1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Zdrada, awantury, alkohol, a alimenty na dziecko takie same. Prawo działa inaczej, niż myślisz

Zdrada, awantury, alkohol, a alimenty na dziecko takie same. Prawo działa inaczej, niż myślisz

W sprawach rozwodowych łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że skoro sąd uzna jednego z małżonków za wyłącznie winnego rozpadu małżeństwa, to przy okazji powinien „ukarać" go wyższymi alimentami na dzieci. Nic z tego.

Miłosz Magrzyk15.08.2026 13:09
Prawo

Prawo nie działa jak tabela kar za niewierność czy regularne nadużywanie alkoholu. Orzeczenie o winie i obowiązek alimentacyjny to dwie odrębne kwestie. Można wygrać wielomiesięczną batalię o to, kto doprowadził do rozpadu związku, a jednocześnie nie dostać ani grosza więcej na utrzymanie dziecka tylko dlatego, że druga strona ponosi wyłączną winę za rozwód.

W alimentach chodzi o usprawiedliwione potrzeby dziecka, a nie o winę rodzica

Przy ustalaniu wysokości alimentów rozstrzygające są przede wszystkim usprawiedliwione potrzeby dziecka oraz możliwości zarobkowe i majątkowe rodzica zobowiązanego do alimentacji. Liczą się wydatki na jedzenie, ubrania, mieszkanie, edukację, leczenie, korepetycje i inne uzasadnione potrzeby związane z wiekiem potomka. Co ważne, obowiązek alimentacyjny nie wygasa wraz z ukończeniem przez dziecko 18. roku życia, ale dopiero z chwilą usamodzielnienia się.

Zdrada, awantury czy fakt, że jeden z małżonków okazał się fatalnym partnerem, same w sobie nie zwiększają kosztów utrzymania dziecka. Prawo oddziela grubą kreską bycie kiepskim mężem lub żoną od bycia rodzicem zobowiązanym do udziału w utrzymaniu latorośli.

Kiedy wina rozwodowa może pośrednio wpłynąć na alimenty

Orzeczenie o winie podczas rozwodu może mieć znaczenie pośrednie, jeżeli zachowanie rodzica wpływa na jego sytuację majątkową lub możliwości zarobkowe. Najlepszym przykładem będzie trwonienie pieniędzy przez hazard czy uzależnienie od alkoholu. Sąd bada, jakie są rzeczywiste możliwości finansowe rodzica i jakie wydatki są uzasadnione z perspektywy dziecka. Zamiast urządzać konkurs na najbardziej winnego małżonka, rozsądniej jest dokładnie policzyć miesięczne koszty utrzymania dziecka.

Zupełnie inaczej wygląda natomiast kwestia świadczeń na byłego męża lub żonę — alimenty przy orzekaniu o winie mogą być zdecydowanie wyższe, bo do ich zasądzenia wystarczy samo pogorszenie standardu życia strony niewinnej.

Alimenty nie są kartą przetargową przy kontaktach z dzieckiem

Podobnie nie wolno uzależniać kontaktów z dzieckiem od płacenia alimentów. Rodzic z zaległościami alimentacyjnymi zachowuje prawo do kontaktu z dzieckiem.

Wojna rozwodowa bywa długa, kosztowna i pełna emocji, a alimenty nie są nagrodą za wygranie bitwy o winę. Jeśli celem jest zapewnienie dziecku pieniędzy na życie, najważniejsze są jego rzeczywiste potrzeby i finansowe możliwości rodzica, a nie to, kto komu podczas rozwodu pogrozi palcem.

Przy ustalaniu wysokości alimentów liczy się to, ile zarabiasz, i ile możesz zarobić

Wysokość alimentów zależy od możliwości zarobkowych rodzica. Co to znaczy? Że alimenty nie są ustalane wyłącznie na podstawie tego, ile rodzic faktycznie zarabia w danym momencie. Sąd bierze pod uwagę przede wszystkim jego możliwości zarobkowe i majątkowe: wykształcenie, kwalifikacje, doświadczenie zawodowe oraz faktyczną szansę podjęcia lepiej płatnej pracy.

Samo wykazanie niskiego dochodu nie musi wystarczyć, aby obniżyć wysokość alimentów. Jeżeli według sądu rodzic jest w stanie zarabiać więcej, tylko musi się postarać, to sąd ma prawo uwzględnić właśnie ten potencjał przy ustalaniu wymiaru zobowiązania.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover