- Home -
- Nieruchomości -
- To może być cisza przed burzą cenową na rynku nieruchomości. Ważny sygnał
To może być cisza przed burzą cenową na rynku nieruchomości. Ważny sygnał
Okres nadpodaży, z którym mieliśmy do czynienia w ostatnich kwartałach, zdaje się dobiegać końca. Końcówka 2025 r. przyniosła wyraźne uszczuplenie oferty mieszkaniowej w największych polskich metropoliach. Z najnowszych raportów wynika, że w miastach takich jak Poznań czy Wrocław liczba dostępnych lokali spadła niemal o jedną dziesiątą w ciągu zaledwie trzech miesięcy. Dla kupujących to zła wiadomość.

Liczba mieszkań na sprzedaż maleje. Jednak
Jak wynika z analizy danych serwisu SonarHome.pl za IV kwartał 2025 r. kończy się okres, w którym kupujący mogli przebierać w ofertach. Rynek zaczął się nasycać, a podaż - hamować.
Zjawisko to jest widoczne niemal w całym kraju, choć jego skala różni się w zależności od lokalizacji. Najmocniejsze tąpnięcie w liczbie ogłoszeń odnotowano w Poznaniu i Wrocławiu, gdzie oferta skurczyła się odpowiednio o 9 oraz 8 proc. w ujęciu kwartalnym. Wyraźny odpływ lokali z rynku, na poziomie 7 proc., dotknął również Kraków i Łódź.
Nieco spokojniej sytuacja wygląda na północy oraz w stolicy. W Trójmieście i Warszawie spadki podaży oscylowały w granicach 3-4 proc., co sugeruje, że rynki te zachowują większą płynność. Eksperci wskazują, że część tego zjawiska ma charakter sezonowy - końcówka roku tradycyjnie sprzyja wygaszaniu aktywności sprzedażowej. Nie zmienia to jednak faktu, że skala spadków jest znacząca.
Niższa podaż również poza największymi aglomeracjami
Warto jednak zaznaczyć, że podaż zmalała także w mniejszych miastach. W czwartym kwartale najtrudniej o nowe lokum było w Olsztynie i Kielcach, gdzie liczba dostępnych ofert stopniała dwucyfrowo - odpowiednio o 11 i 10 proc. Istotne ograniczenie wyboru odczuli także mieszkańcy Opola, Zielonej Góry i Szczecina.
Ciekawym wyjątkiem na mapie Polski pozostaje Rzeszów. Stolica Podkarpacia jako jedyny duży ośrodek oparła się ogólnokrajowej tendencji, notując symboliczny wzrost podaży o 1 proc.
Na opublikowane dane trzeba jednak spojrzeć też w nieco szerszym kontekście. Mimo kwartalnych spadków, w ujęciu rocznym sytuacja dla kupujących wciąż wygląda relatywnie dobrze. W większości miast liczba ofert jest wyższa niż w analogicznym okresie 2024 r. Rekordzistą jest tutaj Rzeszów ze wzrostem aż o 33 proc., a także Zielona Góra i Białystok.
Oznacza to, że choć ostatnie miesiące przyniosły korektę, rynek wciąż dysponuje pewną "poduszką" podażową zbudowaną w poprzednich kwartałach. Warto przy tym pamiętać, że w ciągu zaledwie 5 lat ceny nieruchomości wzrosły nawet o 70 proc., co sprawia, że nawet umiarkowany spadek podaży może mieć odczuwalny wpływ na portfele kupujących.
Ceny mieszkań znowu zaczną szybko rosnąć?
Mniejsza liczba mieszkań na rynku zazwyczaj zwiastuje presję na wzrost cen. Tym razem jednak, choć w niektórych przypadkach faktycznie można mówić o kosmetycznych wzrostach cen, to ostatni kwartał poprzedniego roku przyniósł raczej względną stabilizację na rynku. Mediany cen w największych miastach ani nie poszybowały w górę, ani nie zaliczyły spektakularnych spadków. Zmiany mieściły się w wąskim przedziale od -1,3 do +2,1 proc., co w praktyce oznacza stagnację. W Warszawie i Krakowie ceny właściwie zamarły w miejscu.
Pewne ruchy widać jedynie w ujęciu lokalnym. Największe wzrosty stawek ofertowych odnotowano w Gdańsku (2,1 proc.) i Bydgoszczy (2,6 proc.), która okazała się zaskakującym liderem podwyżek. Z kolei na drugim biegunie znalazły się Katowice, gdzie mediana cen obniżyła się o blisko 2 proc. oraz Łódź z korektą rzędu 1,3 proc. - w tych miastach sprzedający musieli urealnić swoje oczekiwania cenowe.
Jeśli jednak podaż będzie sukcesywnie maleć, presja na wzrost cen będzie rosnąć. Osoby planujące zakup mieszkania od dewelopera powinny też zwrócić uwagę na nowelizację ustawy deweloperskiej, która weszła w życie 13 lutego 2026 r. i eliminuje kontrowersyjną praktykę doliczania powierzchni pod ściankami działowymi do metrażu.

Polacy masowo przestali odbierać telefony. Państwo ma technologię, żeby to zmienić, ale jej nie używa
25.03.2026 13:19, Rafał Chabasiński
25.03.2026 12:13, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 11:32, Aleksandra Smusz
25.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 10:04, Mariusz Lewandowski

Twoja ulubiona influencerka nie istnieje. Tak marki oszukują Polaków za pomocą sztucznej inteligencji
25.03.2026 9:45, Piotr Janus
25.03.2026 8:47, Piotr Janus
25.03.2026 8:30, Rafał Chabasiński
25.03.2026 8:00, Aleksandra Smusz
25.03.2026 7:44, Rafał Chabasiński

Sprzedajesz na Allegro bez firmy? Ten program zwiększa sprzedaż, ale mało kto wie, że może z niego korzystać
25.03.2026 7:11, Aleksandra Smusz

Trzy dni i do domu – tak szpital potraktował ciężko chorą kobietę, która nie mogła samodzielnie wstać
25.03.2026 6:34, Joanna Świba
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz























