1. Home -
  2. Środowisko -
  3. Chciałem oddać butelkę do Lidla, ale zastała mnie przykra niespodzianka. Najgorsze dopiero przed nami

Chciałem oddać butelkę do Lidla, ale zastała mnie przykra niespodzianka. Najgorsze dopiero przed nami

W Lidlu można było oddawać puste opakowania do butelkomatów jeszcze przed wprowadzeniem w Polsce systemu kaucyjnego. Parę dni temu postanowiłem przetestować to rozwiązanie, oddając bezzwrotne butelki starszego typu. Niestety napotkałem na pewne problemy techniczne.

System kaucyjny w Lidlu

Butelkomaty w Lidlu istnieją już od pewnego czasu, a dotychczas - tzn. przed wprowadzeniem systemu kaucyjnego - można było w nich oddać bezwrotne butelki do recyklingu. I wciąż można: w zeszłym tygodniu pisaliśmy o nowym regulaminie dotyczącym zwrotu butelek w Lidlu, według którego można otrzymać rabat na zakupy w wysokości 10 groszy od każdej butelki starego rodzaju. Z kolei wysokość kaucji za nowe butelki i puszki jest standardowa i wynosi:

  • 0,50 zł za butelkę plastikową o pojemności do 3 l,
  • 0,50 zł za puszkę metalową o pojemności do 1 l,
  • 1,00 zł za butelkę szklaną o pojemności do 1,5 l.

W moim ulubionym Lidlu nie było mi jeszcze dane zakupić nowych butelek czy puszek, ale miałem w domu kilka pustych butelek po wodzie mineralnej. Zamiast wyrzucić je do śmieci, postanowiłem sprawdzić jak w praktyce działa butelkomat. Niestety w moim przypadku... zupełnie nie działa.

Butelkomaty mogą ulegać awarii

Miałem pecha, bo natrafiłem na awarię urządzenia do odbierania butelek. I to raczej niespodziewaną, bo przecież trzeba zakładać, że butelkomaty są nowe (choć faktycznie w Lidlu działają już od ok. 6 miesięcy) i dotychczas dość rzadko używane. Nawiasem mówiąc, wydaje się, że Aldi ma solidniejsze butelkomaty. Jeżeli już teraz, kilka czy kilkanaście dni po wdrożeniu systemu kaucyjnego w życie ulegają awariom, to co będzie za jakiś czas?

Nie chodzi tu rzecz jasna tylko o Lidla, a o całą ideę. Mieliśmy przemyślany system segregacji odpadów, a jednak zaserwowano nam rozwiązanie rodem z lat 90. XX wieku, bo "na Zachodzie to działa". Szkoda tylko, że przez system kaucyjny niedługo zapłacimy za śmieci o wiele więcej, a w dodatku samo oddawanie butelek czy puszek może być utrudnione.

Teraz spotkała mnie nagła awaria techniczna, której ryzyko wystąpienia jest statystycznie tym większe, im częściej używane jest dane urządzenie. Skoro niemal "nówka" jest wyłączona z eksploatacji, to co będzie z takim butelkomatem za pół roku? Rok? Dwa?

To jeszcze nic. Już wyobrażam sobie kolejki do butelkomatów w przyszłości. Jesteś dziesiątą osobą w kolejce? W teorii oddawanie butelek i puszek powinno być sprawne, ale wyobraźmy sobie, że każda z osób czekająca na swoją kolej ma do oddania kilka lub nawet kilkanaście pustych opakowań. Czeka nas niemały zator i zamieszanie w sklepach, przynajmniej w bezpośredniej bliskości butelkomatów. Boję się, że może to być raj dla kieszonkowców i innych amatorów cudzej własności.

System kaucyjny wszedł w życie 1 października tego roku, ale w praktyce sklepy obłożone są jeszcze starym towarem, który nie podlega pod nowe przepisy. Zapewne dopiero za kilka miesięcy nie będzie innego wyboru i na półkach sklepowych znajdziemy tylko i wyłącznie napoje w opakowaniach z kaucją, którą warto będzie odzyskać.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi