Bazarek niewolników w Piasecznie, czyli jak znaleźć pracownika za 4 zł/h
Bazarek niewolników to miejsce, w którym codziennie dziesiątki Ukraińców czekają na pracę. Brzmi jak historia z taniego filmu, ale nielegalna giełda pracy w Piasecznie to nie mit.

Bazarek niewolników
W podwarszawskim Piasecznie, na placu obok dawnej mleczarni, codziennie zbierają się dziesiątki ludzi. Stoją pogrupowani – jedni gotowi są podjąć pracę na budowie, inni – czekają na lżejsze zajęcie. Kobiety ubrane są lepiej – w każdej chwili może trafić się ktoś szukający sprzątaczki, kelnerki czy pomocy domowej. Stojący mężczyźni śmieją się pod nosem, że kobietom łatwiej „zarobić”. Poszukujący pracowników doskonale wiedzą do której grupy podjechać, bazarek niewolników w Piasecznie funkcjonuje tu z powodzeniem od lat. Ukraińcy nazywają go po prostu bazarkiem, Polacy – targiem niewolników.
Jak działa bazarek?
Wszyscy oczekujący na bazarku to Ukraińcy bez papierów. Przyjechali do Polski lata temu w poszukiwaniu lepszego życia. Niektórzy przychodzą tu ponad dekadę. Pracodawcy podjeżdżają, proponują stawkę i doraźnie „zatrudniają” ludzi na czarno. Ukraińcy czekają na zlecenia od 6 rano, a w sezonie letnim nawet od 5. Latem jest więcej prac dorywczych, związanych ze zbiorem owoców czy kiszeniem kapusty. Nie brakuje również zleceń na roli czy na budowie. Jeżeli stawka pasuje obu stronom, chętni wsiadają do samochodów i jadą do pracy. I tak codziennie. Ale to nie jedyne zajęcia, jakimi trudnią się „bazarkowicze”. Jak mawiają stałe bywalczynie – „nigdy nie wiadomo kiedy jakiś Polak obudzi się rano i stwierdzi, że nie ma już żadnej uprasowanej koszuli”.
Konkurencja straszniejsza niż mróz
Dla wielu Ukraińców taki rodzaj zarobkowania jest naturalny od wielu lat. Nie straszny im mróz czy deszcz – najgorsza jest teraz duża konkurencja. Jak wspominają niektórzy – kiedyś było łatwiej. Głównie dlatego, że Ukraińców było zdecydowanie mniej. Według danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców, tylko w 2017 r. wnioski o zezwolenie na pobyt w Polsce złożyło aż 125 tys. Ukraińców. Przy natłoku „konkurencji” pojawia się zawiść i trudności w znalezieniu przyzwoitej pracy. Tworzą się podziały, których lata wcześniej zwyczajnie nie było.
Stawki to loteria
Na bazarku nie istnieje taryfikator – to swoisty mikro rynek pracy: pada stawka, za którą zawsze ktoś zgodzi się pracować. Polacy podjeżdżają od grupki do grupki i sprawdzają na kim oszczędzą najwięcej. Zarobki rosną w zależności od sytuacji: gdy pracowników potrzeba „od zaraz”, wypłaty są korzystniejsze. Zwykle to jednak równowartość około 4 zł za godzinę. Praca ciężka, stawki głodowe, ale chętnych do pracy nie brak.
Nielegalny proceder i kontrole
Ukraińcy z targu niewolników najczęściej przebywają w Polsce nielegalnie. Mimo, że procedura legalizacji pobytu w Polsce, a co za tym idzie – podjęcia legalnej pracy – nie jest już skomplikowana, spore grono Ukraińców jest tu „na czarno”. Część z nich miała konflikt z prawem i straciła szansę na legalne zatrudnienie. Bazarek niewolników to dla nich jedyna nadzieja na jakąkolwiek pracę w Polsce. Zdarza się, że wszyscy oczekujący na targu niewolników są spisywani przez policję. Na chleb jednak zarabiać trzeba, więc następnego dnia wracają.
Liczba obywateli Ukrainy w Polsce stale rośnie
Z roku na rok rośnie liczba osób ubiegających się o pozwolenie na pobyt w Polsce. Każdy cudzoziemiec, bez względu na narodowość, może zalegalizować swój pobyt w Polsce ubiegając się o dokument poświadczający jego prawo pobytu. Dokumenty takie uzyska w urzędzie wojewódzkim. Podobne zezwolenie dotyczy okresu osiedlenia się powyżej 3 miesięcy i należy je uzasadnić. I tu zaczyna się trudność, ponieważ uzasadnieniem może być np. pisemne oświadczenie pracodawcy o zamiarze współpracy z cudzoziemcem. Przytłaczająca większość Ukraińców z bazarku przyjechała tu jednak w ciemno i podobnego oświadczenia po prostu nie zdobyła.
Nielegalny pracownik – 3 tys. kary
Każdy pracodawca, który chce legalnie zatrudnić cudzoziemca, musi mieć pewność, że osoba taka ma prawo przebywać w Polsce. Kopię dokumentu potwierdzającego to prawo pracodawca powinien przechowywać do czasu zatrudniania cudzoziemca. Zatrudnienie osoby bez koniecznych zezwoleń grozi grzywną do 3 tys. zł. Na czarno jest jednak i łatwiej, i szybciej, i taniej. W 2016 r. Ukraińców zatrudnionych legalnie w Polsce było 1,2 mln. Ilu przebywa nielegalnie – nie wiadomo, ale mówi się, że nawet kilkadziesiąt tysięcy.
Od 1 stycznia 2018 łatwiej pracować legalnie
Jak czytamy na stronie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, od 1 stycznia 2018 r. obowiązują nowe przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców:
Wprowadzono zezwolenia na pracę sezonową oraz możliwość otrzymania tzw. wpisu wielosezonowego (pozwolenia na pracę na kolejne trzy lata). Mimo tego targi niewolników cieszą się powodzeniem. Wiadomo bowiem, że oprócz bazarku w Piasecznie, podobne miejsca znajdują się na targu w Sandomierzu, stacji benzynowej w Lublinie czy na przystanku w Warce.
zobacz więcej:
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański

























