- Bezprawnik -
- Prawo -
- Polska zbanowała Gruzinów. Rząd ma już dosyć problemów, które sprawiali
Polska zbanowała Gruzinów. Rząd ma już dosyć problemów, które sprawiali
Rząd podjął decyzję, która wzbudziła poruszenie wśród pracodawców i samych zainteresowanych, ale - patrząc na fakty - jest krokiem w dobrą stronę.

Jak informuje Maria Korcz w serwisie wyborcza.biz, Gruzja została skreślona z listy państw objętych uproszczoną procedurą dostępu do polskiego rynku pracy. Oznacza to, że obywatele tego kraju nie będą już mogli podejmować pracy w Polsce bez dodatkowych formalności, a dla wielu z nich oznacza to koniec łatwego wjazdu i szybkiego zatrudnienia.
Decyzja ministerstwa pracy, formalnie tłumaczona „niespokojną sytuacją polityczną w Gruzji” oraz stanem stosunków dwustronnych, w rzeczywistości ma głębsze podłoże. Od miesięcy narastał problem z rosnącą liczbą przypadków łamania prawa przez obywateli Gruzji. Według danych przywołanych przez Korcz, cudzoziemcy odpowiadają za ok. 5 proc. wszystkich przestępstw w Polsce, ale w tej statystyce Gruzini są wyraźnie nadreprezentowani – w 2024 roku aż 2,6 tys. z nich trafiło na listę deportowanych, co stanowiło niemal jedną trzecią wszystkich wydaleń. To liczby, których nie da się zignorować.
Nie chodzi przy tym o drobne wykroczenia
Policja i media od dawna zwracają uwagę na wyspecjalizowane grupy przestępcze z Gruzji zajmujące się włamaniami do mieszkań, kradzieżami samochodów czy zorganizowaną kradzieżą sklepów w centrach handlowych. Do tego dochodzi agresywne zachowanie na ulicach – w tym bójki czy napaści – oraz rosnąca liczba przypadków prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu.
W dużych miastach, szczególnie w Warszawie i Wrocławiu, mieszkańcy i przedsiębiorcy coraz częściej skarżyli się na poczucie braku bezpieczeństwa w rejonach, gdzie skupia się większa liczba pracowników z Kaukazu.
Problem widać też w sektorach, które do tej pory chętnie zatrudniały Gruzinów – w transporcie, logistyce i przemyśle. Pracodawcy, choć doceniali ich dyspozycyjność i chęć do pracy fizycznej, coraz częściej borykali się z przypadkami nadużyć, konfliktów z innymi pracownikami czy porzucania stanowiska z dnia na dzień.
Nie brakowało sytuacji, w których osoby z tej grupy, zamiast realizować umowę, znikały z miejsca pracy, aby podejmować nielegalne zajęcia albo po prostu przechodziły „do konkurencji” bez jakiegokolwiek wypowiedzenia.
Decyzja rządu wpisuje się w szerszy trend europejski: ograniczania napływu obywateli z państw, w których sytuacja polityczna staje się niestabilna, a procesy weryfikacji tożsamości i przeszłości kryminalnej są utrudnione.
Jeszcze w czerwcu polski MSZ ostrzegał podróżnych przed wyjazdami do Gruzji z powodu możliwych represji ze strony tamtejszych służb. Po kontrowersyjnych wyborach parlamentarnych w 2024 roku, zakończonych wynikiem uznanym przez część opozycji i Parlament Europejski za niewiarygodny, w Tbilisi wybuchły masowe protesty, a premier ogłosił rezygnację z rozmów akcesyjnych z UE do 2028 roku. W takim kontekście utrzymywanie otwartej ścieżki migracyjnej byłoby zwyczajnie ryzykowne.
Oczywiście, ta decyzja będzie miała skutki dla przedsiębiorców – wielu z nich już teraz sygnalizuje braki kadrowe. Jednak w perspektywie długoterminowej może to wymusić większą ostrożność w zatrudnianiu i stawianie na pracowników, którzy szanują prawo i zasady współżycia społecznego. Polski rynek pracy nie powinien być zakładnikiem grupy, która – nawet jeśli nie jest liczna – potrafi w krótkim czasie zbudować niebezpieczną reputację.
Oczywiście Gruzini w Polsce nadal będą obecni
Zmiana w przepisach oznacza, że obywatele Gruzji będą teraz musieli przechodzić przez standardową, bardziej skomplikowaną procedurę uzyskania pozwolenia na pracę. To filtr, który pozwoli odsiać osoby przypadkowe i potencjalnie problematyczne. A jeśli oznacza to, że część z nich w ogóle zrezygnuje z przyjazdu – tym lepiej dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Jak pisze Korcz, dla wielu Gruzinów będzie to bolesna korekta planów życiowych. Ale z perspektywy państwa, które ma prawo dbać o swój porządek, jest to ruch logiczny i – patrząc na statystyki – uzasadniony. W ostatnich latach Polska zbyt często musiała płacić cenę za to, że w imię gospodarczej wygody przymykała oko na rosnące patologie wśród części migrantów. Tym razem postanowiono zareagować zanim problem wymknie się spod kontroli.

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba

Żużlowiec w śpiączce farmakologicznej, a internet już wie lepiej. Przestańmy pouczać innych, co mają uprawiać i oglądać
13.05.2026 15:56, Jakub Bilski
13.05.2026 15:00, Joanna Świba
13.05.2026 14:07, Mateusz Krakowski

Rewolucja w rachunkach za wodę. Spółdzielnie biją na alarm: zapłacimy więcej, nawet jeśli oszczędzamy
13.05.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 11:34, Piotr Janus
13.05.2026 10:42, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 9:55, Piotr Janus

Właściciel mieszkania obiecał media za 500 zł, przyszły rachunki na 1500 zł. Sprawdź, co możesz zrobić
13.05.2026 9:12, Marcin Szermański
13.05.2026 8:23, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 7:32, Mariusz Lewandowski

Uczciwi uczniowie zaczynają przegrywać. „Cwani" z ChatGPT w kieszeni dostają lepsze oceny mniejszym wysiłkiem
13.05.2026 7:10, Joanna Świba
12.05.2026 20:50, Jerzy Wilczek























