Co grozi za używanie cudzego WiFi według polskiego prawa?
Kluczowy przepis znajdziemy w art. 267 Kodeksu karnego. To właśnie on reguluje kwestię nieuprawnionego dostępu do informacji i systemów informatycznych. Jego brzmienie jest jednoznaczne: „Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
Przepis ten został sformułowany szeroko i obejmuje różne formy nieuprawnionego dostępu. Podłączenie się do cudzej sieci WiFi – nawet tej niezabezpieczonej hasłem – może zostać zakwalifikowane jako uzyskanie dostępu do systemu informatycznego bez uprawnienia.
Co istotne, paragraf 2 tego samego artykułu idzie jeszcze dalej: „Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do całości lub części systemu informatycznego". Router i sieć domowa to właśnie taki system.
Czy sieć bez hasła też jest chroniona?
Tu pojawia się prawnicza subtelność, która ma znaczenie dla oceny Twojego zachowania. Paragraf pierwszy art. 267 k.k. mówi o przełamywaniu zabezpieczeń, co sugerowałoby, że sieć otwarta (bez hasła) nie jest chroniona tym przepisem.
Problem w tym, że paragraf drugi nie wymaga przełamywania żadnych zabezpieczeń – wystarczy sam fakt uzyskania dostępu do systemu informatycznego bez uprawnienia. A router sąsiada to właśnie taki system, niezależnie od tego, czy jest zabezpieczony hasłem, czy nie.
Jak pisaliśmy w tekście o odpowiedzialności karnej za ataki hakerskie, polskie prawo karne dość szeroko ujmuje przestępstwa komputerowe. Brak hasła nie oznacza automatycznie zgody właściciela na korzystanie z jego sieci.
Co grozi za używanie cudzego WiFi – dodatkowe przepisy
Kodeks karny to nie jedyne źródło odpowiedzialności. Kodeks wykroczeń zawiera art. 107a, który również może mieć zastosowanie w takich sytuacjach. Przepis stanowi: „Kto, włączając się bez uprawnienia w transmisję danych prowadzoną przy użyciu systemu teleinformatycznego, umyślnie udaremnia lub utrudnia użytkownikowi tego systemu przekazywanie lub odbiór informacji, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1000 złotych".
Ten przepis znajdzie zastosowanie szczególnie wtedy, gdy Twoje korzystanie z cudzej sieci spowoduje zauważalne spowolnienie internetu u właściciela. Pobieranie filmów przez torrent na cudzym łączu? To może być właśnie takie „utrudnianie przekazywania informacji".
W skrajnych przypadkach, gdy ktoś wykorzystuje cudze WiFi do pobierania dużych ilości danych lub nielegalnych działań, w grę wchodzić może nawet art. 278 § 2 k.k. dotyczący kradzieży energii lub usług telekomunikacyjnych. Jak wyjaśnialiśmy w artykule o tym, czym właściwie jest kradzież, nie każdy zabór cudzej rzeczy to kradzież w rozumieniu kodeksowym, ale usługi telekomunikacyjne mają swoją wartość.
Kto może Cię ścigać?
Jest pewna dobra wiadomość dla amatorów cudzego WiFi – przestępstwo z art. 267 k.k. jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że jeśli właściciel sieci nie zgłosi sprawy na policję, organy ścigania same z siebie nie będą Cię szukać.
W praktyce wygląda to tak: sąsiad zauważa, że jego internet zwalnia, sprawdza w panelu administracyjnym routera listę podłączonych urządzeń, widzi nieznany adres MAC i postanawia działać. Może złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a policja rozpocznie postępowanie.
Problem polega na tym, że ustalenie sprawcy nie jest wcale takie trudne. Każde urządzenie ma unikalny adres MAC, a jeśli korzystasz z cudzego WiFi regularnie, Twoje urządzenie będzie się pojawiać na liście. Połączenie tego z obserwacją, kto w okolicy korzysta ze smartfona w określonych godzinach, może być wystarczające do wskazania podejrzanego.
Co grozi za używanie cudzego WiFi w praktyce?
Teoretyczne zagrożenie karą do 2 lat więzienia brzmi groźnie, ale w praktyce sądy orzekają znacznie łagodniejsze kary. W przypadku jednorazowego lub krótkotrwałego korzystania z cudzej sieci, bez wyrządzenia szkody, najprawdopodobniej skończy się na grzywnie.
