- Bezprawnik -
- Zagranica -
- Czy Trump i Putin przypieczętują dziś rozbiór Ukrainy? Jak mógłby on wyglądać?
Czy Trump i Putin przypieczętują dziś rozbiór Ukrainy? Jak mógłby on wyglądać?
To już dziś w mroźnej scenerii amerykańskiej Alaski spotkają się Donald Trump i Władimir Putin. Oficjalnie - aby „szukać drogi do pokoju” po trwającej od 2022 roku pełnoskalowej wojnie na Ukrainie. Nieoficjalnie - aby rozegrać jedną z najważniejszych partii geopolitycznych ostatnich lat, w której stawką może być realny kształt mapy Europy.

CNN zwraca uwagę, że jakikolwiek pokój w tym konflikcie musi dotyczyć także kwestii granic. A te, w obecnej sytuacji, to tykająca bomba.
Scenariusz wymiany terytoriów
Trump już w ubiegły piątek zasugerował, że zawieszenie broni mogłoby wiązać się z „pewną wymianą terytoriów”. Nie sprecyzował jednak, co dokładnie ma na myśli. Ukraina kategorycznie odrzuca jakiekolwiek oddawanie swojej ziemi. Rosja formalnie też. Ale między deklaracjami a zakulisowymi negocjacjami bywa przepaść.
Jedna z propozycji, o której w kuluarach mówi się od kilku dni, zakłada oddanie Rosji całej wschodniej części Doniecka oraz Ługańska, czyli Donbasu, w zamian za rozejm. Problem w tym, że front w Donbasie w ostatnich dniach nie stoi w miejscu - rosyjskie wojska posuwają się naprzód, co jeszcze bardziej utrudnia ewentualne „zamrożenie” linii frontu.
Polityczny koszmar dla Zełenskiego
Dobrowolne oddanie Donbasu byłoby dla Wołodymyra Zełenskiego politycznym samobójstwem. Wyobraźmy sobie – dziesiątki tysięcy cywilów i żołnierzy musiałoby w kilka tygodni opuścić domy, często po latach oporu. Wielu by odmówiło, a samo logistyczne przeprowadzenie takiej operacji graniczyłoby z niemożliwością. A wszystko to w czasie, gdy Rosja prowadzi letnią ofensywę i zdobywa kolejne skrawki ziemi. W rozmowie z Piotrem Zychowiczem analityk Jacek Bartosiak zasugerował nawet, że Zełeńskiego najchętniej pozbyliby się sami Amerykanie, gdyż jego upór i walka o polityczny byt utrudnia negocjacje.
Co mogłaby „oddać” Rosja?
Na pierwszy rzut oka - niewiele. Kreml kontroluje wąskie pasy terenu przy granicy na północy, w rejonach Sum i Charkowa. Putin nazywa je „strefami buforowymi”, ale dla Kijowa to wciąż ukraińska ziemia. Trudno je więc traktować jako równoważną „kartę przetargową”.
Putin w rosyjskiej konstytucji wpisał cztery częściowo okupowane regiony Ukrainy jako… część Federacji Rosyjskiej. Moskwa kontroluje prawie cały Ługańsk i większość Doniecka, ale w Chersoniu i Zaporożu kontroluje tylko ok. 2/3 terenu. Zwrócenie reszty pod władanie Kijowa byłoby dla Putina przyznaniem się do porażki. Dla Ukrainy – kolejny polityczny „nie do przełknięcia” warunek, bo wymagałby rezygnacji z miast takich jak Zaporoże, a to oznaczałoby kolejną falę wysiedleń i utratę ważnych ośrodków gospodarczych.
Zełenski ostrzega, że każde ustępstwo terytorialne stałoby się trampoliną do kolejnej rosyjskiej inwazji – dokładnie tak, jak było z Krymem, który w 2014 r. posłużył Moskwie jako przyczółek do ataku w 2022 r. I niestety niewykluczone, że ma rację.
„Zamrożenie” frontu, czyli nowy pomysł Zachodu
Wypowiedzi części europejskich liderów sugerują, że realnym punktem wyjścia do rozmów mogłaby być obecna linia kontaktu. To jeszcze nie uznanie rosyjskich zdobyczy, ale wyraźna zmiana tonu – do tej pory Europa, podobnie jak administracja Bidena, stanowczo odrzucała taką opcję. Powrót Trumpa do Białego Domu przyniósł jednak wyraźne złagodzenie stanowiska.
Dla Kijowa zamrożenie frontu mogłoby być dziś korzystne - rosyjskie postępy są powolne, ale realne. Putin gra na czas, a każde kolejne miesiące to dla Ukrainy nowe straty i coraz większa presja na kapitulację części żądań.
Najlepszy scenariusz dla Ukrainy jest oczywiście zdaniem analityków CNN taki, że Trump w pierwszych minutach spotkania uznaje, że z Putinem nie ma o czym rozmawiać, i wprowadza dotkliwe sankcje wobec jego największych klientów – Indii i Chin. Najgorszy? Zakulisowy rozbiór Ukrainy, przypieczętowany wspólnym uściskiem dłoni w obiektywach kamer. Coś o tym w Polsce wiemy.
13.05.2026 10:42, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 9:55, Piotr Janus

Właściciel mieszkania obiecał media za 500 zł, przyszły rachunki na 1500 zł. Sprawdź, co możesz zrobić
13.05.2026 9:12, Marcin Szermański
13.05.2026 8:23, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 7:32, Mariusz Lewandowski

Uczciwi uczniowie zaczynają przegrywać. „Cwani" z ChatGPT w kieszeni dostają lepsze oceny mniejszym wysiłkiem
13.05.2026 7:10, Joanna Świba
12.05.2026 20:50, Jerzy Wilczek

Czytelnik twierdzi, że uderzyła go kierowniczka sklepu Action. No nie wiem, ale sklep i tak się nie popisał
12.05.2026 20:25, Mariusz Lewandowski
12.05.2026 16:06, Miłosz Magrzyk
12.05.2026 15:18, Mateusz Krakowski
12.05.2026 14:30, Miłosz Magrzyk

Pod piłkarskimi Orlikami mogą powstać schrony. Potencjalny koszt jest tak niski, że aż trudno w to uwierzyć
12.05.2026 13:42, Marcin Szermański
12.05.2026 13:02, Aleksandra Smusz
12.05.2026 12:09, Marcin Szermański
12.05.2026 11:39, Rafał Chabasiński

Sieć Vape Maniacy żąda sprostowania artykułu, w którym "posądzamy" ich o legalne działania. Równocześnie zaciera ślady tych aktywności
12.05.2026 10:48, Jakub Kralka
12.05.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska
12.05.2026 10:03, Mateusz Krakowski
12.05.2026 9:18, Edyta Wara-Wąsowska

Biznes wymaga sprzętu, który nadąża za tempem pracy. Te funkcje powinien mieć dobry laptop dla firmy
12.05.2026 9:08, Mateusz Krakowski
12.05.2026 8:37, Piotr Janus
12.05.2026 6:59, Joanna Świba
11.05.2026 21:40, Miłosz Magrzyk
11.05.2026 16:01, Miłosz Magrzyk
11.05.2026 15:07, Joanna Świba
11.05.2026 14:53, Mariusz Lewandowski
11.05.2026 14:17, Marcin Szermański
11.05.2026 13:29, Igor Czabaj























