- Home -
- Państwo -
- Sanepid, pod pretekstem epidemii, robi co chce. RPO każe im się uspokoić i oddać ludziom pieniądze
Sanepid, pod pretekstem epidemii, robi co chce. RPO każe im się uspokoić i oddać ludziom pieniądze
Z raportu Rzecznika Praw Obywatelskich na temat pandemii wyłania się szokujący obraz Sanepidu, który pod hasłem egzekwowania pandemicznych obostrzeń robi co chce. Za nic mając prawo. Stanowisko RPO potwierdziły już w kilkuset sprawach sądy. Dlatego Rzecznik wzywa Sanepid by przestał nakładać i egzekwować kary. A ściągnięte już pieniądze oddał ludziom. Dzięki temu państwo zaoszczędzi na kosztownych procesach sądowych.

Rzecznik wzywa Sanepid by przestał nakładać i egzekwować kary
Stan zagrożenia epidemicznego mamy w Polsce od 14 marca 2020 roku. Od tego momentu rządzący nakładają na nas wiele zakazów i ograniczeń, które mają pomóc z walce z Covid-19. Rzecznik Praw Obywatelskich w poświęconym pandemii raporcie nie kwestionuje zasadności tych działań. Problem w tym, że tak, jak nie miały one podstaw prawnych na początku pandemii, tak do dziś ich nie mają. Mimo że wielokrotnie wytykano rządzącym, ,że nie wolno ograniczać wolność i praw obywateli gwarantowanych Konstytucją rozporządzeniami. Minister zdrowia, ani żaden inny minister czy premier nie mają prawa ustanawiać takich zakazów i ograniczeń, skoro zdecydowali się nie ogłaszać stanu nadzwyczajnego. Na ten problem od początku pandemii zwraca uwagę wielu prawników. Potwierdzają to sady, w tym NSA i SN.
Grzechy główne
Rzecznik w swoim raporcie szczególnie dużo miejsca poświęcił Sanepidowi. Jego zarzuty wobec tej instytucji sprowadzają się do trzech zagadnień. Po pierwsze, bezprawnie nakłada kary za naruszanie obostrzeń sanitarnych. Po drugie, poraża ich wysokość (od 5 do 30 tys. zł) i praktycznie natychmiastowe żądanie ich zapłacenia. Siedem dni to niewiele czasu, by obywatel zorganizował takie pieniądze. Zwłaszcza, że Sanepid nie ogląda się na sytuację osobistą ukaranych. Ba, zwykle ten, kto karę wymierza nie zamienił nawet słowa z ukaranym. I tu dochodzimy do trzeciego, najpoważniejszego zarzutu, jakie RPO stawia Sanepidowi. Sposób wydawania decyzji o karze grzywny pozbawia obywateli prawa do obrony. Człowiek dowiaduje się o postępowaniu w momencie odbierania decyzji.
RPO zwraca uwagę, na nie mającą umocowania w prawie współpracę Sanepidu z policją. Inspektorzy Sanepidu wydają decyzje o nałożeniu wielotysięcznych grzywien jedynie na podstawie notatki policyjnej. Jest ona jedynym dowodem w sprawie. Rzecznik pytał o formalną podstawę przekazywania przez policję danych "bohaterów" notatek do Sanepidu. Pytał też, na jakiej podstawie obywatel jest powiadamiany telefonicznie, że w komisariacie ma sobie odebrać decyzję Sanepidu. Pytania muszą być trudne, bo pozostały bez odpowiedzi.
Sanepid do ukarania
Rzecznik wytyka Inspekcji Sanitarnej, że jej pracownicy, nakładając kary administracyjne, nie znają Kodeksu postępowania administracyjnego i go nie przestrzegają. Z wyjaśnień składanych w różnych sprawach przez pracowników Sanepidu można wyciągnąć wniosek, że ich celem jest jak najszybsze nałożenie kary. Nawet bez udowodnienia jej zasadności.
Dziś już nikt z szefujących Sanepidowi nie może powiedzieć, że nie miał pojęcia nie tyle o wątpliwościach prawnych, co o łamaniu prawa przez wykonujących jego polecenia pracowników. Mimo tego, gdy tylko w grudniu zaostrzono dopuszczalne limity w miejscach publicznych i zrzucono na przedsiębiorców, znów bez umocowania prawnego, ciężar egzekwowania, kto z klientów jest, a kto nie jest zaszczepiony, Główny Inspektor Sanitarny chwalił się na Twitterze ile kontroli przeprowadzono i ile osób ukarano. Kolejna ofensywa kontroli zapowiedziana jest na czas ferii zimowych.
Przestańcie!
Dlatego Rzecznik wzywa Sanepid, by ukrócił te praktyki dopóki prawo nie zostanie dostosowane do standardów przewidzianych w Konstytucji RP.
Dlaczego ten raport, który zawiera analizę nie tylko działań Sanepidu, jest tak ważny?
"Bo chodzi o ludzką godność i ludzkie życie. O elementarne prawa człowieka. Każde zaniedbanie, każdy błąd a nawet bierność władz może przełożyć się na czyjąś tragedię" wyjaśnia prof. Wiącek. I podpowiada, co zrobić, by wyjść obronną ręką z tego wyjątkowego kryzysu zdrowotnego i społecznego. Powinniśmy się szybko uczyć. Wykorzystywać doświadczenia i zdobywaną wiedzę. A zwłaszcza nauczyć się szybko reagować na informacje i sygnały, których dostarczają nam na co dzień obywatele.
zobacz więcej:
27.03.2026 7:35, Jakub Kralka
27.03.2026 6:25, Aleksandra Smusz
27.03.2026 5:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 4:14, Marcin Szermański
26.03.2026 19:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 18:14, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:28, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:12, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 16:13, Mateusz Krakowski

To że premier ścina VAT na paliwo i zapowiada pakiet CPN, nie znaczy jeszcze, że na stacjach zapłacimy mniej
26.03.2026 15:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 15:16, Aleksandra Smusz
26.03.2026 14:27, Piotr Janus
26.03.2026 13:40, Rafał Chabasiński
26.03.2026 12:49, Mateusz Krakowski
26.03.2026 12:02, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 11:18, Marcin Szermański
26.03.2026 10:36, Mateusz Krakowski
26.03.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 9:06, Marcin Szermański
26.03.2026 8:17, Filip Dąbrowski
26.03.2026 7:30, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 6:58, Filip Dąbrowski

Laptop zaczyna wariować, a w serwisie słyszysz „minęły dwa lata, nic już się nie da zrobić". To nie zawsze jest prawda
26.03.2026 5:05, Joanna Świba
26.03.2026 4:04, Marcin Szermański
25.03.2026 19:04, Mariusz Lewandowski
25.03.2026 18:08, Marcin Szermański



























