Wypowiedzenie umowy o dzieło i umowy zlecenie nie ma wiele wspólnego z wypowiedzeniem z kodeksu pracy
Spośród elastycznych form zatrudnienia uwaga opinii publicznej skupia się dzisiaj przede wszystkim na samozatrudnieniu. Umowy cywilnoprawne wciąż jednak cieszą się popularnością zarówno wśród przedsiębiorców, jak i zleceniobiorców oraz wykonawców. Trzeba przyznać, że jednym z wielu powodów atrakcyjności umów o dzieło oraz umów zlecenia jest możliwość swobodniejszego kształtowania relacji pomiędzy stronami także w kwestii jej przedterminowego kończenia. Nie oznacza to jednak, że rozwiązywanie umów cywilnoprawnych jest aż takie proste, jak się utarło w społecznej percepcji.
Wypowiedzenie umowy o pracę jest procesem dość sformalizowanym. Wymaga na przykład zachowania formy pisemnej, wskazania dostatecznie uzasadnionej przyczyny rozwiązania stosunku pracy oraz zachowania określonego przepisami okresu wypowiedzenia. Po drodze zetkniemy się także z wymogiem konsultacji z zakładową organizacją związkową, jeśli nasz pracownik do niej należy.
W przypadku umów cywilnoprawnych jest nieco inaczej. Przede wszystkim, strony mają prawo ukształtować swoją umowę w dużej mierze dowolnie. Dotyczy to także zastosowanie własnych mechanizmów jej rozwiązywania. Dzięki temu bardzo często upodabniają się pod pewnymi względami do umowy o pracę. Pewne nienaruszalne minimum określają jednak właściwe przepisy kodeksu cywilnego. W przypadku umowy zlecenia będzie to art. 746.
W tym przypadku pod pojęciem "wypowiedzenia" powinniśmy rozumieć raczej jednostronne rozwiązanie umowy. Obydwie strony mogą ją zerwać w każdym momencie. Muszą jednak zrekompensować swojemu dotychczasowemu partnerowi ewentualne szkody wywołane takim posunięciem.
Rozwiązywanie umów cywilnoprawnych jest nieco bardziej skomplikowane, niż by się wydawało
Umowa o dzieło również posiada własne regulacje dotyczące jej zakończenia przez którąś ze stron. Tym razem mamy do czynienia z odstąpieniem od umowy. Jest kilka osobnych przepisów, które przyznają takie uprawnienie którejś ze stron. Najważniejszym jest art. 644 k.c.
Co należy przez to rozumieć? Zamawiający może w każdej chwili zerwać umowę. Musi jednak zapłacić za wykonane do tej pory dzieło, albo jego część. Ma jednak pełne prawo nie zapłacić za to, co do momentu odstąpienia od umowy nie zostało jeszcze wykonane przez przyjmującego zamówienia. Pozostałe przepisy dotyczą sytuacji, gdy któraś ze stron umowy o dzieło nie wywiązuje się ze swoich obowiązków względem drugiej. Przykładem może by art. 635.
To bardzo prosty przepis. Zamawiający może zerwać umowę, jeśli wykonawca się obija tak bardzo, że najprawdopodobniej nie wyrobi się w terminie. Art. 636 pozwala zamawiającemu na odstąpienie od umowy, jeśli przyjmujący zamówienie wykonuje je w sposób niewłaściwy albo sprzeczny z umową. Przy czym musi najpierw wezwać go do zmiany postępowania i wskazać mu nieprzekraczalny termin wdrożenia korekt. Wykonawca również ma prawo do odstąpienia od umowy z winy zamawiającego. Uprawnienie to wynika z art. 640.
Na koniec warto wspomnieć, że ewentualne wykorzystanie sformułowania "wypowiedzenie" w umowie o dzieło również nie będzie tożsame z wypowiedzeniem znanym z kodeksu cywilnego. Chodzi po prostu o odstąpienie od umowy.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj