- Home -
- prawo-karne -
- Telegazeta nie tylko łączy zerwane więzi, ale bywa też narzędziem więziennej grypsery
Telegazeta nie tylko łączy zerwane więzi, ale bywa też narzędziem więziennej grypsery
Opublikowany przed kilkoma tygodniami na łamach Bezprawnika artykuł o ukrytej roli Telegazety, cieszył się wielką popularnością. Czytelnicy zwracali nam jednak uwagę, że teletekst był w przeszłości wykorzystywany w mniej nobliwych celach, niż kontakt z bliskimi.

Kara pozbawienia wolności ma co do zasady za zadanie odseparować skazańca od reszty społeczeństwa. Jednakże już w poprzednim artykule wyjaśniliśmy, że skala tego odseparowania jest bardzo dyskusyjna i generalnie więźniowe nie są całkowicie oddzieleni od takich atrakcji jak telewizja, komputer, a czasami nawet telefon komórkowy.
Telegazeta jako narzędzie komunikacji
W poprzednim artykule wskazywaliśmy, że - wydawałoby się martwa - technologia teletekstu znalazła swoje dodatkowe zastosowanie. Jest narzędziem komunikacji pomiędzy więźniami, a ich rodzinami. Czytelnicy Telegazety TVP1 wysyłają SMS-y do redakcji teletekstu, które następnie publikowane są w formie ogłoszeń. Jednak obok tradycyjnego "Sprzedam Opla" i "Pan pozna panią" możemy znaleźć bogate relacje życia rodzin, które od mężów oddzielają kraty.
Nasi czytelnicy historię opisaną w artykule szybko zaczęli rozbudowywać o własne doświadczenia. Wskazywano między innymi, że przez długie lata podobnym łącznikiem między rodzinami a więźniami były programy w stacjach muzycznych, gdzie początkowo widzowie wysyłali SMS-y z życzeniami. Te jednak szybko przerodziły się w miejsce komunikacji więźniów z rodzinami.
Ale nie tylko rodzinę łączy z więźniami Telegazeta
Jak jednak donosili komentujący nasz artykuł, Telegazeta więzienna wcale nie jest taka niewinna, a pod "Julka poszła do szkoły" może się kryć coś więcej, niż troska o wykształcenie i staranną edukację pociechy. Przez długi czas Telegazeta była bowiem narzędziem komunikacji przestępczego światka i szeroko rozumianej "grypsery".
Proceder jest znany od lat. Już w 2002 roku o sprawie donosiły w internecie "Wirtualne Media".
Również w 2005 roku do tematu powracała Gazeta Wyborcza. Tak w tamtym czasie relacjonował to Bankier.pl:
W tamtym czasie komunikacja z więźniami odbywała się zresztą również innymi ścieżkami - ponoć w 2005 roku został nadany pierwszy "gryps" drogą radiową (lub przynajmniej pierwszy, który jako taki zidentyfikowano).
Zarówno z redakcją Telegazety, jak i z rozgłośniami radiowymi prowadzono w minionych latach rozmowy "wychowawcze", które sprowadzały się do proszczenia o to, by uniemożliwiać więźniom komunikację z zewnętrznym światem - szczególnie przestępczym. Jak powszechnie wiadomo, taka komunikacja może mieć bowiem istotny wpływ na kształt pozawięziennej rzeczywistości - inspirować nowe czyny bezprawne czy wpływać na składane zeznania. ""A jak ja mam odróżnić młodzieżowy slang od więziennego grypsu?" - pytał kierownik jednej z radiostacji.
Telegazeta istotnym problemem?
Problem więźniów i Telegazety nie jest więc zjawiskiem nowym. Natomiast oczywiście aktualność tego zjawiska może zaskakiwać w kontekście popularności tego "medium" w ostatnich latach. Nie dziwi zatem, że polskie więziennictwo na przestrzeni lat próbowało ograniczać skazanym dostęp do Telegazety. Na przykład poprzez wstawianie do cel telewizorów - owszem - ale bez pilotów.
zobacz więcej:
07.04.2026 21:19, Filip Dąbrowski
07.04.2026 16:02, Piotr Janus
07.04.2026 15:15, Marcin Szermański
07.04.2026 14:31, Mateusz Krakowski

Ten przepis zaskakuje nawet doświadczonych kierowców. Dziecko na rowerze ma więcej praw, niż myślisz
07.04.2026 13:40, Marcin Szermański
07.04.2026 12:01, Edyta Wara-Wąsowska
07.04.2026 11:24, Mateusz Krakowski
07.04.2026 10:48, Miłosz Magrzyk
07.04.2026 9:54, Mateusz Krakowski
07.04.2026 9:08, Edyta Wara-Wąsowska
07.04.2026 8:32, Piotr Janus
07.04.2026 7:40, Miłosz Magrzyk

Adam Glapiński przejdzie do historii jako ten, który zostawił Polskę złotą. I to jest konsensus poza politycznym sporem
06.04.2026 17:13, Jakub Kralka
06.04.2026 15:34, Jerzy Wilczek
06.04.2026 14:25, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 13:25, Jerzy Wilczek

Setki tysięcy Polaków czekały na tę zmianę latami. Sprzedaż odziedziczonej nieruchomości wreszcie bez zbędnej papierologii
06.04.2026 13:19, Jerzy Wilczek
06.04.2026 12:17, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 11:19, Jerzy Wilczek
06.04.2026 10:14, Jerzy Wilczek
06.04.2026 9:11, Jerzy Wilczek
06.04.2026 8:24, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 7:16, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 6:11, Jerzy Wilczek
06.04.2026 5:48, Jerzy Wilczek
05.04.2026 12:22, Piotr Janus


























