ZUS przegrywa za dużo spraw w sądzie, więc rząd zabierze pieniądze tym, co te sprawy wygrywają

Codzienne Finanse Gorące tematy dołącz do dyskusji (526) 08.06.2017
ZUS przegrywa za dużo spraw w sądzie, więc rząd zabierze pieniądze tym, co te sprawy wygrywają

Udostępnij

Marek Krześnicki

Jak zlikwidować biedę? To proste – wystarczy zapisać w konstytucji, że biedy nie ma. Nasz rząd nie dość, że myśli podobnie, to wprowadza swoje pomysły w życie.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych to jedna z częściej goszczących na Bezprawniku instytucji państwowych. Czasami drwimy, czasami chwalimy – staramy się obiektywnie oceniać ten jakże ważny element życia każdego obywatela (a przynajmniej zdecydowanej większości z nas).

Nie wszyscy jednak mają w życiu szczęście. Niektórzy muszą z ZUS-em toczyć sądowe batalie, np. o zaniżoną wysokość emerytury czy decyzję o odmowie przyznania świadczenia. Co więcej – obywatele takie sprawy nierzadko wygrywają. Często korzystają przy tym z pomocy prawników – adwokatów i radców prawnych. W takiej sytuacji, zgodnie z ogólnymi zasadami polskiego prawa, stronie wygrywającej należy się zwrot kosztów usług profesjonalnego pełnomocnika.

ZUS przegrywa sprawy, więc ma problem

Obecnie, jeśli ZUS przegrywa sprawę dotyczącą podlegania ubezpieczeniom społecznenym, musi zwrócić stronie wygrywającej kwotę uzależnioną od wartości sprawy – zgodnie z ogólnymi zasadami dotyczącymi kosztów zastępstwa procesowego. Stawki te wynoszą od 90 do nawet 25 000 złotych. Co ważne – nie są to kwoty, jakie musiał zapłacić klient swojemu pełnomocnikowi, a jedynie suma, jaką przegrywający musi zwrócić temu, kto wygrał proces.

A okazuje się, że ZUS przegrywa sprawy sądowe na potęgę. Co za tym idzie – to ZUS z naszych pieniędzy (innych przecież nie ma) wypłaca co roku kolosalne sumy ludziom, których sam zmusił do walki o swoje prawa w sądzie. Nikt pieniędzy tracić nie lubi (w końcu marmury same się nie położą na ścianach zusowskich oddziałów), więc rząd wpadł na pewien pomysł. Jak się tylko można domyślać, proces decyzyjny w Ministerstwie Sprawiedliwości wyglądał tak (wybaczcie mi brak zdolności artystycznych):

ZUS mem

Jedyny sensowny pomysł, czyli poprawa jakości skutkująca po prostu sprawnym funkcjonowaniem ZUS, nie wchodzi oczywiście w rachubę. Nie dlatego, że się nie da, ale to po prostu zbyt skomplikowana zmiana, aby dało się ją wprowadzić „na już”. A pieniądze tym niedobrym, zwycięskim prawnikom trzeba wypłacać niezwłocznie po każdej, prawomocnie zakończonej sprawie. Likwidacja Reforma sądów już trwa, ale to trochę czasu zajmie, a jej skutki nie są do końca pewne. Nawet, jeśli sędziowie w zreformowanym sądownictwie będą szybcy, ale ślepi – to wciąż, przynajmniej teoretycznie, będą mogli wytykać ZUS-owi błędy.

ZUS przegrywa sprawy, więc rząd tnie koszty – ale nie Zakładowi, tylko jego „przeciwnikom”

Wybrano zatem opcję najprostszą. Przedstawione przez rząd projekty nowelizacji rozporządzeń regulujących koszty zastępstwa adwokackiego i radcowskiego wskazują, że koszty te w sprawach dotyczących podlegania ubezpieczeniu społecznemu będą zryczałtowane i wyniosą 180 złotych. Jeśli zwycięzcę reprezentował pełnomocnik z urzędu – otrzyma za swoje trudy złotych dziewięćdziesiąt.

Nie wierzycie, że chodzi tylko o pieniądze? Czy faktycznie rząd na tyle słabo ocenia kompetencje zatrudnianych przez ZUS urzędników i prawników, że woli oszczędzać pieniądze kosztem obywateli? To fragment uzasadnienia projektu:

zus przegrywa sprawy

Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać, aż stacje benzynowe będą sprzedawać pracownikom ZUS paliwo po specjalnej, niższej oczywiście cenie, a Biedronka z Lidlem uruchomią kąciki z produktami dla wyższej kasty urzędników.

Przesadzam? Przepraszam, to ZUS zaczął.

526 odpowiedzi na “ZUS przegrywa za dużo spraw w sądzie, więc rząd zabierze pieniądze tym, co te sprawy wygrywają”

  1. teraz bogate są jedynie pociotki pisiego nierządu totalnego bo mają sute pensje na sztucznie utworzonych stanowiskach. reszta Polaków bieduje, ceny wszystkiego nieprzerwanie idą w górę.

  2. Czy ja dobrze rozumiem, że o ile wcześniej kwestionowanie decyzji ZUS mogło mnie kosztować nawet kilka tysięcy, to teraz za 180 pln mogę sprawdzić każdą decyzję ZUS w sądzie (na zasadzie a nuż się uda)? Przecież w takiej sytuacji jedyne co to da to wysyp kolejnych pozwów, bo to tylko 180 pln jednorazowo, a może dostanę 200 pln większe świadczenie co miesiąc.

    • Z tym, że jak przegrasz rozprawę, to te 180 zł będziesz musiał uiścić z własnej kieszeni. Taka loteria trochę jak dobrze rozumiem. Ze stawkami przeciwko obywatelom.

      • Dokładnie. Wcześniej musiałbyś płacić kilka tysięcy w przypadku przegranej, teraz „tylko” 180 pln. Wcześniej ludzie walczyli o sprawiedliwe w ich mniemaniu świadczenia, teraz będą grać na loterii, gdzie kupon kosztuje 180 zł, a szansa na wygraną w sumie nie wiem jaka, pewnie nie 50/50 ale na pewno znacznie wyższa niż w Lotto.

        • Jasne, przegrana z ZUS-em w sądzie będzie teraz znacznie mniej kosztowna dla ubezpieczonego. Z drugiej jednak strony, jeśli nie masz zbyt dużego pojęcia o prawie, a chcesz, żeby odwołanie od decyzji ZUS-u było dobrze napisane i miało jak największą szansę na wywołanie oczekiwanego skutku, i tak pójdziesz do prawnika. A zaręczam Ci, że prawnik weźmie więcej, niż te 180 zł.

          • Kuba, popatrz na to z innej strony – jak przestudiujesz ustawę o ZUS to dostaniesz podwyżkę.
            Jeżeli to się nie opłaca – nie potrzebujesz tej podwyżki.
            Szanse na korzyść z Twojego trudu są większe, niż na objęcie stanowiska lidera (tym bardziej majstra) w byle zakładzie produkcyjnym.
            Kto nie pracuje – ten nie ma .
            Poza tym – moje dzieci chcę wychowywać w duchu Chrześcijańskim, więc wątpię, żeby liczyły na drapane ale raczej zajmiemy się(ja z żoną, nasze dzieci a może ktoś jeszcze) sami własnym losem – kapitał ma inwestować na nie zapieprzać na inny kapitał…

      • :) to chyba logiczne, że jak nie jesteś pewny, że racja jest po twojej stronie to się nie pchasz….

  3. Dzis akurat po raz drugi moj maz dostal odmowe przyznania renty a jest chory na niewydolnosc nerek i jest ciagle dializowany bo mu zaledwie braklo glupich 18 miesiecy aby miec dochod i to ma byc sprawiedliwosc w tej polsce to jest chamstwo i zlodziejstwo przez zasrany zus

  4. Zus to mafia w bialych rekawiczkach tyrasz cale życie za marne grosze płacisz tym zlodziejom a oni dają ci za to 700zl a sami podwyżki mają po 5000 za co pytam czym oni się różnią od zwyklego szarego czlowieka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *