Wydatki socjalne muszą zostać ograniczone. Eksperci wskazują, co należałoby zrobić
Analitycy nie mają wątpliwości, że szukanie oszczędności należy rozpocząć od największych pozycji w wydatkach socjalnych, które w ostatnich latach drastycznie obciążyły budżet. W raporcie przedstawiono dwa warianty możliwych działań.
Jedną z najważniejszych propozycji jest reforma programu 800 plus. Eksperci postulują odejście od powszechności tego świadczenia na rzecz wsparcia celowanego. W scenariuszu lżejszym, ograniczenie grupy beneficjentów tylko do najuboższych gospodarstw domowych przyniosłoby budżetowi 13,4 mld zł oszczędności. Wariant radykalny zakłada redukcję liczby świadczeniobiorców o połowę, co dałoby kwotę rzędu 30 mld zł.
Jeszcze większe środki miałyby pochodzić z likwidacji dodatkowych świadczeń emerytalnych. Mateusz Michnik z FOR określił trzynastą emeryturę mianem rozwiązania czysto wyborczego; jej usunięcie miałoby pomóc zaoszczędzić 32 mld zł. W bardziej radykalnym scenariuszu usunięta zostałaby również czternasta emerytura, co dałoby kolejne 12 mld zł oszczędności.
Największe emocje społeczne może jednak budzić postulat powrotu do jednolitego wieku emerytalnego na poziomie 67 lat dla obu płci. Autorzy raportu argumentują, że w obecnych warunkach demograficznych utrzymanie niskiego i zróżnicowanego wieku jest drogą donikąd.
Obecny system szkodzi zarówno mężczyznom, zmuszanym do dłuższej pracy, jak i kobietom, które przez krótszy staż otrzymują głodowe świadczenia. Zmiana ta, według szacunków, przyniosłaby systemowi około 50 mld zł oszczędności.
Pod lupę wzięto również nowe wydatki, takie jak babciowe czy renta wdowia. W wariancie ostrym ekonomiści zachęcają do ich redukcji oraz proponują zamrożenie funduszu płac w sektorze publicznym. Te trzy ruchy łącznie mogłyby przynieść oszczędności sięgające blisko 75 mld zł.
Powszechna prywatyzacja i zmiana Konstytucji. Eksperci mają też inne rady dla rządzących
Równolegle do cięć wydatków, FOR i WEI proponują zwiększenie dochodów państwa poprzez powszechną prywatyzację. Zdaniem autorów raportu, Polska od lat nie przeprowadziła znaczącego procesu przekształceń własnościowych. Rekomendacja zakłada sprzedaż wszystkich spółek Skarbu Państwa z wyłączeniem podmiotów strategicznych, takich jak sektor energetyczny czy Polska Grupa Zbrojeniowa.
Szacuje się, że taki ruch mógłby przynieść jednorazowy zastrzyk gotówki w wysokości od 75 do nawet 100 mld zł. Dodatkowo postuluje się likwidację państwowego monopolu na hazard, co wygenerowałoby ponad pół miliarda złotych dodatkowych wpływów.
Ciekawym wątkiem systemowym jest propozycja czasowej zmiany w Konstytucji RP. Ekonomiści sugerują podniesienie limitu długu publicznego w relacji do PKB do poziomu 80 proc. na okres dziesięciu lat. Choć brzmi to jak zachęta do zadłużania, cel jest odwrotny - chodzi o pełną transparentność. Wyższy limit miałby skłonić rządzących do ujawnienia wszystkich ukrytych długów w funduszach pozabudżetowych i włączenia ich do oficjalnej ustawy budżetowej.
Łączny bilans proponowanych zmian robi wrażenie. Przyjęcie propozycji w wariancie lekkim oznaczałoby około 241,7 mld zł oszczędności, natomiast wdrożenie scenariusza ostrego pozwoliłoby zaoszczędzić ponad 345 mld zł, co diametralnie zmieniłoby sytuację fiskalną Polski.
Nie ma jednak wątpliwości, że propozycje ekspertów w wielu obszarach są dość radykalne - i nie spotkałyby się z pozytywnym odbiorem społeczeństwa. To z kolei sprawia, że szansa na wprowadzenie zmian w proponowanym kształcie jest raczej niewielka - rządzący najprawdopodobniej nie zaryzykują narażenia się opinii publicznej.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj