- Bezprawnik -
- Państwo -
- Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
Zakup prezerwatyw na Kancelarię Premiera miał ośmieszyć KSeF, a skończył się postawieniem poważnych zarzutów jego autorowi. Wystawianie faktury dla żartu to w końcu poważne konsekwencje karne i karnoskarbowe. Porównać je można z fałszywymi alarmami bombowymi.

Domaganie się wystawienia faktury w KSeF na KPRM, nagranie tego i wrzucenie na TikToka było po prostu głupie
Tomasz Sidorczuk z Bielska-Białej chciał zadrwić sobie z Krajowego Systemu e-Faktur i pokazać, jak bardzo podatny jest jego zdaniem na nadużycia. W tym celu kupił w aptece prezerwatywy za 11,99 zł i poprosił o wystawienie w systemie faktury na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Jak wynika z filmiku opublikowanego na TikToku, dokument został wystawiony.
Ktoś mógłby spytać: to tak można? Jak najbardziej. Prawdę mówiąc, możliwość wystawienia faktury z niewłaściwymi danymi istniała od zawsze. Wprowadzenie obowiązkowego KSeF zmieniło jedynie to, że teraz trafiają one do zcentralizowanej bazy danych w czasie rzeczywistym i organy podatkowe mogą skuteczniej taki proceder wykryć. Tym samym możemy śmiało postawić tezę, że takie żarty w gruncie rzeczy nie udowadniają niczego. Eksperci od dawna przestrzegali zresztą, że problem fałszywych faktur w KSeF nie zniknie po wdrożeniu systemu – zmieni się jedynie sposób ich wykrywania. Potwierdzają to również opinie ekspertów podatkowych, jak na przykład Piotra Juszczyka, głównego doradcy podatkowego firmy InFakt, który w rozmowie z Wirtualną Polską słusznie zauważył:
Twierdzenie, że KSeF "umożliwia" wystawianie fikcyjnych faktur, jest nieporozumieniem. Dokładnie to samo można było zrobić wcześniej, prosząc o papierową fakturę na dowolny NIP i podając cudze dane.
Zarzuty postawione, konsekwencje realne
Nie powinno więc dziwić, że Sidorczuk narobił sobie przez ten niewinny żart niemałych kłopotów. Zostały mu bowiem postawione zarzuty. Jak sam przyznał:
W czwartek sprawa miała ciąg dalszy. Urzędnicy skarbowi potraktowali incydent z całą powagą i surowością. Dziś zostałem przesłuchany w śląskim urzędzie celno-skarbowym w Katowicach. Zostały mi przedstawione zarzuty podżegania do wystawienia nierzetelnej faktury. Przesłuchanie przebiegło profesjonalnie i spokojnie. [...] Dla mnie jest to kuriozum, że tak ważne instytucje zajmują się sprawą o 89 groszy, bo tyle dokładnie wynosił podatek VAT od zakupionych przeze mnie prezerwatyw.
Problem w tym, że wystawienie nierzetelnej faktury to poważne przestępstwo, które ma charakter czysto formalny. Jeżeli to zrobimy, to grozi nam za nie odpowiedzialność karna oraz karnoskarbowa. Podżeganie do popełnienia przestępstwa jest zaś karalne.
Niska kwota podatku może co najwyżej sprawić, że wystawienie faktury dla żartu zostanie uznane za wypadek mniejszej wagi
Co dokładnie grozi Sidorczukowi i czy śmiesznie niska wartość naliczonego podatku VAT ma tutaj w ogóle jakieś znaczenie? Odpowiedzi na to pytanie powinniśmy szukać w pierwszej kolejności w dwóch przepisach kodeksu karnego. Interesuje nas art. 270 §2a, który dotyczy podrobienia dokumentu – a faktura niewątpliwie dokumentem jest. Przepis ten przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 za podrobienie lub przerobienie dokumentu w celu użycia go za autentyczny, przy czym w wypadku mniejszej wagi kara spada do grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Podżeganie karalne na tych samych zasadach
Kwestię dopuszczalności karania podżegania do popełnienia przestępstwa reguluje zaś art. 18 §2 tej samej ustawy.
Wystawienie faktury dla żartu jak najbardziej stanowi podrabianie dokumentu. Na nieszczęście dla Tomasza Sidorczuka oraz pań pracujących w aptece odnotowanie go w systemie KSeF najprawdopodobniej wypełnia znamiona użycia takiej faktury jako autentycznej. Mamy więc do czynienia z poważnym przestępstwem zagrożonym karą nawet 5 lat w więzieniu. Dobra wiadomość jest taka, że ewidentnie mamy też do czynienia z przypadkiem mniejszej wagi właśnie ze względu na śmiesznie niską wartość podatku.
Kodeks karny skarbowy przewiduje dodatkowe sankcje
To nie koniec złych wieści. Niezależnie od przepisów kodeksu karnego do takiego przypadku można zastosować także sankcje przewidziane w kodeksie karnym skarbowym. Tym razem interesuje nas art. 62 §2a oraz §5, które przewidują za nierzetelne wystawienie faktury karę grzywny do 720 stawek dziennych albo pozbawienie wolności, albo obie te kary łącznie – przy czym w wypadku mniejszej wagi sprawca podlega jedynie grzywnie za wykroczenie skarbowe. Warto przy tym pamiętać, że od 2027 r. wchodzą w życie dodatkowe kary za wystawianie faktur poza KSeF, co pokazuje, jak poważnie państwo podchodzi do całego systemu e-fakturowania.
Żart z fakturą jak żart z bombą – konsekwencje porównywalne
Jak widać, wystawianie faktur dla żartu to dużo poważniejsza sprawa, niż by się mogło wydawać. Dość bliskim odpowiednikiem przestępstw wiążących się z takim czynem jest wszczynanie fałszywych alarmów prowadzących do bezzasadnego wezwania właściwych służb. Wystarczy przypomnieć głośną sprawę fałszywego alarmu bombowego na lotnisku w Modlinie, która skończyła się surowym wyrokiem skazującym – tam również ktoś „tylko żartował". Sprawca fałszywego alarmu podlega zauważalnie wyższej karze, bo od 6 miesięcy do lat 8 w więzieniu. Rząd wielkości jest jednak porównywalny.
KSeF wprowadzono właśnie po to, by łatwiej wykrywać "puste" – czyli fałszywe – faktury. System oferuje nawet dedykowany mechanizm zgłaszania fałszywych faktur w KSeF za pośrednictwem aplikacji podatnika. Tym bardziej robienie sobie żartów za pomocą tego systemu wydaje się zachowaniem wyjątkowo lekkomyślnym. Konsekwencje nie mają tutaj większego związku z jakimś politycznym odwetem. Po prostu państwo dużo poważniej podchodzi do tych przestępstw, które mogą uderzać w jego interesy skarbowe.
16.04.2026 14:26, Aleksandra Smusz
16.04.2026 13:41, Piotr Janus
16.04.2026 12:53, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 12:13, Marcin Szermański
16.04.2026 11:25, Piotr Janus
16.04.2026 10:39, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 10:00, Marcin Szermański
16.04.2026 9:26, Mateusz Krakowski
16.04.2026 8:43, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 7:48, Jakub Bilski
16.04.2026 6:59, Mateusz Krakowski

Tor Poznań znów otwarty po 24 godzinach. GIOŚ złamał się pod presją całego internetu i na złość deweloperom
15.04.2026 23:04, Jakub Bilski
15.04.2026 19:25, Jerzy Wilczek
15.04.2026 15:36, Aleksandra Smusz

Koniec z „byciem gościem u taty" po rozwodzie rodziców. Ten model opieki stawia dziecko na pierwszym miejscu
15.04.2026 14:47, Miłosz Magrzyk
15.04.2026 14:03, Piotr Janus
15.04.2026 13:19, Rafał Chabasiński
15.04.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 11:43, Joanna Świba
15.04.2026 10:49, Joanna Świba
15.04.2026 10:02, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
15.04.2026 8:34, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 7:48, Joanna Świba
15.04.2026 7:12, Joanna Świba

W Poznaniu zamykają jedyny poważny tor samochodowy, bo kilka lat temu pobudowali się obok niego ludzie
14.04.2026 20:33, Jakub Bilski
14.04.2026 19:48, Filip Dąbrowski
14.04.2026 19:17, Filip Dąbrowski


























