1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. InPost zrezygnował z tej praktyki po skargach. Konkurencja poszła w jego ślady, choć nie zawsze

InPost zrezygnował z tej praktyki po skargach. Konkurencja poszła w jego ślady, choć nie zawsze

Swego czasu przepełnienie automatu paczkowego wiązało się z przekierowywaniem nadmiarowych przesyłek. Po interwencji UOKiK z tej praktyki zrezygnował InPost. Jeżeli jednak problem wciąż występuje – na przykład u innego przewoźnika – to jego rozwiązanie może być trudne.

Kiedyś paczki z przepełnionego Paczkomatu lądowały kilka kilometrów dalej

W internecie zakupy robi już prawie każdy Polak. Większość z nas przynajmniej od czasu do czasu korzysta z Paczkomatów oraz automatów należących do innych firm. Nie ma się co dziwić. W naszym kraju automaty paczkowe praktycznie zdominowały rynek kosztem punktów odbioru w kioskach albo w sklepach.

Pozwalają nam odebrać przesyłkę w dowolnie wybranym momencie bez konieczności oglądania się na godziny pracy punktu zlokalizowanego u innego przedsiębiorcy. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z rozwiązaniem bez wad.

Wyobraźmy sobie, że nasza przesyłka miała trafić do urządzenia znajdującego się przysłowiowy rzut beretem od naszego mieszkania. Niestety Paczkomat albo automat innej firmy okazał się przepełniony. Co teraz? Gdyby był 2021 rok, to istniałoby ryzyko przekierowania naszej przesyłki do zupełnie innego urządzenia gdzieś hen daleko, być może na drugim końcu miasta.

UOKiK zwrócił uwagę na niedogodności sprzed kilku lat

Z pewnością ktoś się teraz zastanawia, czy takie rozwiązanie jest w ogóle zgodne z prawem. Odwołanie do przeszłości, na które sobie pozwoliłem wyżej, jest pewną wskazówką. Tak się składa, że opisywaną praktykę przekierowywania paczek postanowił ukrócić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Interwencja UOKiK dotyczyła wówczas InPostu. Podjęto ją po odebraniu licznych skarg od konsumentów, którym nie pasowała konieczność odbierania przesyłek z przypadkowych miejsc oddalonych od wybranego przez siebie miejsca.

Na szczęście sprawę udało się załatwić polubownie. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podsumowywał wówczas reakcję InPostu w następujący sposób.

Skargi, które wpłynęły do UOKiK dały podstawę do wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Sprawdziliśmy, czy problemy poruszane przez konsumentów mają miejsce. W trakcie postępowania spółka dostosowała się do naszych zastrzeżeń. Część zmian została już wdrożona, co mogli już odczuć konsumenci korzystający z tych usług.

Teraz InPost automatycznie przenosi przesyłkę z powrotem do wybranego Paczkomatu

Jak to wygląda teraz? Od interwencji UOKiK InPost wypracował o wiele przyjaźniejszy wobec konsumentów system radzenia sobie z przepełnionymi Paczkomatami. Jak możemy przeczytać na stronie internetowej firmy:

W sytuacji, gdy wybrany Paczkomat jest przepełniony, paczka wędruje do PaczkoPunktu (zamiast jechać do odległego Oddziału), skąd możesz ją wygodnie odebrać. Paczka czeka w danym PaczkoPunkcie przez 1 dzień kalendarzowy.

Spokojnie, jeśli nie zdążysz jej odebrać w trakcie magazynowania, wróci ona do pierwotnie wybranego przez Ciebie automatu Paczkomat.

Konkurencja postępuje w podobny sposób. Na przykład Allegro w takich sytuacjach kieruje przesyłkę do punktu zastępczego albo z powrotem do sortowni. Gdy w wybranym automacie zwolni się miejsce, kurier umieszcza w nim paczkę, a odbiorca otrzymuje kod odbioru.

