1. Home -
  2. Biznes -
  3. Szef InPostu grzmi. Spójrzcie tylko jak zagraniczne firmy kurierskie unikają płacenia podatków w Polsce

Szef InPostu grzmi. Spójrzcie tylko jak zagraniczne firmy kurierskie unikają płacenia podatków w Polsce

Choć sektor logistyczny w Polsce kwitnie, nie każda firma działająca nad Wisłą zostawia tu tyle, ile powinna.

Podobne odczucia mamy zresztą względem tzw. gigantów cyfrowych, tyle tylko, że nad nimi roztoczony jest parasol Donalda Trumpa. A nad niemieckimi dostawcami paczek?

Najnowsze dane dotyczące podatku CIT za 2024 rok pokazują, że wśród firm kurierskich jest jeden wyraźny lider, czyli InPost, obecnie już działający międzynarodowo i z międzynarodowym kapitałem, ale nadal jednak z polskim rodowodem i co najważniejsze - polskim szefem.

375 milionów złotych - tyle zapłacił InPost. Reszta niecałe 100 milionów. ŁĄCZNIE.

To nie pomyłka. Polska spółka z Krakowa, której Paczkomaty stały się nieodłącznym elementem miejskiego krajobrazu, zapłaciła czterokrotnie więcej podatku CIT niż wszystkie zagraniczne firmy kurierskie razem wzięte. Rok temu było to 250 mln zł, a zatem dynamika wzrostu jest imponująca.

Tymczasem największe międzynarodowe brandy? Symboliczne „kilkadziesiąt milionów” złotych, przy czym listę wstydu otwiera DHL e-commerce Polska, który z tytułu CIT wpłacił okrągłe zero złotych. Furgonetki DHL-u są zaparkowane na co drugiej polskiej ulicy. Pamiętajcie, by mieć dla kurierów tej firmy zawsze w zanadrzu jakąś przekąskę, skoro sytuacja ich pracodawcy jest tak ciężka...

Mówiąc poważniej. To zaskakująco mało, jak na firmy, które mają w Polsce rozwinięte sieci dystrybucji, magazyny, reklamy, obsługę klienta i przyzwoite udziały rynkowe.

Międzynarodowe standardy, lokalne triki

To nie pierwszy raz, kiedy zagraniczne firmy korzystają z optymalizacji podatkowej. Oficjalnie wykazują w Polsce niskie zyski, przenosząc zyski do centrali w Niemczech czy Francji. Dla przykładu – globalny DHL wykazał 6 miliardów złotych podatku zapłaconego… ale nie tu. Na poziomie lokalnym – cisza. Tymczasem infrastruktura, z której korzystają ich kurierzy, drogi, bezpieczeństwo publiczne, to wszystko jest przecież finansowane z budżetu państwa, do którego niekoniecznie się dokładają.

Rozwiń

W tej sytuacji nie dziwi, że InPost podkreśla swoją „patriotyczną” postawę, gra nią, komunikuje ustami samego prezesa. InPost po prostu ma rację i bardzo mocne karty na ręce, a zostawianie setek milionów w budżecie kraju to coś więcej niż PR. Firma działa także za granicą i deklaruje, że tam również rozlicza się lokalnie, nie wyprowadza wszystkiego co tam zarobi do Polski.

Szkoda więc, że konkurenci nie postępują równie fair, wobec naszego kraju

Nie łudźmy się – firmy działają po to, by zarabiać. Ale różnica polega na tym, co robią z tymi zyskami. InPost pokazuje, że można grać fair. Reszta branży powinna się w końcu uderzyć w pierś, ale moim zdaniem to nie powinno się ograniczać co roku tylko do tweetów Rafała Brzoski. To rządzący Polską powinni uszczelnić system podatkowy tak, by zagraniczne firmy płaciły podatki w naszym kraju - i to nie tylko w branży kurierskiej.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi