Czy tablica rejestracyjna za przednią szybą może skutkować mandatem?

Moto Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (56) 09.10.2019
Czy tablica rejestracyjna za przednią szybą może skutkować mandatem?

Paweł Mering

Kierowcy bardzo często próbują szukać rozwiązań, które jedynie pozornie są zgodne z prawem. Jednym z nich jest trzymanie przedniej tablicy rejestracyjnej za szybą, bo — na przykład — na przednim zderzaku nie wygląda ona korzystnie.

Tablica rejestracyjna za przednią szybą

W poprzednim wpisie rozważałem, czy tablica rejestracyjna z Allegro może oznaczać popełnienie przestępstwa z art. 270 Kodeksu karnego, czyli fałszu materialnego. Orzecznictwo SN wskazuje, że tablica rejestracyjna nie jest dokumentem, więc posiadający taką tablicę nie popełni przestępstwa, chociażby się nią posługiwał.

Jeden z czytelników zapytał się w komentarzu pod owym tekstem, czy — skoro korzystanie z takiej tablicy nie jest przestępstwem — to czy jest całkowicie legalne korzystanie z takiego rozwiązania.

Warunki techniczne tablic rejestracyjnych określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 11.12.2017 w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów oraz wymagań dla tablic rejestracyjnych. Wszystko, co nie spełnia wskazanych norm powyższego aktu prawnego, a także załączników do niego, nie jest tablicą rejestracyjną.

Art. 71 ust. i 2 ustawy Prawo o ruchu wskazuje, iż

Pojazdy określone w ust. 1 są dopuszczone do ruchu, jeżeli odpowiadają warunkom określonym w art. 66 oraz są zarejestrowane i zaopatrzone w zalegalizowane tablice (tablicę) rejestracyjne, a w przypadku pojazdów samochodowych, z wyłączeniem motocykli, w nalepkę kontrolną.

Niezastosowanie się do powyższego przepisu, oprócz niedopuszczenia pojazdu do ruchu, jest również wykroczeniem Wskazuje na to art. 97 Kodeksu wykroczeń

Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie,

podlega karze grzywny do 3000 złotych albo karze nagany.

Czyli wystarczy wsadzić „legalną” tablicę za przednią szybę?

Skoro wiemy już, że poruszanie się z tablicą z Allegro nie jest ani przestępstwem, ani wykroczeniem per se, bo karany kierowca jest za brak tablicy rejestracyjnej, a nie za posiadanie nieodpowiedniej tablicy rejestracyjnej, to warto wskazać pewien problem.

Wielu kierowców jako złoty środek uznaje korzystanie z tablicy rejestracyjnej z Allegro i zamontowanie jej, na przykład mniejszej, albo customowej na zderzaku, wożąc za szybą prawdziwą tablicę rejestracyjną. Niestety, nie jest to skuteczne rozwiązanie. Paragraf 35 ust. 1 wskazanego wyżej rozporządzenia ustala pewną zasadę

Właściciel pojazdu umieszcza na pojeździe tablice rejestracyjne z przodu i z tyłu w miejscach konstrukcyjnie do tego przeznaczonych, z wyjątkiem przyczep, ciągników rolniczych, motocykli i motorowerów, na których tablicę umieszcza się tylko z tyłu.

Oczywiście, że znajduje się później przepis, pozwalający — w wypadku braku miejsc do zamocowania tablicy — wsadzić ją do środka, a nawet przyczepić do boku pojazdu, ale trzeba również podkreślić, że zmiany, które ingerują w konstrukcję pojazdu, mogą uniemożliwić dalsze poruszanie się nim po drodze, ze względu na niezgodność z warunkami technicznymi, na podstawie których dokonano homologacji.

Reasumując, jak najbardziej można dostać mandat za poruszanie się z tablicą rejestracyjną za przednią szybą. Jazda bez legalnej, wydanej przez uprawniony organ tablicy rejestracyjnej i umieszczonej w przeznaczonym konstrukcyjnie do tego miejscu, jest wykroczeniem.

56 odpowiedzi na “Czy tablica rejestracyjna za przednią szybą może skutkować mandatem?”

