- Bezprawnik -
- Gospodarka -
- Ceny żywności wyższe o 46 proc. niż przed pandemią. Polska w niechlubnej czołówce UE
Ceny żywności wyższe o 46 proc. niż przed pandemią. Polska w niechlubnej czołówce UE
Ceny żywności to problem, który doskwiera od kilku lat nie tylko Polakom, ale praktycznie wszystkim mieszkańcom Unii Europejskiej. Mimo że inflacja mocno spadła, europejskie zakupy podrożały o blisko jedną trzecią wobec czasów sprzed pandemii. Niestety Polacy nie mają się z czego cieszyć — Polska jest w niechlubnej czołówce krajów, w których skumulowany wzrost cen żywności należy do najwyższych w UE.
Ceny żywności nie rosną już tak szybko, ale wcale nie spadły
To jeden z najczęstszych błędów w odczytywaniu statystyk inflacyjnych, popełnianych przez mieszkańców Polski. Ceny żywności już nie rosną tak jak w pandemii, co nie oznacza, że spadły i że przestały doskwierać Polakom, Czechom, Słowakom itd. Problem częściowo bierze się stąd, że definicja inflacji bywa myląca — wskaźnik pokazuje bowiem tempo wzrostu cen, a nie ich poziom.
Z danych Eurostatu wynika, że w całej UE żywność i napoje bezalkoholowe zanotowały największy łączny wzrost cen spośród wszystkich kategorii konsumpcyjnych w ostatniej dekadzie. Dane OECD pokazują, że poziom cen żywności w połowie 2025 roku był prawie o 46 proc. wyższy niż w grudniu 2019 roku.
Dlaczego ceny żywności decydują o postrzeganiu inflacji?
Żywność jest kluczowym towarem pierwszej potrzeby. Nie dziwi więc, że konsumenci biorą ją pod uwagę w pierwszej kolejności przy ocenie poziomu inflacji.
Mówią o tym badania oczekiwań konsumenckich Europejskiego Banku Centralnego (EBC), z których wynika, że ceny żywności w nieproporcjonalnie dużym stopniu wpływają na to, jak ludzie postrzegają inflację ogółem.
W ostatnich latach mieliśmy do czynienia np. z absurdalnymi cenami masła, które na szczęście w ostatnim czasie przestało tak szybko drożeć. To tylko jeden z przykładów, jak ceny podstawowych produktów spożywczych potrafią wpływać na ocenę stanu polskiej gospodarki przez obywateli.
Polska w czołówce wzrostu cen żywności w UE
Polskiej gospodarce niestety od kilku lat doskwierają wysokie ceny energii i żywności. Skumulowany wzrost cen produktów spożywczych to jeden z największych problemów naszego kraju – dobrze pokazują to choćby ceny mięsa w Polsce.
Dane Eurostatu są dla nas bezlitosne — kraje Europy Wschodniej odnotowały najwyższe wzrosty cen żywności. W sierpniu 2023 r. żywność najszybciej drożała na Węgrzech, następnie m.in. na Litwie, w Bułgarii, na Łotwie, w Estonii, na Słowacji i w Polsce.
Nic dziwnego, że co trzeci Polak ogranicza jedzenie z powodu braku pieniędzy.
Pandemia zapalnikiem wzrostu cen produktów spożywczych
Od czasu pandemii ceny codziennych produktów w Polsce rosły niemal nieprzerwanie. Początkowo wzrost cen produktów spożywczych nie był tak bardzo odczuwalny, ale prawdziwy skok nastąpił w latach 2021–2023.
Rekordowe podwyżki w latach 2021–2023
W 2022 roku, w cieniu kryzysu energetycznego i wojny w Ukrainie, tempo wzrostu cen żywności gwałtownie przyspieszyło. We wrześniu 2022 r. żywność i napoje bezalkoholowe były średnio o 19,3 proc. droższe niż rok wcześniej.
Jak podaje GUS, w ciągu zaledwie dwóch lat – od października 2021 do września 2023 roku – ceny produktów spożywczych wzrosły łącznie o ponad 30 proc. Później tempo podwyżek wyhamowało, ale wysokie ceny pozostały z nami na dłużej, co doskwiera oczywiście najbardziej osobom zarabiającym najmniej. Dla wielu gospodarstw domowych oznacza to konieczność szukania odpowiedzi na pytanie, jak oszczędzać na jedzeniu.










