Profil polskiego pracownika nie pasuje do potrzeb przedsiębiorców. Rynek pracy w Polsce w 2018 wymaga modyfikacji już na etapie kształcenia

Praca Społeczeństwo dołącz do dyskusji (84) 31.08.2018
Profil polskiego pracownika nie pasuje do potrzeb przedsiębiorców. Rynek pracy w Polsce w 2018 wymaga modyfikacji już na etapie kształcenia

Udostępnij

Joanna Buchwałd-Musińska

Dynamika rynku pracy spada, mimo rekordowo niskiego bezrobocia. Minister pracy spodziewa się jednak poprawy, ze względu na wysoki popyt na pracownika. Problem w tym, że kwalifikacje pracowników coraz rzadziej korelują z wymaganiami przedsiębiorców. Rynek pracy w Polsce w 2018 jest stosunkowo skostniały i niekompatybilny z zachodnioeuropejskim.

Polacy nie chcą podnosić kompetencji

Z raportu Eurostatu wynika, że jeszcze w 2016 r. zaledwie 4 proc. Polaków w wieku 25-64 lata brało udział w szkoleniu lub kształceniu podnoszącym kwalifikacje zawodowe. Podczas gdy Dania odnotowała wynik 31,7 proc, a średnia europejska plasowała się na poziomie 10,7 proc, polskie 4 proc są wynikiem miernym. W konsekwencji pracownicy dysponują kwalifikacjami odpowiednimi potrzebom rynku sprzed lat. Dynamiczny rozwój technologii konotuje konieczność zmiany kierunków i sposobów kształcenia przyszłych specjalistów. Niestety na linii uczelnie – przedsiębiorcy nie ma wystarczająco skutecznej komunikacji. Brak również badań rynku, które pomogłyby tę kwestię na bieżąco regulować i aktywizować rynek pracy do poziomu europejskiego.

Specjaliści z Agencji Doradztwa Personalnego Adecco podkreślają, że rynek pracy w Polsce w 2018 zmaga się z rosnącym problemem niedopasowania programów kształcenia do potrzeb gospodarki. Dzieje się tak mimo, że polskie uczelnie kształcą najwięcej przyszłych CEO [Chief Executive Oficer – odpowiednik dyrektora generalnego] w regionie.

Czym są kompetencje przyszłości?

Zgodnie z raportem „Kompetencje przyszłości – czwarta rewolucja przemysłowa w Europie Wschodniej” można uznać, że gospodarka cierpi szczególnie z powodu deficytów związanych z „kompetencjami przyszłości”. Według ekspertów Adecco, w Europie Wschodniej do kompetencji twardych będą się zaliczać:

– zarządzanie strategiczne w IT
– inżynieria mechaniczna
– obsługa wózka widłowego
– marketing i reklama
– inżynieria lotnicza
– pozycjonowanie w wyszukiwarkach (SEO)
– cyberbezpieczeństwo
– analityka danych
– analiza finansowa

Przewiduje się, że fundamentalnymi, z biznesowego punktu widzenia, kompetencjami miękkimi będą w przyszłości:

– kreatywność
– przywództwo i zarządzanie kryzysowe
– wytrwałość i odporność
– elastyczne rozwiązywanie problemów
– wzajemne zrozumienie kulturowe
– przedsiębiorczość
– umiejętność analizowania danych
– zręczność i szybkie uczenie się

Jak podkreśla Anna Wicha, dyrektor generalny Adecco Poland, nie sposób skorelować wymagań rynku pracy z programem nauczania, gdy poszukiwane kompetencje mogą się ujawnić dopiero po ukończeniu kształcenia. Szacuje się, że aż 65 proc dzieci będzie w przyszłości pracować w zawodach, które jeszcze nie powstały. Stawia to polskiego pracownika przed koniecznością podnoszenia kwalifikacji oraz – a może przede wszystkim – nieustannym podnoszeniem kompetencji miękkich, niezależnych od tempa progresu technologicznego i gospodarczego. Stanowi to filar programu lifelong learning.

Lifelong learning

Pojęcie lifelong learning związane jest ściśle z programem Unii Europejskiej. Dotyczy „kształcenia po kształceniu”, czyli podnoszenia jakości i zwiększenia atrakcyjności szkolnictwa oraz kształcenia zawodowego w Europie. Socjolog z UW, Krzysztof Martyniak uważa, że nieustanne podnoszenie kwalifikacji powinno być naturalne:

„Ludzie, widząc co mogą osiągnąć lub stworzyć dzięki już zdobytym informacjom, będą we własnym zakresie poszerzać taką wiedzę – na wszystkich etapach życia – jeśli stanie się ona niewystarczająca. To podstawa zasady  >>lifelong learning<<.”

Rynek pracy w Polsce w 2018 nie zniesie próżni i na deficyty specjalistów czy na „naukowe relikty” będzie reagował regresem. Wyzwaniem jest zatem dostosowanie kompetencji pracowników bezpośrednio do potrzeb samych przedsiębiorców. Problemy kadrowe, o których pisaliśmy niedawno na Bezprawniku, powodują również wstrzymywanie inwestycji, a – co za tym idzie – ograniczają rozwój gospodarczy. I mimo, że młode pokolenie na rynku pracy zmienia całkowicie optykę pracownika w oczach przedsiębiorcy, jego przedstawiciele dysponują zwykle tylko kompetencjami miękkimi. Jak pisała Emilia Wyciślak:

„Millenialsi znani są ze swoich wysoce rozwiniętych kompetencji miękkich – takich jak zdolność do adaptacji, chęć do nauki, motywacja do pracy, umiejętności interpersonalne i tym podobne. Prezes Pleśniar zauważa, że firmy chętnie poszukują teraz takich pracowników ze względu na ich otwartość na nowe technologie oraz ambicję. Z drugiej strony, millenialsi bywają niecierpliwi, a owa ambicja nie zawsze jest poparta poprzez doświadczenie.”

Młode pokolenie może więc doskonale odpowiadać na potrzeby współczesnego rynku pracy, jednak z uwagi na brak doświadczenia, nie wypełni uprzednio powstałej luki.

Rynek pracy w Polsce w 2018 powinien akomodować pracownika

W raporcie o kompetencjach przyszłości, specjaliści z Adecco wskazali kilka potencjalnych rozwiązań, gwarantujących zaspokojenie potrzeb kadrowych przedsiębiorców na odpowiednim poziomie. Oprócz wdrażania wspomnianego lifelong learning, rozwiązaniem może okazać się kształcenie i przyuczanie pracownika w miejscu docelowej pracy. Ten rodzaj edukacji nie tylko odpowiada indywidualnym potrzebom przedsiębiorstwa, ale również umożliwia młodemu pracownikowi zdobycia najcenniejszego, bo kierunkowego doświadczenia. Nie zaspokaja jednak natychmiast potrzeb pracodawcy.

Kolejne rozwiązania autorzy raportu upatrują w mobilności zawodowej oraz zróżnicowaniu pracowników. Pierwsza odnosi się do poszukiwania talentów po za lokalnymi rynkami, druga, do konieczności różnicowania pracowników z uwagi na płeć, wiek, pochodzenie geograficzne, kulturowe czy formę zatrudnienia. Wydawać by się mogło, że powyższe stwierdzenia są dość oczywiste, wciąż jednak nie są praktykowane. Z uwagi na nadciągający na polski rynek pracy marazm, ich wprowadzenie mogło by pomóc w gonieniu za światowymi trendami, a co za tym idzie – realnie wpłynąć na konieczne zmiany.

Skąd niedobór siły roboczej?

Mimo, że według danych GUS, w lipcu 2018 r. stopa bezrobocia wynosiła zaledwie 5,9 proc, niedobór siły roboczej jest problemem, z którym polska gospodarka sobie nie radzi. Stawki oferowane przez polskich przedsiębiorców wciąż mają się nijak do standardów europejskich i w związku z tym nie zachęcają do podnoszenia kwalifikacji. Ponadto mechanizm ten nie przyciągnie do kraju osób, które wyemigrowały na zachód w poszukiwaniu pracy. Trudno się spodziewać, by przy obecnych benefitach socjalnych wzrosła aktywność zawodowa kobiet czy osób długotrwale bezrobotnych. Polacy nie szukają pracy również dlatego, że są zniechęceni bezskutecznością jej poszukiwań. Jak dowiodły liczne kontrole PIP, rynek pracownika w Polsce jest bardzo trudny.

Jeżeli kompetencje przyszłych pracowników wciąż będą daleko w polu za wymaganiami nowoczesnych technologii, może się okazać, że rozwój polskiej gospodarki już za chwilę stanie pod znakiem zapytania. Tym samym dobrobyt gospodarczy stanie się iluzoryczny. Jednocześnie jest to dobry moment na dokonanie faktycznych modyfikacji w szkolnictwie i zmianę sposobów myślenia młodego pokolenia o rynku pracy.