- Bezprawnik -
- Technologie -
- Taniego RAM-u nie będzie. Za boom na AI płacimy również przy zakupie komputera lub laptopa
Taniego RAM-u nie będzie. Za boom na AI płacimy również przy zakupie komputera lub laptopa
Chcesz rozbudować komputer i czekasz, aż pamięć stanieje? Na szybki powrót niskich cen trudno dziś liczyć. Micron przewiduje niedobory również w latach 2027–2028. Rozbudowa infrastruktury AI pomaga producentom pamięci zarabiać, ale dla zwykłego klienta oznacza znacznie mniej przyjemne perspektywy.
AI potrzebuje pamięci. Twój komputer również
Bez RAM-u nasze komputery, smartfony i konsole po prostu nie będą działać. Niedobór RAM-u odczuwamy w wymagających grach, przy otwartym Google Chrome czy wielu uruchomionych programach jednocześnie.
Problem w tym, że pamięci potrzebuje również infrastruktura sztucznej inteligencji, budowana na ogromną skalę dosłownie cały czas i wszędzie — kolejne gigafabryki AI powstają również w Europie. Do obsługi AI wykorzystuje się m.in. HBM, pamięć umożliwiającą wykonywanie obliczeń o wiele szybciej i na o wiele większą skalę.
Jej produkcja pochłania dużo zasobów — Micron już wcześniej wskazywał, że wersja pamięci HBM3E wymaga około trzykrotnie większej powierzchni wafli krzemowych niż DDR5 (to ten standard, którego używamy w komputerach) przy tej samej ilości pamięci i technologii produkcji. To te wafle, z których powstają chipy. Więcej produkcji dla AI oznacza zatem większe obciążenie ograniczonych mocy fabryk.
Rekordowe wyniki Microna, rekordowe ceny RAM-u w sklepach
Micron zakończył IV kwartał fiskalny 2026 z przychodami 54,23 mld dolarów, wobec 11,32 mld rok wcześniej. Zysk netto według standardów GAAP wyniósł 37,70 mld dolarów. Dla akcjonariuszy wygląda to pięknie. Micron dostarcza pamięci pod AI, więc zarabia na tym krocie.
A gdzie w tym wszystkim zwykły konsument, który chciałby po prostu złożyć komputer gamingowy i pograć w domu? Średnie ceny RAM-u wzrosły u Microna o kilkanaście procent względem poprzedniego kwartału. Efekty tego widzimy w cenach pamięci RAM w sklepach. Kiedyś kupno 16 GB pamięci to była kwestia 300–400 złotych. Obecnie musimy szykować wielokrotności tych pieniędzy. O tym, że w 2026 roku może nas czekać kolejny kryzys na rynku pamięci, branża ostrzegała zresztą od dawna.
Dlaczego producenci po prostu nie zwiększą produkcji pamięci?
No właśnie, skoro pamięć jest droga, dlaczego po prostu nie produkować jej więcej? (Nie)stety Micron już zwiększa inwestycje, tyle że tutaj nie wystarczy zamówić dodatkowej zmiany pracowników. Potrzebne są odpowiednie pomieszczenia produkcyjne, wyposażenie i czas na uruchomienie produkcji.
Część nowych zakładów ma rozpocząć pracę w 2027 roku, ale większość zwiększonych wydatków budowlanych ma udostępnić przestrzeń produkcyjną dopiero pod koniec 2028 roku i później. Według Microna niedobory pamięci RAM utrzymają się jednak zarówno w 2027, jak i 2028 roku.
Firma wprost przyznaje, że nie potrafi wskazać momentu powrotu podaży i popytu do równowagi. Kolejne zapowiedzi modeli AI pojawiają się znacznie szybciej niż nowe fabryki. Dopóki bańka AI nie pęknie, popyt na pamięć raczej nie osłabnie.
Kiedy RAM stanieje? Nie w 2027 ani 2028 roku
Na szybki powrót taniego RAM-u zatem się nie zanosi. Promocje oczywiście będą się zdarzać, ale trudno dziś zakładać, że wystarczy poczekać kilka miesięcy, a ceny wrócą do dawnych poziomów.
Producenci pamięci mają powody do zadowolenia. My przy rozbudowie komputera czy zakupie laptopa będziemy musieli uwzględnić w budżecie również ten mniej przyjemny efekt boomu na AI.










