Kolejny wrak na parkingu sklepu stał się schronieniem dla bezdomnych. Oczywiście nikt się nie poczuwa do jego odholowania

Codzienne Moto dołącz do dyskusji (14) 13.04.2018
Kolejny wrak na parkingu sklepu stał się schronieniem dla bezdomnych. Oczywiście nikt się nie poczuwa do jego odholowania

Udostępnij

Tomasz Laba

Z nie do końca jasnych powodów, publiczne parkingi przy galeriach handlowych okazują się idealnym miejscem na porzucenie samochodu na pastwę losu. Być może chodzi o oznakowanie terenu albo wyrafinowany trolling i chęć utrudnienia życia bliźniemu. Tym razem problem mają właściciele jednego z gdyńskich sklepów. 

Porzucony samochód to bez wątpienia problem właściciela terenu, na którym ten się znajduje. Najczęściej na zalegające wraki narzekają sąsiedzi, gdy taki zapomniany przez wszystkich samochód blokuje miejsce parkingowe. Te w miastach są na wagę złota, a deweloperzy domagają się za nie grubej gotówki. Mimo tego rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Podobny problem mają właściciele galerii handlowych, którzy na parkujących samochodach zarabiają wcale nie małe pieniądze. Nawet jeżeli parking jest bezpłatny, to porzucone samochody mogą stwarzać niebezpieczeństwo.

Kolejny wrak na parkingu sklepu stał się problemem wszystkich, tylko nie służb

Klienci jednego z gdyńskich Kauflandów narzekają, że na sklepowym parkingu od kilkunastu dni zalega zupełnie niezabezpieczony wrak samochodu. Sprawę relacjonuje portal trojmiasto.pl. Samochód jest kompletnie zniszczony, ma przebite wszystkie opony oraz powybijane szyby. Do czasu, aż lokalni dziennikarze nie podjęli interwencji w tej sprawie, wokół wraku wciąż leżało szkło z rozbitych szyb. To już jest niebezpieczne dla każdego, kto parkuje obok.

Na razie szkło uprzątnięto, jednak właściciele sklepu nie potrafili odpowiedzieć na pytanie, kiedy wrak zostanie uprzątnięty. Okazuje się również, że to nie jest jedyny pojazd, który zalega na tym parkingu. Najwidoczniej właścicielowi sklepu nie uśmiecha się płacenie za jego odholowanie. Policja i Straż Miejska standardowo odmawia współpracy, tłumacząc się dobrze znaną formułą, że to przecież teren prywatny. Samochody na razie pozostaną na swoim miejscu, ku radości miejscowych bezdomnych oraz żebraków. To kolejny problem tego miejsca. Ci bowiem wykorzystują porzucone samochody jako bezpieczne schronienie oraz miejsce noclegowe. Za dnia zaczepiają klientów i proszą o pieniądze.

Kaufland rozważa wprowadzenie odpłatności za parkowanie, aby w przyszłości ustrzec się przed podobnymi problemami. Historia Galerii Łódzkiej pokazuje, że to jednak żadna metoda, ponieważ samochód można porzucić i w takim miejscu.