1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Wpychasz na siłę paczki do Paczkomatu? Możesz mieć poważne problemy

Wpychasz na siłę paczki do Paczkomatu? Możesz mieć poważne problemy

Paczka nie chce się zmieścić w Paczkomacie albo urządzeniu innej firmy? Naprawdę lepiej nie próbować wcisnąć jej na siłę. Wiele rzeczy może pójść nie tak. Uznanie naszej przesyłki za ponadgabarytową to dopiero początek potencjalnych kłopotów.

Naprawdę lepiej wrócić do domu i po prostu przepakować przesyłkę do mniejszego kartonu

Wyobraźmy sobie następującą sytuację: chcemy zwrócić jakiś towar do sklepu internetowego. Przyczyna nie ma większego znaczenia, bo zwrot towaru kupionego przez internet co do zasady nie wymaga uzasadnienia. Liczy się za to wybrany przez nas sposób zwrotu. Zdecydowaliśmy się na nadanie przesyłki za pomocą najbliższego automatu paczkowego. Przyjmijmy, że padło akurat na Paczkomat InPostu. Jest tylko jeden problem: kartonowe opakowanie za nic nie chce się zmieścić do skrytki.

Co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić? W przypadku mniejszych przesyłek nie jest to żaden powód do paniki. Po prostu korzystamy z opcji wyboru skrytki w większym rozmiarze. Nas interesuje jednak sytuacja, w której przesyłka nie mieści się do największej z możliwych. Nie pomoże wtedy także przekierowanie przesyłki do innego automatu.

Moglibyśmy oczywiście wrócić do domu i przepakować zawartość naszej paczki do mniejszego kartonu, wyjąć część zabezpieczających wypełniaczy, a później wrócić do urządzenia. Wielu z nas uznaje jednak najwyraźniej, że to nudne rozwiązanie. Zamiast tego dochodzą do wniosku, że geometrię da się oszukać za pomocą dostatecznie dużej siły. Wpychają więc paczkę na siłę do środka.

Niekiedy takie posunięcie może nam przynieść pożądany rezultat. Niech się dalej kurier martwi, prawda? Okazuje się, że niekoniecznie. Paczka wepchnięta na siłę do automatu może nas sporo kosztować.

Zostawienie niedomkniętych drzwiczek to zaproszenie dla złodziei

Przy rozważaniu scenariuszy, w których wpychanie zbyt dużej przesyłki do automatu przyniesie nadawcy więcej szkody niż pożytku, powinniśmy zacząć od dość oczywistego. Paczka może być na tyle duża, że drzwiczki się nie domknęły. Ktoś może ją ukraść.

Ten ktoś jak najbardziej popełnia przestępstwo i może nawet policja go później złapie, ale co nam po tym? Firma kurierska w takiej sytuacji w ogóle nie zdążyła przyjąć przesyłki. Cała odpowiedzialność za nią w dalszym ciągu spoczywa na nas. Możemy więc stracić i towar, i pieniądze za zwrot od sklepu internetowego, który nie dostał go z powrotem. Odpowiedzialność rozkłada się tu zupełnie inaczej niż w sytuacji, w której zastanawiamy się, kto płaci za uszkodzony towar w Paczkomacie dostarczony już do odbiorcy.

Uszkodziłeś Paczkomat, próbując wepchnąć do niego paczkę? W skrajnych przypadkach grozi ci nawet odsiadka

Automaty paczkowe są urządzeniami stosunkowo wytrzymałymi, ale ich odporność na uszkodzenia nie jest nieskończona. Może się zdarzyć, że szarpiąc się z paczką, uda nam się coś uszkodzić. Załóżmy: wygięliśmy albo wyłamaliśmy drzwiczki od skrytki. W takiej sytuacji właściciel automatu może się od nas domagać odszkodowania na podstawie chociażby art. 415 kodeksu cywilnego:

Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Nasza wina jest bezsporna, bo przecież nie powinniśmy wpychać do automatu czegoś, co przekracza maksymalne dopuszczalne rozmiary przesyłki. Naprawienie szkody sprowadzać się będzie do pokrycia kosztów naprawy. Mechanizm jest tu dokładnie taki sam jak przy odpowiedzialności za towar uszkodzony w sklepie.

Granicę między wykroczeniem a przestępstwem wyznacza 800 zł

Możemy się także spodziewać odpowiedzialności karnej za uszkodzenie cudzej rzeczy, które w zależności od rozmiarów szkody może stanowić wykroczenie albo przestępstwo. Granicę wyznacza kwota 800 zł. Po jej przekroczeniu w grę wchodzi zastosowanie art. 288 kodeksu karnego.

W skrajnym przypadku grozi nam od 3 miesięcy do 5 lat odsiadki. W wypadkach mniejszej wagi odpowiedzialność spada do grzywny, ograniczenia wolności albo roku pozbawienia wolności.

Właściciele automatów nakładają na nadawców-przedsiębiorców dodatkowe opłaty za przesyłki ponadgabarytowe

To nie koniec. Nawet jeśli nic nie zniszczymy i rzeczywiście uda nam się wepchnąć paczkę na siłę do urządzenia, to firma kurierska może nam doliczyć do kosztu nadania dodatkową opłatę za tzw. przesyłkę ponadgabarytową. Wystarczy, że jesteśmy przedsiębiorcą, a nie zwykłym konsumentem.

Stosowne zapisy znajdziemy w regulaminach praktycznie każdego przewoźnika oraz w cennikach ich usług. Trzymając się przykładu InPostu, który obecnie stosuje opłatę w wysokości 23,41 zł:

Opłaty są naliczane w dwóch przypadkach:
a) przekroczenia maksymalnej dopuszczalnej wagi dla przesyłek nadawanych przez Paczkomat® (25 kg), lub
b) przekroczenia któregokolwiek z maksymalnych wymiarów dla Gabarytu C przesyłek Paczkomat® 410 x 380 x 640 mm (wysokość x szerokość x długość).
Opłata za Weryfikację wagi i wymiarów przesyłki jest naliczana łącznie z opłatą za traktowanie Przesyłki jako ponadgabarytowej. Nie dotyczy Nadawców będących Konsumentami.

Jeżeli nasza przesyłka waży więcej niż 30 kg, to możemy zapłacić nawet 312,10 zł.

Druga strona transakcji nie musi przyjąć towaru, który uszkodziliśmy w trakcie szamotaniny z urządzeniem

Na koniec warto wspomnieć, że przykre konsekwencje wpychania na siłę paczki do automatu paczkowego nie muszą mieć związku z właścicielem urządzenia. Może się w końcu zdarzyć, że po prostu uszkodzimy zawartość naszej przesyłki w trakcie szamotaniny.

Wówczas sklep internetowy, do którego zwracamy towar, ma pełne prawo zastosować art. 34 ust. 4 ustawy o prawach konsumenta:

Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości towaru będące wynikiem korzystania z niego w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania towaru, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy zgodnie z wymaganiami art. 12 ust. 1 pkt 9.

A co, jeśli to my nadajemy towar jako sprzedawca?

Co w sytuacji, gdy to my jesteśmy drobnym sprzedawcą korzystającym z automatu paczkowego do nadawania towaru? Możemy być pewni, że odbiorca będzie reklamować towar albo po prostu skorzysta z prawa do odstąpienia od umowy. Staniemy wtedy przed tym samym problemem co każdy, do którego klient zwrócił uszkodzony towar — z tą różnicą, że winni będziemy my sami.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover