- Bezprawnik -
- Środowisko -
- Zmiany w restauracjach od 2027. Klient będzie mógł przyjść z własnym pojemnikiem
Zmiany w restauracjach od 2027. Klient będzie mógł przyjść z własnym pojemnikiem
Od 12 lutego 2027 r. każdy lokal gastronomiczny sprzedający na wynos — od kawiarni po bar w galerii — będzie musiał przyjąć od klienta jego własny kubek lub pojemnik i napełnić go po cenie nie wyższej niż w przypadku jednorazowego opakowania. Taki obowiązek nakłada unijne rozporządzenie PPWR, a gastronomia ma na przygotowania niecałe cztery miesiące.
Kubek z domu, zupa do słoika. Kogo obejmie nowy obowiązek z PPWR?
Rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR) jest w większości stosowane od 12 sierpnia 2026 r. (to wtedy w lokalach zaczął obowiązywać m.in. zakaz jednorazowych saszetek), natomiast część przepisów zacznie obowiązywać z opóźnieniem — dotyczy to m.in. art. 32, który odnosi się bezpośrednio do sektora HoReCa. Nowe zasady obejmą każdy lokal sprzedający jedzenie lub napoje w opakowaniach na wynos; chodzi więc zarówno o restauracje i kawiarnie, jak i o stoiska w strefach food court w galeriach handlowych. Te ostatnie nie będą mogły przy tym liczyć na jedno rozwiązanie dla całej strefy — każdy punkt odpowiada za siebie, więc każdy musi mieć własne zasady i własne oznaczenia.
Co dokładnie nakazuje art. 32 PPWR?
Sam przepis jest dość krótki. Lokal ma pozwolić klientowi na napełnienie przyniesionego naczynia, nie może z tego powodu podnieść ceny ani zaproponować gorszych warunków niż przy sprzedaży w jednorazówce, a do tego musi w widoczny sposób poinformować, że taka możliwość w ogóle istnieje. Trzeba przy tym pamiętać, że to dopiero pierwszy etap; od lutego 2028 r. ten sam sektor czeka kolejny obowiązek, czyli oferowanie klientom opakowań wielokrotnego użytku jako alternatywy dla jednorazowych. Dla gastronomii to kolejny krok w pożegnaniu z jednorazowym plastikiem, a szerzej — z jednorazowymi opakowaniami w ogóle.
Własny pojemnik na wynos. Klient zaoszczędzi kilkadziesiąt groszy, a co z restauratorem?
O ile dla lokali nowe przepisy oznaczają przede wszystkim dodatkową pracę, o tyle dla klientów mogą mieć całkiem wymierny wymiar finansowy. Od 2024 r. obowiązują dopłaty do wyrobów z plastiku — przy sprzedaży w plastikowych opakowaniach jednorazowych lokal pobiera co najmniej 20 gr za kubek i 25 gr za pojemnik na żywność, do czego dochodzi jeszcze VAT. Osoba, która przyjdzie po obiad z własnym pudełkiem, tej opłaty po prostu nie zapłaci; przy kawie kupowanej na wynos w każdy dzień roboczy daje to ok. 60 zł rocznie, i to licząc wyłącznie opłatę.
Opakowania z papieru i tektury. Tu PPWR nie wymusza obniżki
Inaczej sytuacja wygląda w lokalach, które pakują dania w papier lub tekturę. Tam opłaty nie ma, a koszt opakowania jest zwykle po cichu wliczony w cenę dania. PPWR wymaga jedynie, by klient z własnym pojemnikiem nie płacił więcej — nie nakazuje natomiast obniżania ceny o wartość opakowania, którego lokal nie musiał zużyć. Można się zatem domyślać, że część restauratorów potraktuje nowy obowiązek wyłącznie jako koszt organizacyjny, a część zdecyduje się na drobny rabat, który w niektórych kawiarniach funkcjonuje zresztą od lat.
Brudne pudełko i dłuższa kolejka. Higiena to najtrudniejsza część zmian dla gastronomii
Najwięcej pytań budzi jednak higiena. Jak zwraca na łamach serwisu portalsamorzadowy.pl uwagę radczyni prawna Magdalena Szczepanek z kancelarii Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy, lokale muszą z wyprzedzeniem ustalić, co zrobić, gdy klient przyniesie naczynie brudne, pęknięte albo po prostu nienadające się do danej potrawy. Wydaje się, że odmowa w takiej sytuacji będzie w pełni uzasadniona — problem polega na tym, że granica między uzasadnioną odmową a utrudnianiem klientowi korzystania z jego uprawnienia musi zostać jasno opisana w procedurach, a pracownicy muszą wiedzieć, jak ją stosować w praktyce. Bez tego łatwo o skargi, a w przyszłości również o kontrole.
Do tego dochodzi czas obsługi. W food courtach, gdzie w porze lunchu liczy się każda minuta, nakładanie dań do pojemników o różnych kształtach i rozmiarach może wydłużać kolejki — zwłaszcza w pierwszych tygodniach, zanim personel nabierze wprawy.
Kary za naruszenie PPWR nawet do 1 mln zł. Polskiej ustawy wciąż jednak nie ma
Samo PPWR nie określa sankcji; to zadanie państw członkowskich, które mają na to czas właśnie do 12 lutego 2027 r. W Polsce kary ma wprowadzić projekt nowej ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100), przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Według Magdaleny Szczepanek kary administracyjne za naruszenia PPWR miałyby wynosić od 10 tys. zł do nawet miliona złotych; nadal nie jest jasne, jaka stawka zostałaby przypisana do odmowy napełnienia pojemnika klienta. Projekt wciąż budzi przy tym sprzeciw części branż — głównie ze względu na nową opłatę opakowaniową dla przedsiębiorców — co może opóźnić jego uchwalenie.
Klienci nie wiedzą o nowym uprawnieniu
Nawet najlepsze przygotowanie lokali niewiele jednak zmieni, jeśli klienci nie będą wiedzieli o swoim nowym uprawnieniu. W Polsce chodzenie po obiad z własnym garnkiem kojarzy się raczej z barami mlecznymi sprzed lat; trudno oczekiwać, że sama informacja przy kasie zmieni ten nawyk z dnia na dzień, a szerszej kampanii informacyjnej na razie nie widać. Doświadczenia z systemem kaucyjnym pokazują zresztą, że nawet przy szeroko komentowanej zmianie wielu konsumentów ma problem choćby z rozpoznaniem opakowań nieobjętych systemem kaucyjnym.
Restauratorzy i tak muszą jednak do lutego przygotować procedury, przeszkolić personel i zadbać o oznaczenia — nawet jeśli w pierwszych tygodniach z własnym pudełkiem zjawi się niewielu klientów.
zobacz więcej:










