- Bezprawnik -
- Biznes -
- Atakująca Lidla kampania to cyniczne wykorzystanie pandemii, a przy okazji wzór czynu nieuczciwej konkurencji
Atakująca Lidla kampania to cyniczne wykorzystanie pandemii, a przy okazji wzór czynu nieuczciwej konkurencji
Billboardy atakujące Lidla, jak się okazało, są kampanią promocyjną internetowych delikatesów Deli2.pl. Firma nie tylko się do nich przyznaje, ale w dodatku bezczelnie się tłumaczy. Jeśli jej szef uznał, że skorzysta na zasadzie „nieważne co mówią, ważne że mówią”, to może się grubo przeliczyć. Cyniczne granie pandemią naprawdę się nie opłaca.

Billboardy atakujące Lidla
Bannery z hasłem „Jedziesz do Lidla? Szkoda zdrowia. #zostanwdomu” pojawiły się w poniedziałek rano w kilku punktach Warszawy. Nie były podpisane, dlatego przez pierwsze godziny nikt nie miał pojęcia kto jest autorem tej kampanii. Pojawiły się głosy, że być może to jakiś przewrotny pomysł samej niemieckiej sieci spożywczej, ale ta szybko się od nich odcięła. I zaczęła mówić o billboardach jako o czynie nieuczciwej konkurencji. Tylko że do takiego czynu potrzeba konkurenta. A ten właśnie się ujawnił.
Chodzi o internetowy sklep Deli2.pl. Jego właściciel udzielił wywiadu w tej sprawie serwisowi wiadomoscihandlowe.pl. Potwierdził, że to jego marka jest odpowiedzialna za billboardy, ale że kampania… „nie jest wymierzona w Lidla”.
…powiedział Wiadomościom Handlowym Bartosz Kazimierczuk. Przyznał też, że kampania miała trwać tydzień, ale została skrócona, bo operatorzy nośników reklamowych zaczęli zdejmować te "reklamy" wcześniej. Stało się to po tym jak okazało się, że Lidl rozważa podjęcie kroków prawnych w związku z billboardami.
To będzie zasłużona katastrofa
Nie będę przytaczał więcej cytatów z pomysłodawcy kampanii, żeby nie robić mu darmowej reklamy. Choć w tym wypadku w grę wchodzi chyba tylko antyreklama, bo dawno nie słyszałem o tak poronionym pomyśle wypromowania swojej marki. Billboardy miały nawiązywać do rzekomo cynicznego wykorzystywania pandemii przez sieć Lidl. Tymczasem same okazały się esencją marketingowego cynizmu. Każdy, kto chodzi do dyskontów spożywczych wie, że zdecydowana większość sieci dostosowała się do pandemicznych rygorów bardzo szybko. Błyskawicznie powstały kasy bezobsługowe, przy każdym wejściu stoją dozowniki z płynem dezynfekcyjnym, a w niektórych sklepach poszerzono odstępy między regałami z towarami. Czy można było zrobić więcej? Na pewno. Ale to nie jest powód, by organizować oszczerczą kampanię wobec właściwie jedynych miejsc, w których przeciętny Polak może dziś zrobić sobie zapasy.
Wątpliwości moralne dotyczące tej kampanii to jednak tylko jedna strona medalu. Druga to jej aspekt prawny. Trudno bowiem o bardziej wyrazisty przykład klasycznego czynu nieuczciwej konkurencji. Czytając jego definicję, zawartą w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, można znaleźć wyszczególnione przykłady takich czynów. Wiele z nich pasuje do akcji Deli2.pl:
- pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie
- utrudnianie dostępu do rynku
- nieuczciwa lub zakazana reklama
- nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy
Generalnie prawnicy Lidla mają z czego wybierać, gdy będą szykowali pozew. A na pewno z tej okazji skorzystają, szczególnie po przeczytaniu wywiadu z pomysłodawcą kampanii. Który powiedział, że wręcz... liczy na pozew!
Cynizm nie jest w cenie
A już najgorsze jest to, że za kampanię „Jedziesz do Lidla? Szkoda zdrowia” odpowiada sklep oferujący towary lepszej jakości, w wyższych niż dyskontowe cenach. Oczywiście Lidl to nie jest najtańsza sieć w Polsce, ale jest on częścią tej części branży zakupowej, z której z przyczyn ekonomicznych korzysta większość społeczeństwa. Granie pandemią po to, by przekonać tych ludzi do przejścia na tryb e-zakupowy, na który wielu po prostu nie stać, jest zagrywką poniżej pasa. Nie sądzę, żeby nagoniła ona sklepowi internetowemu więcej klientów. Jestem za to przekonany, że uderzy ona ów sklep po kieszeni. Zasłużenie.
PS. A wiecie jak można wykorzystać pandemię do dobrych celów marketingowych? Na przykład tak jak zrobił to Burger King. Który kilka miesięcy temu zaczął namawiać swoich klientów: Zamówcie w McDonalds. Można? Można.
zobacz więcej:
17.05.2026 20:05, Joanna Świba

Wynajmujesz mieszkanie bez umowy? Skarbówka i tak się dowie, a kara może sięgnąć 46 milionów złotych
17.05.2026 13:51, Aleksandra Smusz
17.05.2026 10:25, Rafał Chabasiński
17.05.2026 9:34, Marcin Szermański
17.05.2026 8:39, Marcin Szermański
17.05.2026 7:40, Mateusz Krakowski
17.05.2026 6:43, Miłosz Magrzyk

Klienci uciekają od chatbotów, tylko InPost robi to dobrze. Firmy próbują oszczędzać, a tracą o wiele więcej
16.05.2026 19:03, Joanna Świba
16.05.2026 18:07, Marcin Szermański
16.05.2026 17:48, Joanna Świba
16.05.2026 17:33, Marcin Szermański
16.05.2026 13:51, Jakub Bilski
16.05.2026 7:12, Mateusz Krakowski
15.05.2026 16:31, Marek Śmigielski

„Wychowałem cię, więc mi się należy". Czy rodzice mogą żądać od dorosłego dziecka zwrotu za lata wychowania?
15.05.2026 15:43, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 15:01, Marek Śmigielski
15.05.2026 14:11, Marcin Szermański
15.05.2026 13:26, Marcin Szermański
15.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 11:36, Marek Śmigielski
15.05.2026 10:42, Piotr Janus
15.05.2026 9:59, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 9:23, Mateusz Krakowski
15.05.2026 8:40, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 7:48, Marek Śmigielski


