  1. Znów zaskakuje mnie brak podstawowej logiki w artykule.

    Przecież „tablica rejestracyjna za przednią szybą” i „Jazda bez legalnej, wydanej przez uprawniony organ tablicy rejestracyjnej i umieszczonej w przeznaczonym konstrukcyjnie do tego miejscu” to nie są wykluczające się przeciwieństwa, tylko dwie niezwiązane ze sobą rzeczy!

    Uwaga – niespodzianka – można mieć „tablicę rejestracyjnę za przednią szybą” i „legalną tablicę rejestracyjną i umieszczoną w przeznaczonym konstrukcyjnie do tego miejscu” JEDNOCZEŚNIE.

    I co wtedy, mandat czy nie?

    • Czemu bawisz się w swoją dziwną interpretację świata?
      Od kiedy to miejsce przeznaczone konstrukcyjnie dla tablicy, jest za szybą? Pokaż mi taki pojazd, bo ja jeszcze się z takim nie spotkałem. Jak już taki znajdziesz, gdzie twórcy przewidzieli miejsce dla tablicy rejestracyjnej w środku za szybą, to owszem możesz takim jeździć mając tam umiejscowioną tablicę. Ale raczej żaden pojazd dopuszczony do ruchu w Polsce nie ma takiego miejsca.

      • Większość lambo nie ma miejsca na zderzaku na tablice można kupić nowy zderzak jak się miało parkingówkę który nie ma wgłębienia na miejsce na ramkę na tablice rejestracyjną a montowanie samemu to ingerencja w taki zderzak i wtedy można wozić za szybą kiedy rejestracja jest w miarę stabilnie zamocowana.

  2. Nic dodać nic ująć. Przepisy są jasne, klarowne i zrozumiałe. Aż dziw bierze, że ktoś próbuje zmieniać umiejscowienie tablicy rejestracyjnej ,,bo na przednim zderzaku nie wygląda ona korzystnie”. Można zadać zatem pytanie… A jak wygląda właściciel (-lka) pojazdu?

  3. A ja dalej się nie dowiedziałem, czy jak mi stukną zderzak i tablica odpadnie, to muszę od razu wołać lawetę, bo z tablicą na przednią szybą jechać nie wolno?

    • Potrzebna będzie laweta. Brak tablicy na zderzaku powoduje zagrożenie. Niestety to zagrożenie jest tak wielkie, że policjant nie potrafił wytłumaczyć.

        • tak masz prawo zrobić to na taśme , trytki klej czy wkręty,
          jest to doraźna „naprawa” która nie wymaga opinii diagnosty ze stacji kontrolipojazdów.
          podobnie powinien powiedzieć każdy rozsadny policjant którzy będzie na miejscu zdarzenia i zezwoli na dalszą jazdę

          przecież podobnie jest z wymianą koła przy przebitej oponie, zmianie żarówek, podwiązaniu zderzaka -nikt rozsądny nie zabierze za to dowodu rejestracyjnego, tylko pozwoli na naprawę doraźną i umożliwi dojazd do mechanika parkingu garażu…

      • Nie powoduje zagrożenia, tylko jest niezgodne z przepisami.
        Oczywiście myślę, że w przypadku kontroli żaden ogarnięty policjant by nie wystawił mandatu, ale też ciężko powiedzieć, czy by pozwolił na dalszą jazdę. Z drugiej strony, to ciężko mi sobie wyobrazić taką sytuację. Tablica odpadła na postoju? To trzeba na postoju ją przymocować. Tablica odpadła w trakcie jazdy, to i tak nie będzie tablicy, żeby ją wsadzić za szybę. (Zresztą sam miałem taką sytuację i po dojeździe do celu musiałem drugą zdemontować i złożyć wniosek o wyrobienie nowych tablic)
        W sytuacji stłuczki zawsze można zadzwonić do ubezpieczyciela jeśli się ma pakiet na drobne naprawy, a jak nie to zamiast po lawetę, można zadzwonić po lokalnego fachowca, który jedyne co ze sobą weźmie to skrzynkę z narzędziami i jego koszt będzie kilkukrotnie mniejszy niż lawety.
        Tak czy inaczej będzie trzeba kombinować. Mocowanie na taśmę klejącą(którą w aucie zawsze warto mieć) jest wg mnie dobre na czas dojazdu do pierwszego lepszego warsztatu(albo do celu) o ile ma się dobrą taśmę. Niektóre mają problem z przyklejeniem kartki papieru do kartonu.

        • Mylisz się. Właśnie wystawił mi mandat (którego nie przyjąłem uznając to za szykany) i odebrał dowód rejestracyjny ze skutecznością 8 godzin a nie 7 dni! Tanie państwo kurwa-pis!
          Tablicę miałem za szyba bo tydzień wcześniej miałem stłuczkę ze swojej winy i urwało blendę od tablicy razem z punktem mocowania. Naprawa kłopotliwa bo trzeba nowy zderzak albo odtworzyć punkt mocowania na blendę. Można też przybić gwoździem zwiększając uszkodzenia. Więc wolałem wstawić za szybę póki nie dostanę się do blacharza.Na taśmie dwustronnej niestety się nie trzymała – klej na zimnie nie łapie i łatwo zgubić tablicę

          Drugim powodem był stłuczony kierunkowskaz. Klosz wisiał na śrubach, popękany ale kolor zachował i działał. Kurwy pisowskie odebrały dr i skierowały na badania, marnując moje pieniądze i mój czas jakbym sobie jeździł dla przyjemności i nie płacił podatków na te darmozjady.

  4. Oczywiście, że znajduje się później przepis, pozwalający — w wypadku braku miejsc do zamocowania tablicy — wsadzić ją do środka, a nawet przyczepić do boku pojazdu
    Poproszę. Interesowałem się trochę tematem przy okazji pierwszej generacji mx-5 która nie ma konstrukcyjnie miejsca na przednia tablicę i pierwsze słyszę by gdzieś było jasne przyzwolenie na włożenie jej za szybę.

  5. widuje się samochody terenowe (offroad) z tablicami umieszczonymi zewnętrznie nad przednią szybą, jest to oczywiście miejsce dostosowane konstrukcyjnie gdyż „oryginalne” w takich wersjach czesto zajmuje wyciągarka.
    jest to też poniekąd spowodowanie szczytną chęcią ochrony tablicy przed błotem, i starcie, zatarciem, jednak czy legalnie?

    • Na pojeździe holowanym musisz umieścić trójkąt ostrzegawczy. Możesz to zrobić za tylna szybą.
      Tablicę masz umieścić na pojeździe. Przez analogię w wypadkach „awaryjnych” powinieneś mieć możliwość umieszczenia tablicy na pojeździe w sposób widoczny i stabilny czyli także za przednią szybą. Nie wyobrażam sobie by ktoś mający samochód z miejscem (sprawnym) na tablice rejestracyjną wstawiał ją specjalnie za przednią szybę dla przyjemności. Natomiast w samochodach terenowych tablica na bagażniku z przodu to nie jest miejsce konstrukcyjne bo takowego nie ma więc tabliza znajduje się z przodu na pojeździe w osi lub z lewej strony

  6. No dobra miętuski. Właśnie miałem stłuczkę. Drobną na tyle że urwało blendę na tablicę razem ze spinką mocującą. Nie ma już miejsca konstrukcyjnego bo wymaga ono odtworzenia. Mogłem oczywiście przybić tablicę jakimś gwoździem niszcząc ostatecznie zderzak i nie byłoby to . Ale wstawiłem ja za szybę do czasu aż uda mi się wykonać naprawy – mało istotnej ale kłopotliwej bo albo wymiana zderzaka albo odtworzenie punktu mocowania – żadnej nie da sie zrobić od ręki. I co??? Mandat i zatrzymanie dowodu rejestracyjnego. Do tego jeszcze „zauważyli łaskawie „uszkodzony kierunkowskaz” czyli rozbity klosz (popękał ale trzymał się na tyle ze widać było kolor i działał normalnie. Tanie państwo kurwa-pis. Mandatu nie przyjąłem dla zasady bo uznałem to za szykany. Klosz kierunku jest o tyle elementem świetlnym że ma zapewnić barwę, a policjant stwierdził że „może przestać działać”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *