Rząd zatrudnia na umowy śmieciowe, ale wszędzie ogłasza walkę z nimi – zacznie od własnego podwórka?

Rząd, posłowie koalicji rządzącej i opozycji, a także związki zawodowe walczą z umowami śmieciowymi, czyli pozwalającymi zatrudniać ludzi bez konieczności zapewniania im wszelkich dodatkowych świadczeń przewidzianych w prawie pracy. Dowiedzieliśmy się, że NIK zamierza skontrolować dokładnie, jak wygląda to w przypadku instytucji rządowych.

Kontrolerzy sprawdzą wszystkie umowy, ale przede wszystkim skupią się na tych, które dotyczą osób wykonujących jakiekolwiek prace zlecone dla ministerstw dłużej niż przez trzy miesiące, ale nie były zatrudnione nigdzie indziej. W ich przypadku zachodzi podejrzenie, że wykonują one swoją pracę tak, jakby pracowały na etacie, a pracodawca z rozmysłem chce ominąć przepisy prawa pracy – nie odprowadzić składek i podatków w odpowiedniej wysokości.

Wstępne doniesienia NIK w tej kwestii pokazują, że rząd jedno mówi, a robi coś innego. W niektórych ministerstwach niemal połowa pracowników ma tak zwane umowy śmieciowe. Jak donoszą media, najwięcej tego typu umów zawierały Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także Zdrowia.

Premier Kopacz poproszona o komentarz w tej sprawie stwierdziła, że odniesie się do tego typu informacji, gdy otrzyma je na piśmie, które zostanie potwierdzone podpisem osoby reprezentującej kontrolującą instytucję. Przeanalizuje dane i wypowie się w tej kwestii. Podobnie twierdzi wielu polityków koalicji rządzącej.

Przedstawiciele ministerstw będących w czołówce instytucji podpisujących najwięcej umów o dzieło czy im podobnych, twierdzi, że nie wszystkie umowy tego typu można mierzyć jedną miarą, gdyż każdy przypadek może być inny i dotyczyć specyficznej sytuacji. Zazwyczaj tego typu umowy zawierane są ze specjalistami, ekspertami, którzy mają przygotowywać analizy, ekspertyzy i inne opracowania w wielu sprawach dotyczących spraw ministerstwa.

Pełen raport powinien ukazać się w 2016 roku, czyli już po wyborach parlamentarnych, a szkoda, bo pewnie społeczeństwo mogłoby sobie wyrobić opinię na ten temat.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Masz problemy związane z umowami o pracę lub działaniami pracodawców i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com