1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Chce zatrudnić się w Ikea, żeby kupić meble ze zniżką. Wbrew pozorom to dobry pomysł

Chce zatrudnić się w Ikea, żeby kupić meble ze zniżką. Wbrew pozorom to dobry pomysł

Sieć Ikea ma swoich miłośników. Niektórzy lubią ją do tego stopnia, że są gotowi zatrudnić się tam na pewien czas, by umeblować mieszkanie, korzystając ze zniżek dla pracowników.

Rabat na artykuły ma sens zwłaszcza przy dużych zakupach

Agnieszka, moja znajoma, zamierza wybrać do mieszkania meble i sprzęty wyłącznie z Ikei. Jest bowiem fanką tej sieci.

Obecnie zarobki Agnieszki nie są wysokie i wynoszą niewiele więcej niż minimalna krajowa. Żeby wyremontować i umeblować rodzinne mieszkanie, musi zatem kombinować.

Zastanawiając się nad tym, jak może obniżyć koszty tego przedsięwzięcia, wpadła na pomysł, by zatrudnić się na niewielką część etatu w Ikei.

Mieszka bowiem w aglomeracji, w której znajduje się ten sklep. Rabat pracowniczy zapewni jej 15-procentową zniżkę. Rzecz jasna, przed rozpoczęciem zatrudnienia czekają ją szkolenia, ale jako fanka firmy podchodzi do nich z entuzjazmem i traktuje je jako inwestycję we własny rozwój.

Kuriozalny na pozór pomysł w gruncie rzeczy wydaje się sensowny. Ikea wcale nie jest bowiem sklepem z tanimi meblami. Sytuację znacznie lepiej oddaje stwierdzenie, że znajdują się tam artykuły na każdą kieszeń.

Meble i sprzęty do całego mieszkania z Ikei mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych

Znajoma szacuje, że gdyby zdecydowała się na zakup wszystkich możliwych artykułów do 2-pokojowego lokum z Ikei, zapłaciłaby za nie ok. 60 tys. zł. Jej obliczenia wyglądają następująco:

  • meble kuchenne modułowe wraz z AGD: 30 tys. zł,
  • stół i krzesła do kuchni: 2000 zł,
  • meble do łazienki: 2000 zł,
  • dwie duże szafy PAX: 8000 zł,
  • meble do sypialni: 6000 zł,
  • meble do pokoju dziennego: 5000 zł,
  • meble do przedpokoju: 2000 zł,
  • drobnica, tj. oświetlenie, naczynia, dekoracje, dywany itp: 6000 zł.

Ikea oferuje pracownikom 15% rabatu na cały asortyment. Gdyby więc Agnieszka zatrudniła się w sieci, miałaby szansę na zrobienie zakupów tańszych o 9 tys. zł. Dodajmy, że zniżka pracownicza często łączy się z innymi promocjami.

Benefit z prawdziwego zdarzenia

Wiele firm stara się przyciągnąć do siebie pracowników różnymi przywilejami. Często nie mają one jednak realnej wartości. Przykładem takiego benefitu może być np. karnet na siłownię, na którą pracownik nie ma czasu chodzić.

Zupełnie czym innym jest zniżka na nabycie towarów – zwłaszcza łącząca się z promocjami. Przy sporych zakupach może ona złożyć się na tak dużą sumę, że popracowanie w tego rodzaju firmie, choćby przez jakiś czas, staje się naprawdę opłacalne.

Jeśli zatrudniona osoba rzetelnie wykonuje wszystkie obowiązki i stosuje się do warunków określonych w umowie, opisane działanie jest legalne. Choć o tego rodzaju motywacji podczas rozmowy kwalifikacyjnej lepiej nie wspominać.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi