ecommerce Państwo Zakupy

Vinted zapłaci 5,3 mln zł kary. To nauczka za pomijanie informacji o dopłatach

Vinted zapłaci 5,3 mln zł kary. To nauczka za pomijanie informacji o dopłatach
Vinted zapłaci 5,3 mln zł kary. To nauczka za pomijanie informacji o dopłatach
 

Prezes UOKiK zdecydował o nałożeniu kary w wysokości 5,3 mln zł na popularną internetową platformę sprzedaży i wymiany używanej odzieży. Vinted zapłaci karę za dwa przewinienia: brak informacji o warunkach odblokowania pieniędzy sprzedającego, oraz o sposobach uniknięcia dopłaty w ramach „Ochrony Kupującego”.

Vinted zapłaci karę nałożoną przez prezesa UOKiK z powodu nienależytego informowania swoich użytkowników

Na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurenci i Konsumenta poinformowano o karze nałożonej przez prezesa tego organu na właściciela portalu Vinted.pl. Serwis ten to internetowa platforma służąca przede wszystkim do sprzedaży i wymiany używanej odzieży przez osoby prywatne. Vinted zapłaci karę wynoszącą aż 5,3 mln zł. Wszystko przez dwa przewinienia, przez które zdaniem UOKiK konsumenci mogli podjąć niekorzystne dla siebie decyzje, tracąc pieniądze oraz czas. Jedno dotyczy sytuacji sprzedających, drugie zaś kupujących.

W pierwszym przypadku chodzi o brak informacji o tym, że dostęp do zarobionych pieniędzy może się wiązać z koniecznością spełnienia dodatkowych warunków. W tym przypadku związanych z procedurą weryfikacją tożsamości. Innymi słowy, Vinted nie przekazywał informacji o tym, że dostawca usług płatniczych może domagać się od nich weryfikacji tożsamości. Jeśli sprzedający nie przedstawi zdjęcia dokumentu tożsamości, to środki uzyskane przez niego ze sprzedaży mogły być zablokowane.

UOKiK zwraca uwagę na fakt, iż o takiej ewentualności Vinted.pl nie informował ani w regulaminie platformy. Takiej informacji brakowało również nawet na etapie zakładania e-portfela. Mało tego, regulamin serwisu stanowił, że użytkownik w każdej chwili może przelać środki na swoje konto bankowe.

Co więcej, nie sprecyzowano nawet, jakie warunki muszą spełniać skany przekazanych dokumentów. Odrzucano chociażby takie, na których użytkownik ocenzurował niektóre dane. Dostawca płatności nie uznawał również wyciągi bankowe bez logo banku. Swego rodzaju wisienkę na torcie stanowi to, że żądanie weryfikacji tożsamości pojawiało się już po dokonaniu transakcji. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny dość obszernie wyjaśnił pobudki, jakimi się kierował przy kwestionowaniu takiej praktyki.

Niedopuszczalne jest, że konsumenci w momencie gdy decydowali się na sprzedaż na platformie Vinted.pl i zakładali e-portfel nie mieli jasnej, pełnej i rzetelnej informacji na temat konieczności i szczegółów weryfikacji tożsamości. Gdyby wiedzieli, że odmowa udostępnienia żądanych dokumentów, zawierających wiele szczegółowych i wrażliwych informacji, spowoduje utratę zarobionych pieniędzy, to mogliby poszukać innej możliwości sprzedaży ubrań

Lepiej przekazać konsumentowi za dużo informacji, niż którekolwiek przemilczeć

Warto wspomnieć, że w kwietniu 2022 r. portal zaniechał wyżej opisanej praktyki. Obecnie użytkownicy uzyskują wszelkie niezbędne informacje w regulaminie przy rejestracji w serwisie, a także na etapie zakładania e-portfela. Tym samym Vinted zapłaci karę w mniejszej wysokości, niż pierwotnie zakładał prezes UOKiK.

Drugi problem wskazany przez UOKiK dotyczy kupujących. Tym portal oferuje specjalną opcję polegającą na zwrocie pieniędzy, jeśli nabyty przedmiot nie zostanie wysłany lub dotrze uszkodzony. Zapewnienia bezpieczną płatność za zakupy. „Ochrona Kupującego”, bo tak się nazywa, wiążę się z koniecznością dopłaty. Oczywiście nie jest to rozwiązanie obowiązkowe.

Tyle tylko, że Vinted.pl nie informuje swoich użytkowników o tym, jak z niej zrezygnować. Niezainteresowany dodatkową ochroną kupujący musi na własną rękę rozgryźć właściwy, dość nieoczywisty, sposób. W przypadku opcji „kup teraz” opłata naliczana jest automatycznie. By jej uniknąć, użytkownik musi kliknąć w przycisk „Zapytaj o przedmiot”. Następnie w trakcie rozmowy ze sprzedającym może uzgodnić sposób przekazania kupionych rzeczy i zapłaty za nie.

Także w tym przypadku UOKiK szczegółowo wyjaśnia, dlaczego Vinted zapłaci karę.

Decyzja nie przesądza o tym, że przedsiębiorca musi umożliwiać zakup bez dodatkowych opłat, lecz że powinien o takiej możliwości informować, jeśli ją przewiduje. Jeśli natomiast zakup z „Ochroną Kupującego” byłby jedyną możliwością, opłata za tę usługę powinna być uwzględniona w prezentowanej cenie produktów, a tak nie jest – jest doliczana na ostatnim etapie. Spółka – mimo trwającego postępowania – nie zrezygnowała z kwestionowanej praktyki, dlatego Prezes UOKiK nakazał w decyzji jej zaniechanie

Samo postępowanie toczyło się od października zeszłego roku. O tym, że klienci skarżą się na Vinted informowaliśmy wówczas na łamach Bezprawnika.

Na koniec trzeba się zastanowić nad tym, jaką nauczkę z kary nałożonej na serwismoże wynieść szeroko rozumiana branża ecommerce. Ta wydaje się dość jasna: zatajanie przed konsumentem potencjalnie istotnych informacji jest po prostu złą praktyką rynkową. Lepiej przekazać ich zbyt dużo, niż zbyt mało.