Sytuacja komplikuje się, gdy cudze WiFi wykorzystujesz do nielegalnych działań – pobierania piratowanych treści, rozsyłania spamu, czy co gorsza, do działań przestępczych. Wtedy właściciel sieci może mieć poważne problemy, bo to jego adres IP będzie widoczny w logach. A Ty dołożysz do swojej listy zarzutów kolejne przestępstwa.
Warto też pamiętać o odpowiedzialności cywilnej. Właściciel sieci może domagać się odszkodowania za wykorzystany transfer, szczególnie jeśli ma limit danych w umowie z dostawcą internetu.
Kiedy korzystanie z cudzego WiFi jest legalne?
Oczywiście nie każde podłączenie do cudzej sieci to przestępstwo. Korzystanie z WiFi jest w pełni legalne, gdy właściciel sieci wyraził na to zgodę – wprost lub w sposób dorozumiany.
Zgoda wprost to sytuacja, gdy sąsiad podaje Ci hasło do swojej sieci. Zgoda dorozumiana występuje na przykład w kawiarniach, hotelach czy bibliotekach, które celowo udostępniają internet klientom. Nazwa sieci typu „Kawiarnia_Free_WiFi" jest wyraźnym sygnałem, że właściciel zgadza się na korzystanie.
Problem pojawia się przy sieciach domowych bez hasła. Sam fakt, że sieć jest otwarta, nie oznacza zgody na korzystanie. Może to być niedopatrzenie właściciela, błąd konfiguracji routera lub po prostu nieświadomość zagrożeń. Zakładanie, że „skoro nie ma hasła, to można" jest ryzykowne prawnie.
Jak właściciel może się chronić?
Jeśli obawiasz się, że ktoś korzysta z Twojej sieci bez pozwolenia, masz kilka możliwości działania. Pierwsza i najoczywistsza to zabezpieczenie sieci silnym hasłem. Współczesne routery oferują szyfrowanie WPA3 lub przynajmniej WPA2, które skutecznie chronią przed nieautoryzowanym dostępem.
Możesz też regularnie sprawdzać listę urządzeń podłączonych do routera. Nieznane adresy MAC powinny wzbudzić Twoją czujność. Niektóre routery pozwalają na filtrowanie MAC, czyli dopuszczanie tylko konkretnych, wcześniej zdefiniowanych urządzeń.
Jak opisywaliśmy w tekście o ochronie przed cyberzagrożeniami, świadomość zagrożeń to pierwszy krok do skutecznej obrony. Niezabezpieczona sieć WiFi to nie tylko ryzyko utraty transferu, ale też potencjalne problemy prawne, gdy ktoś wykorzysta Twoje łącze do nielegalnych działań.
Co zrobić, gdy ktoś korzysta z Twojego WiFi?
Jeśli odkryjesz intruza w swojej sieci, masz kilka opcji. Najprostsza to zmiana hasła – wtedy wszystkie urządzenia zostaną rozłączone i tylko te, którym podasz nowe hasło, będą mogły się ponownie połączyć.
Możesz też złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W takim przypadku warto wcześniej zebrać dowody – zrzuty ekranu z panelu administracyjnego routera pokazujące nieznane urządzenia, logi połączeń, ewentualnie informacje o zużyciu transferu.
Pamiętaj jednak, że postępowanie karne to poważna sprawa. Jak wyjaśnialiśmy w artykule o zgłaszaniu przestępstw internetowych, zawiadomienie o przestępstwie uruchamia machinę wymiaru sprawiedliwości. Jeśli sąsiad po prostu przez chwilę skorzystał z Twojego netu, może warto najpierw porozmawiać zamiast od razu dzwonić na policję.
Podsumowanie
Odpowiadając na pytanie, co grozi za używanie cudzego WiFi – konsekwencje mogą być poważne. Kodeks karny przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do 2 lat. Kodeks wykroczeń dodaje możliwość grzywny nie niższej niż 1000 zł za utrudnianie transmisji danych.
W praktyce większość spraw kończy się grzywnami, ale sam fakt, że korzystanie z cudzego internetu to przestępstwo, a nie drobne wykroczenie, powinien dać do myślenia. Darmowe hotspoty w kawiarniach i bibliotekach są powszechnie dostępne, a pakiety danych mobilnych coraz tańsze. Ryzykowanie odpowiedzialnością karną za kilka megabajtów cudzego transferu po prostu nie ma sensu.
Pamiętaj też, że przestępstwo jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego, więc jeśli właściciel sieci nie złoży zawiadomienia, sprawa nie trafi do prokuratury. Ale czy naprawdę chcesz ryzykować, że sąsiad akurat tego dnia będzie miał zły humor?
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj