Twoja firma ma oryginalny kolor? Możesz zabronić konkurentom naśladowania go
Zastrzeżenie firmowego koloru jak najbardziej jest możliwe. To po prostu kolejny rodzaj znaku chronionego uwzględniony przez prawo własności przemysłowej.

Ustawodawca wprost wskazał, że określony kolor również może być znakiem towarowym
W świecie pełnym wzrokowców identyfikacja wizualna marki ma ogromne znaczenie. Niekiedy nie potrzebujemy nawet logo i nazwy, by rozpoznać, z którą firmą mamy do czynienia. Wystarczy kolor wykorzystywany przez przedsiębiorcę w marketingu. W pewnym momencie firmowe barwy nabierają znaczenia i rozpoznawalności godnej barw najsłynniejszych klubów piłkarskich.
Nie wierzycie? Idealnym przykładem obrazującym to zjawisko są działające w Polsce firmy telekomunikacyjne. T-Mobile, Orange i Play korzystają z bardzo charakterystycznych kolorów. Także Plus kojarzył się swego czasu z określonym kolorem zieleni, ale w pewny momencie doszło do odświeżenia wizerunku marki i modyfikacji firmowych barw.
Bez trudu znajdziemy przedsiębiorstwa z innych branż, które również zdecydowały się na wybór określonego odcienia jako "swój". Pytanie jednak brzmi: czy można sobie zastrzec firmowy kolor? Odpowiedź jest w tym przypadku jak najbardziej pozytywne. Mamy w końcu do czynienia ze znakiem towarowym podlegającym rejestracji. Interpretacja taka wynika wprost z brzmienia art. 120 prawa własności przemysłowej.
1. Znakiem towarowym może być każde oznaczenie umożliwiające odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa oraz możliwe do przedstawienia w rejestrze znaków towarowych w sposób pozwalający na ustalenie jednoznacznego i dokładnego przedmiotu udzielonej ochrony.
2. Znakiem towarowym, w rozumieniu ust. 1, może być w szczególności wyraz, włącznie z nazwiskiem, rysunek, litera, cyfra, kolor, forma przestrzenna, w tym kształt towaru lub opakowania, a także dźwięk.[...]
Od strony czysto formalnej zastrzeżenie firmowego koloru nie będzie się różnić od rejestracji znaku towarowego innego rodzaju. Jeżeli zaś chodzi o techniczny aspekt sprawy, to najczęściej stosowana jest prezentacja rejestrowanego znaku towarowego w formie kwadratu wypełnionego danym kolorem. Wydaje się przy tym, że zastosowanie kodu szesnastkowego RGB również powinno być poprawne. W końcu taki kod pozwala na jednoznaczną identyfikację praktycznie dowolnego koloru.
Przeprawy sądowe spółki P4 z barwami sieci Play podpowiadają, jak zastrzeżenie firmowego koloru wygląda w praktyce
Warto zaznaczyć, że mamy do czynienia z ugruntowaną praktyką w kwestii rejestrowania kolorów jako znaków towarowych. Nie bez powodu przywołałem tutaj przykład Orange i Play. Pierwsza firma z powodzeniem zarejestrowała swój odcień koloru pomarańczowego. Druga miała pewne przejścia z zastrzeganiem swojego odcienia fioletu.
Na pierwszy rzut oka zastrzeżenie firmowego koloru może się czymś osobliwym. Jak w końcu zarezerwować dla swojego przedsiębiorstwa jakąś określoną barwę? Kolory to w końcu coś, co z jednej strony po prostu występuje w przyrodzie, z drugiej jednak dość łatwo jest wskazać określony odcień. Siłą rzeczy dopuszczenie takiej możliwości przez ustawodawcę wymusza rozgraniczenie, co stanowi znak towarowy, a co nim nie jest.
W praktyce kluczowym kryterium jest zazwyczaj tzw. wtórna zdolność odróżniająca wybranego przez nas firmowego koloru. Co to znaczy? Chodzi o to, czy odbiorcy zaczęli już kojarzyć naszą markę z tym konkretnym kolorem dzięki jego aktywnemu wykorzystywaniu w działalności przedsiębiorstwa. Innymi słowy: jeżeli udało nam się powiązać w percepcji konsumentów i kontrahentów firmę z jakimś odcieniem, to będziemy mogli go sobie zarezerwować.
Wróćmy do przykładu sieci Play. Jej właściciel w osobie spółki P4 po raz pierwszy próbowała zarejestrować swój fiolet jako znak towarowy w 2010 r. Urząd patentowy doszedł jednak do wniosku, że brakuje zdolności odróżniającej znaku i z tego powodu odmówił dokonania rejestracji. Nie chodzi wcale o pewne podobieństwa względem barw Milki. Po prostu w powszechnej świadomości sieć Play nie kojarzyła się jeszcze z kolorem będącym przedmiotem rejestracji. Należy wspomnieć, że rozpoczęła swoją działalność na początku 2007 r.
Sprawa przeszła przez wszystkie instancje. Ostatecznie Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Play się jednak nie poddał i spróbował ponownie w 2017 r. Tym razem zastrzeżenie firmowego koloru się udało. Skojarzenie wizualne sieci z tym konkretnym fioletem po dekadzie jej obecności na rynku nie budzi już absolutnie żadnych wątpliwości, więc trudno byłoby się spodziewać innej decyzji. Jeżeli można z tej historii wyciągnąć jakiś wniosek, to taki, by nie próbować szczęścia z rejestrowaniem firmowych barw na początku działalności albo zaraz po rebrandingu.
12.03.2026 13:03, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 12:19, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 11:11, Piotr Janus
12.03.2026 10:27, Piotr Janus
12.03.2026 9:13, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 7:45, Piotr Janus
12.03.2026 7:06, Aleksandra Smusz
12.03.2026 6:19, Mariusz Lewandowski
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk



























