się analizą tej tematyki. Podobnie działa koszyk obronnościowy Saxo Banku. Jeśli podskórnie (a na tym etapie artykułu zakładam, że tak właśnie jest) czujemy, że "nadchodzi zima", możemy zainspirować się koszykiem, pokazującym dany sektor, a potem rozeznać się w tym, co na swoim radarze mają eksperci.
Co dalej?
Nie jestem doradcą inwestycyjnym i ten tekst nie jest rekomendacją. Ale jeśli miałbym wskazać jeden wniosek z mojego rocznego eksperymentu, to brzmiałby on tak: megatrendy nie kończą się z dnia na dzień. Europa wchodzi w erę remilitaryzacji, która potrwa co najmniej dekadę. Krótkoterminowe korekty będą się zdarzać, ale kierunek wydaje się jasny.
Rok temu pisałem, że mam nadzieję, iż Europa wyda gigantyczne pieniądze na zbrojenia po to, żeby wojny nie było. Ta nadzieja pozostaje aktualna. Smutne jest natomiast to, że świat poszedł w kierunku, który uczynił tę nadzieję jeszcze bardziej uzasadnioną – i jeszcze bardziej naglącą.
Artykuł powstał w ramach kampanii reklamowej Saxo Bank. Autor tekstu wciąż nie posiada akcji Rheinmetallu i wciąż tego żałuje.
Ps. A to nie wszystko. Ruben Dalfovo na blogu Saxo Bank przekonuje, że europejskie spółki zbrojeniowe, które dotąd nie były aż tak bardzo na radarze analityków, powoli zaczynają wychodzić z cienia.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj