PKP reklamuje na stronie… szybkie pożyczki. Czy narodowy przewoźnik to słup reklamowy dla każdego?

Państwo dołącz do dyskusji (14) 25.01.2018
PKP reklamuje na stronie… szybkie pożyczki. Czy narodowy przewoźnik to słup reklamowy dla każdego?

Mateusz Madejski

Rozkład jazdy PKP to miejsce, które pokaże nam nie tylko, kiedy pociąg może nas przewieźć z punktu A do punktu B. A zwykle czas podróży koleją jest niemiłosiernie długi. Rozkład to też prawdziwy billboard z reklamami. Wyświetlają się tam reklamy kontekstowe AdSense, ale nie tylko. Ja natrafiłem na promocję firmy Wonga, oferującej bardzo szybkie pożyczki przez internet. Czy naprawdę rozkład jazdy państwowej spółki to odpowiednie miejsce na promowanie takich rzeczy? 

Pierwsze pytanie, które się nasuwa, to czy w ogóle rozkład jazdy państwowego przewoźnika to najlepsze miejsce na reklamy. Tym bardziej, że na witrynie rozklad-pkp.pl jest ich naprawdę sporo. A przecież rozkład to nie serwis kontentowy, który utrzymuje się z reklam, a miejsce, do którego się wchodzi, aby załatwić konkretną sprawę. Przeładowany reklamami rozkład jazdy PKP wygląda więc nieco dziwacznie. Postanowiłem sprawdzić więc podobne witryny innych przewoźników kolejowych. Niemieckie DB oraz České dráhy na przykład w ogóle nie mają reklam. Można je znaleźć natomiast na stronie brytyjskich kolei National Rail. Tam jednak są one wyraźnie zaznaczone, niewielkie i raczej nie przeszkadzają użytkownikowi.

Rozkład jazdy PKP i reklama Wongi

Nawet jeśli jednak PKP już musi „dorabiać” w ten sposób, to znaczenie ma to, co się promuje. Czy aby na pewno państwowa firma, z które usług korzystają miliony Polaków, powinna reklamować szybkie pożyczki?

Możliwości są dwie – albo PKP uznała, że nie ma w tym problemu, albo po prostu udostępniła powierzchnię reklamową na swojej stronie i nie bardzo ingeruje w to, co będzie tam wyświetlane. Załóżmy, że prawdziwa jest wersja druga. Kto więc organizuje wyświetlanie reklam na stronie PKP? Reklamy Wongi przechodzą przez serwery firmy BB Elements. Oferta tej firmy widnieje też na jednej z podstron PKP S.A. Co to za firma? Trudno sprawdzić, bo gdy wejdzie się na jej stronę BBElements.com, to przekierowuje nas na witrynę czeskiej firmy iBillboard z siedzibą w Opawie.

Zapytaliśmy PKP, ale wiele się nie dowiedzieliśmy

Być może wyświetlanie reklam idzie bezpośrednio na modernizację wirtualnego rozkładu jazdy – pomyślałem. Choć wtedy też reklamowanie Wongi można by uznać za kontrowersyjne, to przynajmniej miałoby to jakiś sens. Chciałem się więc zapytać w biurze prasowym PKP, na co idą środki z reklam – i czy ktoś z ramienia spółki w ogóle ma kontrolę nad tym, co jest wyświetlane. Rozmowa przez telefon jednak możliwa nie była, zostałem poproszony o wysłanie pytań mailem. Co też zrobiłem – a oto jaka przyszła odpowiedź;

W odpowiedzi na pytania pragnę poinformować, że jednym ze źródeł przychodów PKP S.A., jako spółki prawa handlowego, jest pozyskiwanie środków z wynajmu powierzchni reklamowej, na dworcach i witrynie rozklad-pkp.pl. Reklamy umieszczane na stronie spełniają wszystkie wymogi prawne, a uzyskane środki przeznaczane są na działalność statutową spółki.

Rozumiem, że „wszystkie wymogi prawne” zostały spełnione. Ale chyba państwowa spółka powinna być chyba bardziej transparentna i otwarta na wyjaśnienia. Zwłaszcza, jeśli decyduje się na „dorabianie” poprzez promowanie pożyczek pozabankowych.