1. Home -
  2. Środowisko -
  3. 35% klientów narzeka na awaryjne butelkomaty. Ale jest rozwiązanie, o którym nie mówią kasjerzy Lidla

35% klientów narzeka na awaryjne butelkomaty. Ale jest rozwiązanie, o którym nie mówią kasjerzy Lidla

System kaucyjny jest z nami już od jakiegoś czasu. Nie oznacza to jednak, że wiemy już o nim wszystko i możemy oddawać butelki bez problemów. Wielu klientów zastanawia się, co zrobić, gdy butelkomat w Biedronce, Lidlu lub innym markecie nie działa.

Butelkomat w Biedronce lub Lidlu nie działa. Sklep jednak powinien przyjąć butelki

Sklepy o pow. 200 metrów kwadratowych (czyli np. Lidle i Biedronki) mają obowiązek przyjmowania butelek, objętych systemem kaucyjnym. Oznacza to, że nawet jeżeli oddajemy butelki w butelkomacie i ten nagle ulega awarii, zgodnie z zasadami systemu jest on zobowiązany do zapewnienia alternatywnej formy przyjęcia pustych opakowań, czyli np. przez kasjera. Powinien on przyjąć butelki ręcznie, o ile są one oznaczone zgodnie z systemem i spełniają wymagania.

Warto w tym miejscu wspomnieć o małych sklepach. Te co do zasady nie muszą przyjmować opakowań zwrotnych ręcznie, ale mogą zdecydować się na to dobrowolnie.

Awaria butelkomatu to nie koniec świata. Start systemu mógł jednak spowodować zamieszanie

Wiele osób nie miało świadomości, że awaria butelkomatu nie zwalnia marketów z konieczności przyjmowania butelek. Jednak zepsute butelkomaty przez pierwsze tygodnie funkcjonowania systemu mogły powodować dezorientację wśród osób, chcących oddać opakowania w Lidlu, Biedronce czy innych marketach.

Warto wiedzieć, że sytuacje, w których klienci wychodzą z niczym po awarii butelkomatu, są niedopuszczalne. Personel sklepu nie może tłumaczyć się awarią maszyny i nie przyjmować butelek od klientów.

Przyjmowanie butelek ręcznie jest męczące i frustrujące. Rozumie to każdy, kto widzi, jak ciężko w wielu marketach pracuje personel. Ręczne przyjmowanie butelek miało być zabezpieczeniem na wypadek awarii automatu. W praktyce często okazuje się rozwiązaniem, którego nikt nie chce stosować.

Niestety, ale awaryjność butelkomatów może być największą piętą achillesową systemu

Wraz ze wzrostem popularności systemu kaucyjnego, naturalne będzie wzmożone korzystanie z butelkomatów, które niestety nie są bezawaryjne. Już w tej chwili słyszymy narzekania klientów na zbyt częste awarie tych maszyn, a wraz ze wzrostem liczby osób, chcących oddać puste butelki, to zjawisko zapewne będzie coraz częstsze.

Ten problem ukazuje nam badanie Mastercard. Pomimo że 85% respondentów uznaje butelkomaty zlokalizowane przed sklepem za wygodną metodę zwrotu opakowań, aż 35% konsumentów wskazuje awaryjność automatów jako problem.

Uczestnicy badania wskazują także na inny, bardzo ważny problem. Wymóg wrzucania niezgniecionych opakowań do butelkomatów rodzi konieczność ich składowania w domu lub mieszkaniu, a niestety niewielu z nas ma na to miejsce. Badanie Mastercard potwierdza też, że ponad 2/3 badanych planuje oddawać opakowania przy okazji robienia zakupów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi