- Home -
- Prywatność i bezpieczeństwo -
- "Wszystko co publikujesz będzie od dzisiaj publiczne". Facebookowy łańcuszek powraca, tym razem bez statutu Rzymu
"Wszystko co publikujesz będzie od dzisiaj publiczne". Facebookowy łańcuszek powraca, tym razem bez statutu Rzymu
Po raz kolejny powraca facebookowy łańcuszek krążący po sieci od co najmniej 2012 r. Niektórzy użytkownicy portalu cały czas nabierają się na groźbę wykorzystania publikowanych treści. Najnowsza iteracja łańcuszka nie odwołuje się do tajemniczego "statutu Rzymu". Wciąż jednak pozostaje całkowitą bzdurą. Publikując go jedynie się ośmieszamy przed znajomymi.

Użytkownicy Facebooka w dalszym ciągu nabierają się na łańcuszek św. Antoniego rozsiewany od 2012 r.
Facebookowy łańcuszek mający uchronić użytkowników portalu przed wykorzystaniem publikowanych przez nich treści stał się właściwie swego rodzaju tradycją. Pierwsze jego ślady możemy znaleźć w okolicach 2012 r. Na łamach Bezprawnika co kilka lat ostrzegamy przed stosowaniem się do zawartych w nim rad, między innymi w 2017 r. i 2019 r.
Najnowsza iteracja łańcuszka wydaje się bardziej dopracowana od poprzednie. Nie ma chociażby odniesień do absurdalnego "statutu Rzymu". Składnia też jakby nieco lepsza. Autorzy tym razem się postarali. Nie zmienia to faktu, że facebookowy łańcuszek pozostaje stekiem bzdur. Jego treść prezentuje się następująco:
Po raz kolejny użytkowników straszy się w dość dramatyczny sposób. Pisownia oryginalna:
Jak jest naprawdę? Czy rzeczywiście wystarczy "zwykłe kopiuj-wklej", by ustrzec się przed rzekomymi konsekwencjami prawnymi rzekomej kolejnej zmiany zasad funkcjonowania Facebooka? Odpowiedź jest bardzo prosta: nie. Zacznijmy od tego, że facebookowy łańcuszek zaczął krążyć po portalu w ciągu ostatnich kilku dni. W tym czasie nie było żadnej większej zmiany w jego regulaminie. Co więcej, w przypadku tego konkretnego łańcuszka to zawsze jedna i ta sama zmiana.
Facebookowy łańcuszek nie niesie ze sobą absolutnie żadnych skutków prawnych
Regulamin Facebooka dość precyzyjnie określa relacje pomiędzy portalem a użytkownikiem, w tym także w kwestiach dotyczących prywatności i własności udostępnianych w nim treści. W tym także to, kiedy i w jaki sposób portal może skorzystać korzystać z udostępnianych w nim danych. Co więcej, Facebook w swojej działalności musi uwzględniać przepisy obowiązującego prawa, w Polsce będzie to prawo krajowe i unijne. Wyraz tego bezwzględnego podporządkowania znajdziemy chociażby w następującym zapisie:
Bezpieczeństwo danych osobowych użytkowników Facebooka chroni zarówno unijne RODO, jak i polska ustawa o ochronie danych osobowych. Prawa autorskie zabezpiecza ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Muszę przy tym zmartwić te osoby, które liczą, że mogą się w magiczny sposób uchronić przed wykorzystaniem udostępnianych treści jako dowodu w postępowaniu przed sądem. Służby mają dostęp do portali społecznościowych i chętnie z tej możliwości korzystają. Facebooka w razie potrzeby przegląda nie tylko policja, czy prokuratura, ale także Krajowa Administracja Skarbowa.
Pytanie wreszcie: czy facebookowy łańcuszek ma w ogóle jakąkolwiek moc sprawczą? Odpowiedź znowu brzmi "nie". Bzdurą jest też stwierdzenie, że wszyscy użytkownicy portalu musieliby wklejać cokolwiek na swoją tablicę. Facebook ma przecież dużo lepsze narzędzia do komunikacji ze swoimi użytkownikami i ewentualnego potwierdzania wymaganych przez prawo zgód.
Jedyne co jego publikacja tego łańcuszka św. Antoniego może uczynić, to skompromitować nas w oczach znajomych, którzy zauważą go na naszej tablicy. Zapewne dokładnie o to chodzi internetowym trollom, którzy stworzyli łańcuszek i rozsiewają go wśród użytkowników Facebooka.
zobacz więcej:
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski

Przedszkola każą rodzicom podpisywać zgodę na wezwanie karetki. Co się stanie, gdy jej nie podpiszesz?
29.03.2026 9:01, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 8:21, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 6:22, Mateusz Krakowski
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański

























