- Bezprawnik -
- Transport -
- Linia lotnicza wprowadza opłaty za korzystanie ze schowka bagażowego. Żeby pasażerowie mniej się stresowali
Linia lotnicza wprowadza opłaty za korzystanie ze schowka bagażowego. Żeby pasażerowie mniej się stresowali
Jetstar od 2 lutego policzy 25 dolarów australijskich, czyli ok. 66 zł, za wstawienie walizki do schowka nad głową w jedną stronę. W cenie biletu zostanie jedna sztuka bagażu o wymiarach 40x30x20 cm, która musi zmieścić się pod fotelem z przodu. Przewoźnik tłumaczy zmianę tym, że ważenie bagaży przy bramce... stresuje podróżnych.
Dwie sztuki bagażu znikają. Zostają 24 litry
Obecnie pasażer Jetstara w najtańszej taryfie wnosi na pokład dwie rzeczy: przedmiot osobisty oraz walizkę kabinową o wymiarach 56x36x23 cm. Oba przedmioty razem nie mogą ważyć więcej niż 7 kilogramów. Jak podaje Fly4free.pl, od 2 lutego zostaje jedna torba 40x30x20 cm — plecak, torba na laptopa, nic większego. To jedna z najdalej idących zmian w polityce bagażowej w ostatnich latach.
Darmowy limit kurczy się o 48 proc.
Biorąc pod uwagę centymetry ta zmiana wygląda niegroźnie. Po przeliczeniu na objętość wygląda inaczej: 46 litrów wobec zaledwie 24 litrów. Darmowy limit kurczy się o 48 proc., a suma wymiarów spada ze 115 do 90 centymetrów.
To już nie jest walizka na weekend.
25 dolarów w jedną stronę. Ile to realnie kosztuje rodzinę?
Opłata za korzystanie ze schowka nad głową zaczyna się od 25 dolarów australijskich za lot w jedną stronę i dotyczy walizki 56x36x23 cm, czyli tej samej, która dziś jest w cenie. Licząc po średnim kursie NBP z 29 lipca 2026 r. — 2,6357 zł za dolara australijskiego — wychodzi ok. 66 zł za odcinek, czyli ok. 132 zł od osoby w obie strony.
Rodzina lecąca w cztery osoby tam i z powrotem, z walizką kabinową dla każdego, dopłaci ok. 527 zł. To osobna pozycja w budżecie wyjazdu, a nie drobiazg dopisany przy odprawie. Tak liczone opłaty za bagaż potrafią przewyższyć cenę samego biletu.
Co istotne, 25 dolarów to stawka wyjściowa; przewoźnik zapowiada opłaty „od" tej kwoty.
Waga w górę, objętość w dół. Kto zyskuje na nowych zasadach?
Należy jednak zaznaczyć, że Jetstar znosi dotychczasowy limit 7 kilogramów i wprowadza 10 kilogramów dla płatnej walizki kabinowej. To równe trzy kilogramy więcej, niż dziś przysługuje na oba bagaże razem — ale wyłącznie dla tych, którzy wykupią miejsce w schowku.
Ile może ważyć darmowa torba 40x30x20 cm? W dotychczasowych komunikatach linii tej liczby nie ma, a to ona przesądzi, czy pasażer bez dopłaty faktycznie traci, czy tylko przepakowuje się do mniejszego bagażu.
Tym samym nowy układ nagradza tego, kto płaci, i zawęża ofertę temu, kto nie chce.
„Najbardziej stresująca część podróży". Argument przewoźnika
Uzasadnienie brzmi nietypowo. Z badań linii ma wynikać, że najbardziej stresującym momentem podróży jest dla pasażerów ważenie bagażu przy bramce i szukanie wolnego miejsca w schowku. Nowe zasady mają oba te problemy usunąć.
Stephanie Tully, prezes Jetstara, zapowiada, że po zmianie podróżny będzie pilnował już tylko wymiarów bagażu, a nie jego wagi. Linia liczy również na krótsze kolejki, sprawniejszy boarding i lepszą punktualność rejsów — a mniej opóźnień to dla przewoźnika także mniej roszczeń o odszkodowanie za opóźniony lot.
Problem polega na tym, że stres przy bramce nie znika — zmienia adresata. Nie dotyczy tego, kto walizki nie ma; kupuje sobie spokój ten, kto zapłacił za schowek.
Unia idzie w przeciwną stronę. Co z lotami z Polski?
Czy dotyczy to pasażerów z Polski? Bezpośrednio nie: Jetstar nie obsługuje połączeń z Europy i nie podlega unijnym przepisom o prawach pasażerów. Pośrednio sprawa jest ciekawsza, bo tanie linie od lat kopiują od siebie rozwiązania bagażowe.
Kierunek europejski jest przy tym odwrotny. 21 stycznia 2026 r. Parlament Europejski przyjął — 632 głosami za przy 15 przeciw — stanowisko, w którym domaga się bezpłatnego przewozu przedmiotu osobistego oraz walizki do 7 kilogramów i o sumie wymiarów do 100 cm. W praktyce chodzi o bezpłatny bagaż podręczny w każdym bilecie. W kwietniu 2026 r. Komisja Europejska ostudziła te plany: komisarz ds. transportu Apostolos Tzitzikostas zapowiedział, że nie zamierza narzucać przewoźnikom sztywnych wymiarów.
Ryanair i Wizz Air stosują dziś ten sam limit 40x30x20 cm
Dla porównania: torba, którą Jetstar zostawia w cenie biletu, ma sumę wymiarów 90 centymetrów — mniej niż minimum, o które w Europie upomina się Parlament. Identyczny limit 40x30x20 cm stosują dziś Ryanair i Wizz Air. Odkąd Ryanair wprowadził płatny bagaż podręczny, niewielka torba pod fotelem stała się w tanich liniach standardem.
zobacz więcej:










