Jeżeli jesteśmy obywatelem polskim, to zagraniczną darowiznę zawsze musimy rozliczyć. Nawet wtedy, gdy nie mieszkamy w Polsce
Podatek od spadków i darowizn należy do najbardziej kontrowersyjnych danin, które obowiązują w naszym kraju. Dotyczy to przede wszystkim opodatkowania spadków, z którym istnieje całkiem sporo problemów natury czysto etycznej. Czy państwo powinno zarabiać na ludzkiej tragedii, jaką jest ludzka śmierć? Także w przypadku darowizn można temu podatkowi wiele zarzucić. Staje się na przykład kłopotliwa, gdy przychodzi do rozliczania z Fiskusem codziennych czynności pomiędzy niespokrewnionymi osobami tworzącymi jedno gospodarstwo domowe albo prezentów wręczanych przy okazji ślubów czy pierwszej komunii świętej.
Co do zasady państwo, gdy tylko zwietrzy jakiś transfer majątku pomiędzy swoimi obywatelami, zaczyna domagać się swojego udziału. Sytuacja nieco się komplikuje, gdy mamy do czynienia z zagraniczną darowizną. Może się w końcu zdarzyć, że obdarowany albo darczyńca nie są obywatelami polskimi. Jak w takim przypadku wygląda opodatkowanie tej czynności prawnej? W przepisach ustawy o podatku od spadków i darowizn zawiera dość istotny wyjątek.
Zacznijmy jednak od najprostszych sytuacji. Jeżeli darczyńca i obdarowany są obywatelami polskimi, to w ogóle nie mamy do czynienia z darowizną zagraniczną. Co w sytuacji, gdy obydwoje mieszkają na stałe za granicą? Obowiązek podatkowy formalnie rzecz biorąc cały czas powstaje. Owszem, Polska zawarła niemal setkę umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Podatek od darowizn należy jednak do tych danin, których próżno szukać w ich treści. Ewentualne podwójne opodatkowanie jak najbardziej istnieje.
Dość podobnie się sprawy mają wówczas, gdy jedynie obdarowany jest obywatelem Polski, albo ma stałe miejsce pobytu na terytorium naszego kraju. Wynika to z treści art. 2 ustawy.
Nabycie własności rzeczy znajdujących się za granicą lub praw majątkowych wykonywanych za granicą podlega podatkowi, jeżeli w chwili otwarcia spadku lub zawarcia umowy darowizny nabywca był obywatelem polskim lub miał miejsce stałego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Co rozumiemy przez "stałe miejsce pobytu na terytorium RP"? Definicji legalnej w treści ustawy oczywiście nie znajdziemy. Dlatego musimy się odwołać do interpretacji podatkowych. KAS utożsamia stałe miejsce pobytu z zezwoleniem na pobyt stały cudzoziemca albo zezwoleniem na pobyt stały rezydenta długoterminowego UE. Tym samym obywatele innych państw, korzystający z zezwolenia jedynie na pobyt czasowy, nie muszą zaprzątać sobie głowy polskim opodatkowaniem darowizny.
Warto dodać, że nie ma znaczenia, gdzie nasz obdarowany się znajduje. Opodatkowaniu podlega darowizna dokonana w pełni poza granicami Polski oraz "transgraniczna" – w postaci na przykład przelewu z zagranicznego konta albo wysłania w paczce przysłowiowych dolarów od wujka z Ameryki.
Liczy się przede wszystkim obywatelstwo obdarowanego i miejsce położenia rzeczy będącej przedmiotem darowizny
Nieco inaczej mają się sprawy, gdy darowizna zagraniczna dotyczy sytuacji dokładnie odwrotnej. Jeżeli to obdarowany jest obywatelem innego państwa, który mieszka za granicą, to istotne jest miejsce położenia rzeczy będącej przedmiotem darowizny. Gdy znajduje się ona poza granicami Polski, to taka czynność nie jest opodatkowana. Wyklucza to przywołany już art. 2.
Jeżeli jednak rzecz znajduje się w Polsce, to musimy zastosować art. 1 ust. 1, który stanowi podstawę prawną opodatkowania tej darowizny. Przy czym technicznie rzecz biorąc trudno mówić o zagranicznym charakterze takiej czynności.
Podatkowi od spadków i darowizn, zwanemu dalej "podatkiem", podlega nabycie przez osoby fizyczne własności rzeczy znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub praw majątkowych wykonywanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, tytułem:
[...]
2) darowizny, polecenia darczyńcy;
[...]
Co w sytuacji, gdy zarówno obdarowany, jak i darczyńca są cudzoziemcami bez prawa do stałego pobytu? Wówczas należy zastosować specjalne wyłączenie przedmiotowe z opodatkowania wynikające z art. 3 pkt 1):
Podatkowi nie podlega:
[...]
3) nabycie własności rzeczy ruchomych znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub praw majątkowych podlegających wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli w dniu nabycia ani nabywca, ani też spadkodawca lub darczyńca nie byli obywatelami polskimi i nie mieli miejsca stałego pobytu lub siedziby na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
[...]
Niedawno serwis Infor.pl opisał ciekawy przypadek obywatelki Japonii, która wciąż korzysta z zezwolenia na pobyt czasowy pomimo małżeństwa z Polakiem. Otrzymała pieniądze od swoich rodziców, którzy siłą rzeczy również są Japończykami, na jej konto w japońskim banku. Wystąpiła o interpretację indywidualną, by się upewnić, że na pewno nie będzie musiała płacić od tej darowizny podatku. Odpowiedź tak naprawdę nie stanowi zaskoczenia. O żadnym opodatkowaniu mowy być nie może.
Na koniec warto wspomnieć, że konieczność rozliczenia zagranicznej darowizny z Fiskusem wcale nie oznacza, że na pewno zapłacimy naszemu państwu jakieś pieniądze. Także w tym przypadku wszystko zależy od stopnia pokrewieństwa pomiędzy obdarowanym i darczyńcą, właściwej grupy podatkowej oraz wstrzeleniu się w pięcioletni limit darowizn.