Płacisz dużo dentyście? Być może leczy ci zdrowe zęby, bo chce zarobić
W niektórych przychodniach stomatologicznych dentyści otrzymują wytyczne, by kwalifikować jako ubytek wszystko, co się da. Pacjenci, którzy ufają autorytetowi lekarza, zostawiają tysiące złotych na zbędne zabiegi. Proceder nagłośnili znani działacze społeczni, a skala problemu jest niepokojąca.

Z kilku wytypowanych zębów do leczenia był tylko jeden
Niedawno byłam na wizycie kontrolnej w jednej z dużych przychodni stomatologicznych. Choć ostatnio pojawiłam się tam zaledwie kilka miesięcy temu, dentystka wyraziła duże niezadowolenie ze stanu moich zębów. Twierdziła, że mam do leczenia aż kilka z nich. Wydało mi się to mało wiarygodne.
Postanowiłam więc skonsultować stan uzębienia z innym dentystą, prowadzącym indywidualną praktykę. W trakcie wizyty niczego mu nie sugerowałam. Sam powiedział, że mam do leczenia tylko jednego zęba. Zapytałam go więc o wskazane w przychodni liczne ubytki.
Jak się dowiedziałam, kwalifikowanie zdrowych zębów jako chorych jest niestety możliwe w dużych strukturach medycznych. Każdy pacjent powinien wiedzieć, jak leczyć zęby u dentysty, żeby nie paść ofiarą takiego procederu.
Afera stomatologiczna — kto nagłośnił problem?
Sprawę już jakiś czas temu nagłośnili Zofia Sobczak i Jan Śpiewak. Nie zyskała ona jednak adekwatnego do powagi problemu rozgłosu. Znani działacze społeczni dotarli zarówno do relacji pacjentów, jak i dentystów.
Z wiadomości od poszkodowanych wynika, że nieuczciwi stomatolodzy wymieniają np. plomby, które nie wymagają wymiany. Zakładają je też tam, gdzie są one zbędne. W skrajnych zaś przypadkach informują podopiecznych o konieczności leczenia wszystkich zębów.
Autorytet stomatologa sprawia, że wiele osób zostawia u nich grube tysiące złotych na zbędne w ich przypadku procedury. Poważne nadużycie wychodzi na jaw dopiero wtedy, gdy trafią do innego dentysty.
Duże przychodnie i targety sprzedażowe — skąd się bierze problem?
Z przedstawioną sytuacją można spotkać się zwłaszcza w dużych przychodniach. Zatrudnieni tam stomatolodzy są zazwyczaj ich podwykonawcami – na umowach B2B. To właśnie zalety umów B2B dla przychodni sprawiają, że taki model jest tak powszechny — firma nie ponosi kosztów etatu, a lekarz formalnie prowadzi własną działalność. Kwalifikując zdrowe zęby do leczenia, spełniają targety sprzedażowe ustalone przez menedżerów.
Konsekwencje prawne dla nieuczciwych dentystów
Z prawnego punktu widzenia nieuczciwym dentystom grozi bardzo dużo. Temu, na jakie narażają się konsekwencje, należałoby poświęcić oddzielny artykuł. W tym miejscu dość wspomnieć, że mogą spotkać się z zarzutami karnymi (np. z paragrafu dotyczącego oszustwa).
Narażają się także na odpowiedzialność zawodową przed izbą lekarską. Warto pamiętać, że obowiązki lekarzy wynikają nie tylko z procedur medycznych, ale również z kodeksu etyki lekarskiej — za ich złamanie grozi nawet pozbawienie prawa do wykonywania zawodu. Oprócz tego dentyści ponoszą odpowiedzialność cywilną, związaną z ewentualnym wypłaceniem pacjentom odszkodowania.
Podstawowym dowodem w takiej sprawie może być pisemna opinia innych stomatologów, w której pojawi się informacja, że mamy zdrowe zęby, i dokumentacja radiologiczna. Warto wiedzieć, że proces w sprawie błędu medycznego wymaga rzetelnego zebrania takich dowodów, dlatego dokumentację należy zabezpieczać na bieżąco.
Jak się chronić przed nieuczciwym stomatologiem?
Zamiast walczyć z nieuczciwymi dentystami, lepiej bacznie przyglądać się ich pracy. Warto regularnie konsultować z innym stomatologiem to, czy wytypowane do leczenia zęby na pewno tego wymagają. Najlepiej udawać się w tym celu do małych, prywatnych gabinetów, gdzie dentyści nie mają nad sobą przełożonych.
Niektórzy z nich posiadają umowy z NFZ i udzielają konsultacji nieodpłatnie. Jeśli jeden stomatolog stwierdzi, że mamy masę ubytków, a dwóch innych powie, że posiadamy zdrowe zęby, powinniśmy rozważyć zmianę dentysty. Jeżeli natomiast mamy uzasadnione podejrzenia co do nieetycznego zachowania lekarza, warto wiedzieć, że skarga na lekarza to jedno z podstawowych narzędzi, po które może sięgnąć pokrzywdzony pacjent.

Emeryt ledwo wiąże koniec z końcem, ale jego mieszkanie jest warte 2 mln zł. Czy naprawdę jest biedny?
15.03.2026 16:20, Aleksandra Smusz
15.03.2026 15:15, Aleksandra Smusz
15.03.2026 14:17, Aleksandra Smusz
15.03.2026 13:19, Filip Dąbrowski
15.03.2026 12:03, Miłosz Magrzyk
15.03.2026 11:13, Rafał Chabasiński
15.03.2026 10:33, Piotr Janus
15.03.2026 9:54, Mariusz Lewandowski
15.03.2026 9:17, Jerzy Wilczek
15.03.2026 8:38, Filip Dąbrowski

Nowa ustawa daje prywatnej spółce banków monopol na dane Polaków. Ale nie sądzę, że kredyty będą droższe
15.03.2026 7:27, Filip Dąbrowski
15.03.2026 6:45, Mariusz Lewandowski
14.03.2026 23:11, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 15:22, Joanna Świba

Gmina płaci za prywatne przedszkole, choć w publicznym są wolne miejsca. A prywatne na jednym dziecku mają sporą przebitkę
14.03.2026 13:12, Joanna Świba
14.03.2026 12:12, Aleksandra Smusz

VeloBank kusi przedsiębiorców premią do 3000 zł za konto firmowe. Warunki są przystępne, ale jest haczyk
14.03.2026 11:18, Filip Dąbrowski
14.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 9:56, Mateusz Krakowski

Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary
14.03.2026 8:40, Joanna Świba
14.03.2026 7:42, Piotr Janus
13.03.2026 19:43, Marcin Szermański
13.03.2026 15:33, Filip Dąbrowski
13.03.2026 14:15, Aleksandra Smusz
13.03.2026 13:25, Marcin Szermański
13.03.2026 12:41, Piotr Janus

335 mln zł rocznie na bezdomne zwierzęta, a gminy nie kontrolują schronisk. 3/4 spraw o znęcanie kończy się umorzeniem
13.03.2026 11:22, Miłosz Magrzyk
13.03.2026 10:27, Aleksandra Smusz