Warto wiedzieć, ile czasu mamy na odbiór

Niezależnie od tego, gdzie ostatecznie trafi przesyłka, kluczowe jest pilnowanie terminu odbioru. Standardowo na wyciągnięcie paczki ze skrytki mamy 48 godzin, ale od tej reguły bywają wyjątki – w niektórych lokalizacjach to nawet 72 h na odbiór przesyłki w Paczkomacie. Warto też pamiętać o samych warunkach przechowywania: w mroźne dni przesyłki w Paczkomatach zamarzają, więc z odbiorem zamówień wrażliwych na temperaturę lepiej nie zwlekać.

Firmy kurierskie miały powody, by przekierowywać paczki. Dobrze, że znalazły inne rozwiązanie

Gdyby współczesne procedury nie przewidywały tymczasowego umieszczenia paczki w bezpiecznym miejscu i późniejszego automatycznego dostarczenia jej we właściwym automacie, to z pewnością przyszłoby nam do głowy jej samodzielne przekierowanie. Czy to w ogóle możliwe? Nie mam dobrych wiadomości.

Przede wszystkim przepisy nie zabraniają wprost przekierowywania przesyłek w inne miejsce. UOKiK zainterweniował ze względu na dolegliwość dla konsumentów, a nie z powodu rażącego złamania przepisów dotyczących doręczania przesyłek.

Warto wspomnieć, że sam mechanizm przekierowania był uzasadniony obiektywnymi przesłankami. Mowa w końcu o awariach urządzeń albo ich fizycznym przepełnieniu, a więc sytuacjach, kiedy w danym momencie nie da się dostarczyć paczki we wskazane miejsce w oczekiwanym terminie.

Spór InPostu z konkurencją o automaty paczkowe

Procedury postępowania z przepełnionymi urządzeniami to niejedyny temat, który w ostatnim czasie rozgrzał branżę. Głośnym echem odbiła się sprawa, w której Allegro rozwścieczyło internautów podmianą Paczkomatów na własne maszyny paczkowe – również tą sprawą zajął się UOKiK. To pokazuje, że rynek automatów paczkowych jest dziś polem ostrej rywalizacji, a konsument bywa w niej stroną najbardziej narażoną na niedogodności.

Nikt nie oczekuje, że kurierzy będą za darmo przenosić paczki między urządzeniami

Dlaczego więc nie możemy tak po prostu przekierowywać sobie paczki pomiędzy automatami za pomocą aplikacji? Przesyłkę ktoś musiałby fizycznie przenieść z jednego urządzenia do drugiego. Oznacza to konkretne koszty dla firmy kurierskiej oraz całkiem sporo szkód dla środowiska.

InPost, który ponownie posłuży nam za branżowy wzorzec, nie przewiduje takiej możliwości. Wyraźnie przestrzega swoich klientów:

Nie udostępniamy możliwości przekierowania paczki do innego automatu Paczkomat. Taka usługa jest dostępna natomiast dla paczek kurierskich.

W przypadku paczek kurierskich jak najbardziej mamy możliwość przekierowania przesyłki do Paczkomatu, jeśli na przykład nagle okazało się, że nie będzie nas w domu. Opcja ta jest całkowicie bezpłatna.

Teoretycznie bardziej elastyczne wydaje się DPD, które pozwala na przekierowanie przesyłki poprzez stronę mojapaczka.dpd.com.pl lub aplikację DPD Mobile.

Co zrobić, gdy z paczką jednak coś pójdzie nie tak

Przepełnienie automatu to względnie błaha niedogodność – przesyłka czeka po prostu w innym miejscu. Gorzej, gdy paczka ulegnie uszkodzeniu albo w ogóle nie dotrze do odbiorcy. W takich sytuacjach warto wiedzieć, kto płaci za uszkodzony towar w Paczkomacie, a gdy przesyłka przepadnie – jak krok po kroku odzyskać pieniądze, gdy zdarzy się zagubiona paczka. Znajomość tych zasad pozwala działać szybko, zamiast tracić czas na domysły.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi