1. Home -
  2. ecommerce -
  3. Skarbówka skontrolowała przesyłki z platform internetowych. Część zagrażała zdrowiu i życiu

Skarbówka skontrolowała przesyłki z platform internetowych. Część zagrażała zdrowiu i życiu

W powszechnym mniemaniu zakupy na wielkich platformach internetowych spoza Unii Europejskiej to bezpieczna i bezproblemowa alternatywa dla lokalnego handlu. Dynamiczny wzrost liczby paczek o niskiej wartości, docierających do Europy, sugeruje, że konsumenci coraz chętniej korzystają z globalnego cyfrowego bazaru. Co jednak faktycznie trafia do naszych domów pod szyldem „okazji”? 

Systemowa kontrola zamiast przypadkowych rewizji 

Skala zjawiska jest bezprecedensowa. O ile w 2022 roku do UE zaimportowano 1,4 miliarda towarów o wartości poniżej 150 euro, o tyle w 2024 roku liczba ta wzrosła do 4,6 miliarda.  

Tak gwałtowny wzrost wymusił na organach celnych odejście od rutynowych działań na rzecz precyzyjnego typowania opartego na zaawansowanej analizie ryzyka. Grudniowa operacja w kluczowych hubach celnych – Warszawie, Lublinie, Katowicach i Rzeszowie – nie była wymierzona w przypadkowych odbiorców, lecz w konkretne grupy towarowe i platformy, które systemowo generują najwięcej naruszeń. 

Mechanizm ten przypomina procedury AML stosowane w bankowości. Systemy monitorujące wyłapują anomalie, które następnie podlegają fizycznej weryfikacji.  

Z kilkunastu tysięcy przesyłek funkcjonariusze wytypowali do kontroli 1114 paczek. Wynik tej próby jest niepokojący – w ponad 21% przypadków stwierdzono nieprawidłowości, które dyskwalifikowały produkt z obrotu na terytorium Unii Europejskiej. 

Brak certyfikacji - bezpieczeństwo to nie tylko naklejka 

Najpoważniejszym problemem zidentyfikowanym przez KAS oraz inspektorów Inspekcji Handlowej i UKE nie są kwestie podatkowe, lecz bezpieczeństwo fizyczne użytkowników. W kontrolowanych grupach towarowych, takich jak zabawki, drobna elektronika czy artykuły gospodarstwa domowego, najczęstszą wadą był brak znaku CE. Należy pamiętać, że znak ten nie jest jedynie formalnością biurokratyczną, lecz deklaracją producenta, że produkt spełnia restrykcyjne unijne normy harmonizacyjne. 

Lista uchybień jest jednak znacznie dłuższa. Brak instrukcji w języku polskim, brak wymaganych ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa czy wreszcie wady konstrukcyjne sprawiają, że tania elektronika może stać się przyczyną pożaru, a zabawki – stanowić śmiertelne zagrożenie dla dzieci. 

Konsument ostatnim ogniwem łańcucha ryzyka 

Dla przeciętnego nabywcy fakt, że paczka została zatrzymana na granicy, jest często postrzegany jako uciążliwość. Tymczasem działania podjęte w grudniu 2025 roku pokazują, że systemowa ochrona rynku jest jedynym gwarantem wyeliminowania z obiegu produktów łatwopalnych czy wadliwie skonstruowanych.  

Konsumenci powinni mieć też świadomość, że platformy oferujące towary o rażąco niskich cenach często robią to kosztem rezygnacji z procedur bezpieczeństwa.  

Wyeliminowanie z rynku ponad 240 niebezpiecznych przesyłek w ciągu jednej skoordynowanej akcji to tymczasem sygnał, że przejrzystość i zgodność z normami stają się jedyną przepustką do legalnego obrotu, a brak wymaganych certyfikatów – najkrótszą drogą do utraty towaru na granicy. 

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi