1. Bezprawnik -
  2. Edukacja -
  3. Chciał zarobić 50 zł na notatkach z wykładów na Vinted. Algorytm podsunął ofertę jego profesorowi

Chciał zarobić 50 zł na notatkach z wykładów na Vinted. Algorytm podsunął ofertę jego profesorowi

Wielu studentów traktuje Vinted jako szybki sposób na podratowanie budżetu i wystawia tam notatki z zajęć np. po 50 zł. Zazwyczaj nie mają jednak pojęcia, że ryzykują poważnymi kłopotami na uczelni. Zwłaszcza gdy na ofertę wpadnie sam wykładowca. A w dobie algorytmów rekomendacji jest to o wiele łatwiejsze, niż się wydaje.

Aleksandra Smusz24.08.2026 15:21
Edukacja

Wystawienie ogłoszenia i błyskawiczna reakcja profesora

Artur, mój znajomy student prawa, opowiedział mi ostatnio o sytuacji, której kompletnie nie przewidział. Wystawił mianowicie na Vinted swoje notatki z wykładów z prawa handlowego, gdyż zdał już z niego egzamin.

Związane z nimi szczegóły przedstawił na zdjęciach. Jego oferty w serwisie już nie ma, ale przykładowe ogłoszenie tego typu z poniższego screenu wygląda bardzo podobnie.

Jakież było zdziwienie Artura, kiedy niedługo po umieszczeniu anonsu zagadał go w tej sprawie prowadzący zajęcia. Zażądał od niego usunięcia oferty, jednocześnie informując studenta, że łamie ona jego prawa autorskie.

Wbrew pozorom nikt nie złożył donosu. Ogłoszenie wyświetliło się wykładowcy na stronie głównej Vinted, gdyż sam również jest użytkownikiem tej platformy. Artura zidentyfikował po zdjęciu, które opublikował on w swoim profilu.

Przedstawiona sytuacja stanowi rezultat działania algorytmu Vinted

Pokazuje on użytkownikom produkty powiązane z tym, czego sami szukają. Mój znajomy wystawiał akurat notatki z prawa handlowego, w którym wykładowca się specjalizował.

Zakładając, że przeglądał on na platformie książki z tego działu, AI mogło podsunąć mu pokrewny produkt w postaci notatek.

Czy można wystawić na Vinted notatki z wykładów?

Sam handel autorskim skrótem wiedzy z zajęć (spisanym własnymi słowami) nie musi łamać prawa. Problem pojawia się, gdy notatki stanowią dosłowne powtórzenie prezentacji czy wypowiedzi nauczyciela, a tak przecież jest najczęściej. Wówczas rzeczywiście naruszamy jego prawa autorskie — osobną kwestią pozostaje przy tym to, komu przysługują prawa autorskie do utworu pracownika uczelni.

Regulamin Vinted nie przewiduje jednak kategorii nawet dla samodzielnie opracowanych notatek. Serwis skrupulatnie pilnuje zresztą tego, co trafia na jego wirtualne półki — surowo traktuje choćby zakup podróbki na Vinted. Stąd znacznie lepszym pomysłem jest wystawienie tego rodzaju materiałów na OLX.

Sprzedaż notatek a podatek i działalność nierejestrowana

Przy większej skali w grę wchodzi też podatek od sprzedaży na Vinted i OLX, a regularne dorabianie w ten sposób może wymagać zgłoszenia takiej aktywności jako działalność nierejestrowana.

Dlaczego lepiej nie wystawiać notatek z wykładów?

Powiedzmy sobie szczerze: osoby umieszczające takie ogłoszenia ryzykują głównie ich usunięciem, a roszczenia cywilne są mało prawdopodobne. Największe niebezpieczeństwo stanowi jednak pozyskanie przez wykładowcę wiedzy, że ktoś handluje notatkami z jego zajęć.

Nawet jeśli nie zawiadomi on o takim zdarzeniu uczelnianej komisji dyscyplinarnej, odkrycie tego może mieć negatywny wpływ na dalszy przebieg studiów. A związane z tym koszty bywają nieporównywalnie wyższe niż zysk z notatek.

Kupowanie cudzych notatek w czasach sztucznej inteligencji

Osobiście zresztą uważam, że zakup takich materiałów z perspektywy czysto konsumenckiej nie ma sensu. Zanotowane przez kogoś czyjeś słowa, często w sposób chaotyczny, rzadko stanowią przydatną lekturę do egzaminu.

Obecnie wystarczy zadanie sztucznej inteligencji odpowiednio sformułowanego promptu, aby opracowała ona dla nas dowolne pomoce edukacyjne. Trzeba tylko zachować rozsądek — uczelnie wychwytują już przecież prace dyplomowe pisane przez sztuczną inteligencję. A gdy korzystamy z darmowej wersji modelu, nie zapłacimy za to ani złotówki.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover