- Home -
- Transport -
- Przygotujmy się na wzrost cen wycieczek. I to niezależnie od kierunku
Przygotujmy się na wzrost cen wycieczek. I to niezależnie od kierunku
Część turystów już teraz ma duży problem z zaplanowaniem tegorocznego urlopu. Trudności dotyczą przede wszystkim osób, które wybierają się do Azji lub zamierzają lecieć na południe Europy. Podróżni alarmują, że koszty wyjazdów rosną z dnia na dzień, a tanie oferty szybko znikają z systemów rezerwacyjnych. Kogo w szczególności dotyka ta sytuacja? Zmiany w cennikach odczują niemal wszyscy planujący zagraniczny wypoczynek.

Paliwo w górę, bilety też. Wzrost cen wycieczek już jest faktem
Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna", bezpośrednią przyczyną wzrostu cen wycieczek jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Konflikt zbrojny w Iranie od razu przełożył się na giełdowe notowania ropy naftowej.
Wyższa cena surowca oznacza znacznie droższe paliwo lotnicze. Przewoźnicy nie mają możliwości, by wziąć te rosnące koszty wyłącznie na siebie. Wzrost cen bardzo szybko odczują pasażerowie kupujący bilety oraz klienci biur podróży rezerwujący wycieczki. Tanie loty się po prostu skończyły – ceny paliwa od lat pchają bilety w górę, a obecna sytuacja geopolityczna tylko to pogłębia.
Co ważne, nawet jeśli działania wojenne potrwają stosunkowo krótko, finansowe skutki dla naszych portfeli zostaną z nami na dłużej. Bez względu na czas trwania wojny, wakacyjne wyjazdy po prostu zdrożeją.
Kto straci najwięcej? Narzekać mogą nie tylko turyści
Ostatnie lata to czas ogromnego rozwoju linii lotniczych z Bliskiego Wschodu. Firmy takie jak Emirates, Qatar Airways, Etihad czy Air Arabia zbudowały na swoich lotniskach wielkie węzły przesiadkowe. Porty lotnicze w Dubaju, w Doha, Abu Zabi czy Rijadzie stały się głównym miejscem transferu dla setek tysięcy turystów lecących z Europy w stronę Azji. Ten model biznesowy mocno się rozwijał, a sprzyjało mu m.in. wcześniejsze zamknięcie przestrzeni powietrznej nad ogarniętą wojną Ukrainą.
Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Bezpośrednia bliskość konfliktu zbrojnego skutecznie odstrasza pasażerów. Szef linii Ryanair, Michael O'Leary, podczas wtorkowej konferencji w Warszawie podkreślił to niezwykle wyraźnie. Zaznaczył, że nawet bardzo szybkie zakończenie wojny w Iranie nie zmieni faktu, że przez wiele kolejnych tygodni będziemy obserwować spadek zainteresowania podróżami w rejon Zatoki Perskiej. Turyści po prostu boją się tam latać. Jeśli konflikt będzie się przeciągał, konsekwencje dla turystyki i lotnictwa będą jeszcze poważniejsze.
Europa znowu w cenie, ale za większe pieniądze
Turyści masowo rezygnują z lotów na wschód; szukają też coraz częściej innej, bezpiecznej alternatywy. Co to oznacza w praktyce dla przeciętnego pasażera? Ekspert portalu Fly4free, Mariusz Piotrowski, cytowany przez „DGP", wskazuje, że mocno wzrośnie zainteresowanie lotami w obrębie samego Starego Kontynentu.
To prowadzi do prostego wniosku. Skoro znacznie więcej osób zdecyduje się spędzić urlop w Hiszpanii, we Włoszech czy w Grecji, popyt szybko przebije podaż. Ograniczona liczba samolotów na europejskich trasach sprawi, że ceny biletów oraz gotowych pakietów wakacyjnych pójdą odczuwalnie w górę. Dokładna skala tych podwyżek nie jest jeszcze do końca znana, ale eksperci są zgodni, że tanie latanie po Europie w tym sezonie będzie sporym wyzwaniem.
Kto zyska na obecnej sytuacji?
Choć wydaje się, że traci cała branża, na rynku są też tacy, którzy zyskają. Według Piotrowskiego, paradoksalnie beneficjentem tej sytuacji mogą okazać się chińskie linie lotnicze. W przeciwieństwie do przewoźników z Europy, wciąż mogą one swobodnie korzystać z rosyjskiej przestrzeni powietrznej. Dzięki temu omijają zapalny rejon na Bliskim Wschodzie najkrótszą i najtańszą trasą.
Drugą grupą wygranych są te linie lotnicze, które odpowiednio wcześnie zabezpieczyły sobie stałe ceny paliwa. Przewoźnicy, którzy mają zamówione duże ilości nafty lotniczej po z góry ustalonej, niższej cenie, są w dużo lepszej sytuacji rynkowej. Mariusz Piotrowski wskazuje tu bezpośrednio na linie Ryanair. Takie firmy są znacznie mniej narażone na nagłe skoki cen ropy, co pozwala im utrzymać nieco bardziej przewidywalne cenniki w porównaniu do konkurencji. Wyjeżdżając z biurem podróży też warto zachować czujność – zmiany hoteli, obniżony standard i brak informacji to częste problemy nawet poza sytuacjami kryzysowymi.
04.03.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 12:15, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 11:28, Mateusz Krakowski
04.03.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska

Media Expert 4 razy odrzucił reklamację żelazka. Czytelnik na tropie "afery parowej" teraz ma problem z prawnikami Tefala
04.03.2026 10:10, Mariusz Lewandowski
04.03.2026 9:52, Piotr Janus
04.03.2026 9:12, Aleksandra Smusz
04.03.2026 8:35, Mateusz Krakowski

Wymagamy tyle od kierowców, ale niech piesi też się postarają. Choćby przez sygnalizowanie zamiaru przejścia
04.03.2026 7:42, Marcin Szermański

To już nawet nie jest propaganda, to jest jakiś kult tyranii. Nie wierzę, z jaką łatwością internet łyka bajki o „dobrym” Iranie
03.03.2026 20:45, Jakub Bilski
03.03.2026 17:10, Mariusz Lewandowski

Kawiarnię otwórz obok kawiarni, a sklep obok sklepu. To powinien wiedzieć początkujący przedsiębiorca
03.03.2026 16:20, Miłosz Magrzyk
03.03.2026 15:29, Mateusz Krakowski
03.03.2026 14:38, Marcin Szermański
03.03.2026 13:47, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 12:55, Rafał Chabasiński
03.03.2026 11:39, Materiał Partnera Bezprawnika
03.03.2026 11:32, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 10:42, Marcin Szermański
03.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 9:06, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 8:20, Rafał Chabasiński
03.03.2026 7:33, Aleksandra Smusz
03.03.2026 6:53, Marcin Szermański

Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
02.03.2026 21:31, Rafał Chabasiński
























