1. Home -
  2. Prawo -
  3. Bezzasadne wezwanie karetki albo policji może słono kosztować, ale tylko pod jednym warunkiem

Bezzasadne wezwanie karetki albo policji może słono kosztować, ale tylko pod jednym warunkiem

Chyba wszyscy wiemy, że bezzasadne wezwanie pogotowia, policji, albo straży pożarnej wiąże się dla wzywającego z kosztami. Powód jest prosty: takie zachowanie stanowi wykroczenie. Nie powinniśmy się jednak obawiać kary, jeśli wydaje nam się, że potrzebujemy pomocy. O wykroczeniu możemy mówić jedynie wtedy, gdy sprawca działa umyślnie.

Rafał Chabasiński28.02.2024 19:20
Prawo

Kara grozi za celowe zawracanie głowy instytucjom oraz robienie sobie głupich żartów, a nie za wzywanie pomocy

Kiedy wydaje nam się, że potrzebujemy pomocy ze strony odpowiednich służb, to nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy 112. W szczególności zaś nie powinniśmy się obawiać kary za bezzasadne wezwanie pogotowia, karetki czy straży pożarnej. Owszem, takie zachowanie stanowi wykroczenie. Stosowny przepis nie służy jednak zniechęcanie obywateli do proszenia o pomoc w sytuacji, gdy nie mają absolutnej pewności, że jest ona absolutnie niezbędna. Chodzi raczej o poskromienie różnego rodzaju żartownisiów albo delikwentów myślących, że straż pożarna przyjedzie napełnić im basen.

Art. 66 kodeksu wykroczeń, bo o nim mowa, dość precyzyjnie rozróżnia jedno od drugiego. Warto przy tym wspomnieć, że obejmuje on więcej czynów niż tylko samo bezzasadne wezwanie którejś ze służb.

Jak należy rozumieć powyższe przepisy? Wykroczenie popełniamy za każdym razem, gdy wprowadzimy w błąd którąś z instytucji zajmującą się ochroną bezpieczeństwa, porządku publicznego, zdrowia, albo po prostu instytucji publicznej. Ustawodawca jedynie podaje dwa przykłady: próba zrobienia głupiego dowcipu albo nakłamanie w kontakcie z daną instytucją. Warto już teraz wspomnieć, że są także konkretne sytuacje stanowiące osobne czyny zabronione.

Druga część przepisu dotyczy przypadki osób wiszących bez potrzeby na numerze alarmowym i tym samym blokuje linię. To nie tylko naprawdę kiepski sposób na znalezienie sobie kompanów do pogaduszek, ale także kolejny sposób na narobienie sobie kłopotów.

Bezzasadne wezwanie straży pożarnej do nieistniejącego pożaru to już poważne przestępstwo

Za obydwa przewinienia grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł. Jeżeli sprawcy udało się faktycznie wywołać jakąś niepotrzebną czynność, to sąd może dorzucić do tego konieczność zapłacenia 1000 zł nawiązki. Innymi słowy: jeżeli bezzasadne wezwanie nie spowodowało na przykład wyjazdu karetki, to przynajmniej ta część kary nas ominie.

Co jednak ze wspomnianymi przeze mnie szczególnymi przypadkami? Są dwa pokrewne czyny zagrożone, które stanowią już przestępstwo. Pierwszym z nich są przypadki wezwania policji w związku z przestępstwem, którego nie popełniono i my o tym doskonale wiemy, bo sami je zmyśliliśmy. Wówczas mamy wypełnione przesłanki zastosowania art. 238 kodeksu karnego.

Może być jeszcze gorzej. Co jakiś czas jakiemuś geniuszowi przychodzi do głowy wywołanie fałszywego alarmu bombowego. W tym przypadku przepisy są jeszcze surowsze. Wszystko przez dużo większą szkodliwość społeczną takiego czynu, wprost proporcjonalną do skali wywołanego zamieszania oraz kosztów poniesionych przez rozmaite instytucje. Fałszywy alarm bombowy, zmyślony pożar, nieistniejący atak terrorystyczny i inne pokrewne zjawiska podpadają pod art. 224a kodeksu karnego.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi