1. Home -
  2. Energetyka -
  3. Olej rzepakowy zamiast napędowego? Twój diesel może to wytrzymać, ale Skarbówka na pewno nie

Olej rzepakowy zamiast napędowego? Twój diesel może to wytrzymać, ale Skarbówka na pewno nie

Ceny paliw w Polsce biją kolejne rekordy — za litr oleju napędowego trzeba już zapłacić ponad 8 zł. W tej sytuacji coraz więcej kierowców starszych diesli zerka w stronę tanich zamienników, takich jak olej rzepakowy dostępny w sklepach za 4,50–7 zł za litr. Z czysto technicznego punktu widzenia starsze silniki Diesla mogą na nim jeździć. Problem w tym, że prawo podatkowe traktuje takie eksperymenty wyjątkowo surowo — zarówno na gruncie kodeksu wykroczeń, jak i kodeksu karnego skarbowego.

Dlaczego kierowcy szukają alternatywy dla oleju napędowego

Co się stanie, jeśli do Diesla wlejemy olej rzepakowy? Nie są to rozważania czysto teoretyczne. Wszystko przez wojnę USA i Izraela z Iranem, która wywróciła do góry nogami sytuację na rynku paliw. Warto sprawdzić, czy warto zatankować przed poniedziałkiem, bo ceny zmieniają się z dnia na dzień. Tymczasem litr oleju rzepakowego możemy kupić zauważalnie taniej, bo za 6–7 zł. Najtańszy dostępny na rynku kosztuje jakieś 4,50 zł za litr. Może się też zdarzyć, że akurat w naszym mieście sieci handlowe sprzedają go drożej.

Olej rzepakowy a silnik Diesla — co mówi technika

Od strony czysto technicznej odpowiedź na pytanie o jazdę na oleju rzepakowym jest względnie optymistyczna. Starsze silniki Diesla pojadą na takim alternatywnym paliwie. Nie obejdzie się oczywiście bez problemów wynikających na przykład z różnicy w gęstości oleju napędowego i jego roślinnego zamiennika. W przypadku nowszych pojazdów o alternatywie możemy wręcz zapomnieć. Te bywają dużo bardziej wrażliwe z uwagi na odmienną konstrukcję układu wtryskowego.

Załóżmy jednak, że nasze auto jest na tyle stare, że jesteśmy w stanie przejechać na oleju rzepakowym całkiem większe odległości bez ryzyka poważniejszej awarii. Teoretycznie moglibyśmy — według niedawnych wyliczeń Super Expressu — zaoszczędzić rocznie nawet 700 zł. Paradoksalnie te same stare auta mogą mieć problem z wjazdem do centrum dużych miast, bo strefa czystego transportu uderza przede wszystkim w właścicieli starszych pojazdów.

Jest jednak jeszcze jedna rzecz, na którą powinniśmy zwrócić uwagę. Mam na myśli oczywiście prawo podatkowe. Stosując tanie zamienniki paliwa, popełniamy wykroczenia. Liczba mnoga bierze się w tym przypadku stąd, że wiele zależy od tego, co dokładnie wlewamy do naszego baku.

Olej opałowy jako paliwo — Skarbówka nie odpuści

Rozważania należy zacząć od oczywistego powodu, dla którego Fiskusowi miałoby zależeć na tym, jakie paliwo stosujemy. Mówimy w końcu o produkcie obłożonym podatkiem akcyzowym. Jeżeli kupujemy olej napędowy na stacji benzynowej, to państwo otrzymuje z takiej transakcji należną mu część. Jeśli jednak kombinujemy z zamiennikami, to podatek akcyzowy nie trafia do budżetu.

Najbardziej znienawidzonym przez Skarbówkę płynem jest niewątpliwie olej opałowy. W zasadzie mamy do czynienia z olejem napędowym barwionym na czerwono, który jest dużo tańszy ze względu na brak akcyzy. Nic więc dziwnego, że powstało całkiem sporo przepisów karzących za stosowanie tego konkretnego zamiennika. Najlepszym przykładem jest art. 52b kodeksu wykroczeń:

Kto zużywa olej opałowy do celów napędowych, podlega karze grzywny do 500 zł.

Kara z kodeksu karnego skarbowego za zmianę przeznaczenia wyrobu akcyzowego

Nie jest to jakaś przesadnie wysoka kara. Dlatego o wiele surowszą znajdziemy w kodeksie karnym skarbowym. Warto wiedzieć, że kary dla przedsiębiorców bywają nieproporcjonalnie wysokie, a omawiany przypadek nie jest wyjątkiem. Zgodnie z art. 73a przywołanej ustawy teoretycznie możemy mieć do czynienia nawet z przestępstwem:

§ 1. Kto w użyciu wyrobu akcyzowego zmienia jego przeznaczenie, w szczególności używa oleju opałowego jako oleju napędowego, przez co naraża podatek akcyzowy na uszczuplenie, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności do lat 2, albo obu tym karom łącznie.

§ 2. Jeżeli kwota narażonego na uszczuplenie podatku akcyzowego jest małej wartości, sprawca czynu zabronionego określonego w § 1 podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych.

§ 3. Jeżeli kwota narażonego na uszczuplenie podatku akcyzowego nie przekracza ustawowego progu, sprawca czynu zabronionego określonego w § 1 podlega karze grzywny za wykroczenie skarbowe.

W praktyce próg „małej wartości" sprowadza się do dwustukrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia. Obecnie jest to 961 200 zł. Warto wiedzieć, jak kształtuje się płaca minimalna 2026, bo od niej zależy nie tylko wysokość pensji, ale też progi odpowiedzialności karnej skarbowej. Na baczności powinni się jednak mieć przedsiębiorcy, którym przyjdzie do głowy wykorzystywanie oleju opałowego do napędzania pokaźnej floty samochodów albo maszyn.

Olej rzepakowy w baku a kodeks karny skarbowy

Co jednak z olejem rzepakowym? W tym przypadku nie mamy do czynienia ze zmianą przeznaczenia wyrobu akcyzowego. Oleje spożywcze nie są w końcu objęte tym podatkiem. W grę wchodzi jednak art. 69 §1 kodeksu karnego skarbowego:

Kto bez przeprowadzenia urzędowego sprawdzenia podejmuje czynności bezpośrednio związane z produkcją, importem lub obrotem wyrobami akcyzowymi, a także z ich oznaczaniem znakami akcyzy, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych.

Wlewając olej rzepakowy do baku naszego starego Diesla, „produkujemy" tzw. pozostałe paliwo silnikowe, które jak najbardziej jest objęte akcyzą. W konsekwencji popełniamy wykroczenie skarbowe, za które grozi nam grzywna za wykroczenie skarbowe obliczana na podstawie aktualnej wysokości minimalnego wynagrodzenia — a te kwoty rosną z roku na rok.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi